REKLAMA
REKLAMA
vs
1
:
0
02 marca 2016 r.| 20:45


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaAndre Marriner
  • Widzowie34 977

Relacja

West Ham lepszy od Tottenhamu w derbach Londynu

dodał: Przemysław Kucharzak  |  źródło: anglia.goal.pl  |  02.03.2016 22:38
West Ham pokonał 1:0 Tottenham w derbach Londynu rozegranych na Upton Park. Bohaterem Młotów został Michail Antonio, który już w 7. minucie ustalił wynik środowego spotkania.

Emocje w derbach Londynu osiągnęły poziom zenitu bardzo szybko, a zadbał o to bohater ostatnich tygodni na Upton Park - Michail Antonio.  Anglik postanowił nie patyczkować się z Totenhamem i otworzył wynik spotkania już w 7. minucie gry, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego Dimitri Payeta.

Wydawało się, że szybko stracony gol podrażni zespół prowadzony przez Mauricio Pochettino, który w przypadku zwycięstwa na Upton Park wskoczyłby na pierwsze miejsce w tabeli ligowej, ale tak się nie stało. Goście w pierwszej połowie nie oddali żadnego strzału na bramkę, a West Ham wcale nie chciał poprzestać na jednobramkowym prowadzeniu. Obronę gości raz za razem nękał ofensywny tercet Młotów – Dimitri Payet, Michail Antonio i Emanuel Emenike. Jednak mimo kilku dobrych akcji, żadnemu z nich nie udało się drugi raz pokonać Hugo Llorisa i zespoły schodziły na przerwę przy prowadzeniu gospodarzy 1:0.

Pierwszy raz pod bramką Adriana zagotowało się równo po godzinie gry. Widząc małą bezradność swoich kolegów z formacji ofensywnych, na strzał z dystansu zdecydował się Toby Alderweireld, sprawiając tą próbą wiele problemów bramkarzowi gospodarzy, który odbił piłkę przed siebie, a dopadł do niej Hary Kane. Jednak najlepszy strzelec gości nie umieścił piłki w siatce, czym zrobił sporą przysługę nie tylko West Hamowi, ale i sędziemu bocznemu, który nie zauważył, że Anglik był momencie strzału kolegi na spalonym.

Drugą znakomitą okazję na doprowadzenie do remisu Kane miał już chwilę później. W tym przypadku jednak skiksował i jego strzał minął słupek bramki Adriana. W ostatnich minutach ani Kane, ani żaden z jego kolegów nie miał już okazji, by udowodnić, że „do trzech razy sztuka”, gdyż gospodarze bardzo skutecznie powstrzymywali ataki Kogutów, dowożąc do końcowego gwizdka sędziego wynik 1:0.

Tottenham pozostał na 2. miejscu w tabeli, ale strata Kogutów do liderującego Leicester powiększyła się do trzech oczek. West Ham również nie zmienił swojej lokaty i nadal zajmuje 6. miejsce, mając tylko jeden punkt straty do drużyn z Manchesteru.

West Ham – Tottenham 1:0 (1:0)
1:0 Antonio 7'
Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 13 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Evolver | 02.03.2016 22:42

Pierwsza połowa pierwszorzędnie przespana, w drugiej już dominacja ale poza przewagą w posiadaniu pilki nic z tego nie wynikało.

a kuuuuu@wa tego Sona to powinno się dyscyplinarnie wypie*dolić na zbity pysk. Gość nie potrafi przyjąć piłki ani nie zaliczył żadnego porządnego podania ani strzału. I to ma być schodzący napastnik? On poza pucharami myszki miki nie powinien się na boisku pokazywać. Zero totalne.

LeonidasAFC | 02.03.2016 22:44

To jak Panowie ktos jeszcze znowu będzie mnie gnoił jak napisze przed meczem ,ze dzisiaj wtopicie :)

THFC1882 | 02.03.2016 22:45

1 połowa to co to bez komentarza. W drugiej trochę lepiej ale typowe bicie głową w mur i w rezultacie zasłużona przegrana. Dembele wracaj bo nawet kilku podań po ziemi nie potrafią w środku pola wymienić bez ciebie

THFC1882 | 02.03.2016 22:46

Leonidas
Skoro jesteś takim jasnowidzem to zakładam, że dzisiejszą porażkę Arsenalu też przewidziałeś?

figarro | 02.03.2016 22:46

Bardzo słaby mecz Tottenhamu. Zero dokładności, zero zaangażowania, proste błędy i niektórzy mieli tendencję do znikania. West Ham zasłużenie wygrał. Mam nadzieję, że Poch podbuduje zespół przed meczem z Arsenalem. Szczęście w nieszczęściu, tylko Leicester zdobyło 1 punkt z Top4.

mors | 02.03.2016 22:49

LeonidasAFC  Trollu, a co zrobi twój Arsenal? Pochwal się.

rycerz17 | 02.03.2016 22:53

West Ham wyszedł na ten mecz jak na finał Ligi Mistrzów. Niesamowity pressing w pierwszej połowie, walczyli o każdą piłkę jak zwierzęta....

Tottenham jakoś kompletnie nie mógł sobie z tym poradzić i do przerwy zasłużenie Młoty prowadziły.
Potem mecz zmienił oblicze i to Koguty przeważały, jednak zabrakło dziś wsparcia dla Eriksena.
Kane kompletnie niewidoczny, Chadli słabiutko, Lamela przeciętnie, boczni obrońcy mało aktywni, a nawet jeśli już podłączyli się do przodu to i tak niewiele konstruktywnego z tego wynikało.

Oby to była tylko kwestia dyspozycji dnia, bo dziś przegraliśmy ten mecz fizycznie. Nawet silny jak tur Dier przegrał kilka starć takich bark w bark.

Kolejka pod Lisy.
Szalony sezon trwa.

mack | 02.03.2016 22:55

Derby to derby. WHU Bilica w tym roku gra bardzo dobrze.

slawekmat | 02.03.2016 22:59

no i co Lisy bedą mistrzem? WHU włącza się do gry o LM, stać ich na to bo grają z wielką pasją i do tego niezłą piłkę

Evolver | 02.03.2016 23:02

btw. Moim zdaniem Payet > Mahrez

Joker | 03.03.2016 03:10

Ja myslę, że to dla Tottenhamu była jednak pojedyncza wpadka, poza tym w derbach i z rywalem w naprawde dobrej formie... Jełsi Koguty ograja u siebie Arsenal, a patrząc na dyspozycje Kanonierów mogą to zrobić, to nadal Tottenham będzie dla mnie głównym kandydatem do tytułu...

Vigmarr | 03.03.2016 09:51

Szkoda Totków, mieli szansę wskoczyć na pozycję lidera i ją zmarnowali, ale nadal wg mnie są głównym faworytem do wygrania BPL w tym sezonie ;). Pozdrawiam i gratulacje dla kibiców West Hamu ;)

kubbak92 | 03.03.2016 10:49

No bez jaj... Powiem szczerze że jestem zawiedziony. Jednak cóż, wyścig ślimaków w tym sezonie. Nikt chyba nie chcę tego mistrzostwa.

W każdym razie Lisy nie odskoczyły i Tottenham ma cały czas szansę. Wszystko się może zmienić na przestrzeni kilku kolejek. Byle ekipa Pochettino nie pod**adła na siłach i pokazała charakter. Taki sukces jak mistrzostwo mogłoby być niezłym impulsem do rozwoju dla Spurs.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy