REKLAMA
REKLAMA
vs
1
:
2
09 kwietnia 2016 r.| 15:30


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaDaniel Siebert
  • Widzowie41 000

Relacja

Augsburg przerwał fatalną serię

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Bundesliga.Goal.pl  |  09.04.2016 17:31
Po sześciu meczach bez triumfu zawodnicy Augsburga zanotowali upragnione zwycięstwo. W meczu 29. kolejki Bundesligi pokonali na wyjeździe Werder Brema 2:1. O zwycięstwie rozstrzygnęli dopiero w końcówce spotkania za sprawą Hong-Jeong Ho. Dla Werderu to już czwarty mecz z rzędu bez wygranej.

Gdyby nie gol Werderu z 43. minuty o pierwszej połowie tak naprawdę można byłoby zapomnieć. Kibice obserwowali bowiem nudny pojedynek, w którym żadna ze stron nie była w stanie przejąć inicjatywy.

Gospodarze otworzyli wynik spotkania za sprawą Floriana Grillitscha, który złożył się do strzału z osiemnastego metra i kompletnie zaskoczył golkipera.

Osiem minut po zmianie stron goście doprowadzili do wyrównania. Caiuby dośrodkował piłkę na piąty metr, a tam doskonale zachował się Alfred Finnbogason. Reprezentant Islandii głowa posłał piłkę do siatki.

W dalszej fazie spotkania aktywniejsi byli gospodarze, ale to przyjezdni w samej końcówce przechylili szalę na swoją korzyść. Daniel Baier dośrodkował piłkę z rzutu wolnego na piąty metr, a tam całą akcję skutecznym strzałem zamknął Hong Jeong-Ho. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.

Werder Brema - FC Augsburg 1:2 (1:0)
1:0 Grillitsch 43'
1:1 Finnbogason 53'
1:2 Hong-Jeong Ho 87'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

nazawszeBVB | 09.04.2016 17:33

Kolejny raz Werder pokazuje,że ich miejsce jest w 2 lidze.

radrif | 09.04.2016 17:33

Co za frajerstwo...

Stormblast | 09.04.2016 17:33

Nie wiem co napisać. Brak słów. Augsburg jest dużo gorszą drużyną, a wygrywa na wyjeździe! Skandal i druga Bundesliga wita, bo to nasze miejsce. Augsburg swój pierwszy strzał oddaje w drugiej połowie i oczywiście jest to gol.

Wiedwald mógł strzelić bramkę w 92. minucie, ale tu nie ma o czym mówić. Ten mecz trzeba było wygrać i tyle...Werder 17 strzałów, a rywale 4 i to jest najlepsze podsumowanie tej kopaniny. Nie wiem: jedyna nadzieja to słaba gra Eintrachtu, ale potem trafimy w barażach na RB Lipsk i przegramy, a w międzyczasie dostanę zawału.  

MatiP | 09.04.2016 17:41

Mimo wszystko - uważam, że macie nienajgorszy terminarz.
Hamburg nie błyszczy
Stuttgart - znów traci gole na potęgę
Kolonia - będzie wdzięcznym rywalem jeżeli będzie miała zapewnione utrzymanie
Eintracht - może się okazać, że to będzie mecz o pietruszkę dla Frankfurtu

bundes | 09.04.2016 19:43

Który to już raz mecz jak najbardziej do wygrania przegrywamy, kolejny raz drużyna ktora stwarza pół sytuacji wygrywa strzelając dwie bramki.
Czas zmienić trenera bo Nie mamy az tak kiepskiej kadry a postępu nie widać od miesięcy, na 0 z tylu to zagraliśmy chyba 3lata temu co tez czas zauważyć. Jak może trenerem bramkarzy być gość który nigdy nie powąchał murawy. Jeszcze raz powtórzę czas zmienić trenera będzie taniej niż zmienić cały skład.

KAT | 10.04.2016 00:43

Brak Claudio i chaos w ataku totalny, nie wiedza kur... jak maja grac.. To jest porazka na 2 lige te punkty sa bezcenne. Watpie zeby za tydzien wygrali z wilkami ale chyba tylko taki mocny "strzał" da nam nadzieje. Na razie morale w zespole takie jak u nas kibicow... 10%  ?? Ku.wa spadniemy szok... 20 lat tego nie przezylem z Werderem

KAT | 10.04.2016 00:45

w sumie to nawet 25.... bo mialem chyba z 7 jak zacząłem.. Skripnik raus dobrze bundes pisze. Skład jest całkiemm dobry tylko jakies wiary brakuje w tym zespole...

cich cich | 10.04.2016 01:07





To byłaby wielka strata. Taki klub...i spadek.

Pamiętam ich jeszcze z czasów Voellera, 45 lat skończyłem niedawno. Nie byłem największym fanem stylu Otto...ale wtedy odnosili wielkie sukcesy. Reinders , Rudi ( tego wielu pamięta w Niemczech, we Włoszech i we Francji , dobry był skurczybyk ), Mirko Votava, Rune Bratseth, Eilts ( krew z krwi - legenda Werderu, trochę niedoceniany ale bardzo inteligentny piłkarz. Podczas Euro 1996 rozegrał wielką partię ). Potem byli -  Andy Herzog ( jak ja kochałem tego gościa ) i Super Mario Basler...obaj porwani przez Bayern. Jeszcze później Miro - ten również porwany ;) . Sepp Piontek - twórca duńskiego dynamitu, ten który w latach 80tych wprowadził reprezentację Danii na piłkarskie salony ...jako pilkarz był przecież legendą  Bremy, z resztą zaraz po zakończeniu kariery prowadził Werder jako trener. Było ich wielu, tych dla których warto było oglądać ich mecze. Ten klub nie zasługuje na taki los. Ta minimalna porażka w dwumeczu z wielkim Milanem Sacchiego -  1989...i zdobycie PZP w 1992...i mecz o Superpuchar Europy z Barceloną, ta dogrywka z Szachtarem w 2009tym - Mesut ( prosto z Schalke ), Thorsten ( wicemistrz świata z 2002go), Franek Baumann ( również wicemistrz chociaż nie był podczas MŚ  podstawą jak Frings ), Naldo...wydaje się jakby to było wczoraj...a teraz spadek ? Szkoda, przyzwyczaiłem się...to taka świecka tradycja. Zbyt wiele ekip z historycznej czołówki nie gra już tego co kiedyś...Werder, HSV, Stuttgart, Eintracht, Koeln ( moja kochana Kolonia ) - płacz kiedy się ogląda ich klubowe drużyny dzisiaj...po latach. Borussia Mgl, słynna Borussia to także nie to co dawniej bywało...zdecydowanie nie to, przepaść. Kaiserslautern, Duesseldorf, Brunszwik, Duisburg...w tych miastach teraz ogląda się drugą Bundesligę, a gdzie TSV 1860, Wuppertal, Uerdingen ? Takie smutne czasy. Nie starczyłoby miejsc w elicie Bundes żeby pomieścić wszystkich zasłużonych i to tylko na przestrzeni ostatnich 50ciu lat.


Szkoda...ale nadal mam nadzieję że jednak nie spadną.

Powodzenia !!!


PS    Zanim południowy styl...porwał mnie bez reszty byłem wielkim fanem tamtej piłki . Jako 9ciolatek najpierw mocno przeżyłem porażkę HSV w finale PEMK a później obejrzałem na koloniach całe ME w 1980tym ( tak, w czerwcu...uparci mogli zaliczyć i 3 turnusy w czasie wakacji )...takiego mieliśmy wychowawcę - WF-stę...kazał nam oglądać ( dziękuję mu do dzisiaj ) , potem zrobił nam piłkarski quiz i pytał nas skąd pochodziła rodzina holenderskiego skrzydłowego Tahamaty...poważnie : )))  Jako 11latek modliłem się przed ruskim telewizorem marki Elektron ( jego poprzednik Rubin ...zaliczył mały wybuch, taka technologia ) podczas karnych z Francją w 1982...rodzice wysyłali mnie do psychologa, he he he...płakałem kiedy Włosi zgotowali im piekło w finale , moja zła ciotka nazwała mnie "małym faszystą " (  Argentyna była już dawno ugotowana , Holendrów których kochał mój brat nie było w ogóle na tym turnieju ale dzięki niemu wiedziałem skąd nowoczesna piłka pochodzi...). W tym samym roku za Schusterem i za Maradoną podążyłem do Barcelony, tak rozpoczęła się moja przygoda z PD.

Miałem świra na punkcie Niemców ...to w pewnym sensie zostało mi do dzisiaj, podziwiam kulturę języka niemieckiego - piłkę, muzykę, film, literaturę, filozofię. Moja babcia  była z pochodzenia Niemką ...była jednak starej daty,  wychowała się w Polsce...więc czuła się Polką.   Jej mąż, mój dziadek przed wojną w wielokulturowej Łodzi jako Policjant zajmował się niemieckimi volksbundami. Dziadka zamordowali Rosjanie. W czasie wojny babcia nie podpisała volkslisty. Pomimo gróźb utrzymywała że jej rodzina pochodzi ze Szwajcarii ( co było prawdą chociaż trafili tam z Niemiec na początku XIX wieku  ) i że nic nie łączy ją z Trzecią Rzeszą ( co również było prawdą ). Musiała wyjechać do Warszawy, tam łatwiej było się ukryć. Pod przybranym nazwiskiem   wykładała Biologię na tajnych kompletach ( była Pediatrą, Botaniki i Zoologii uczył ktoś inny ) , bawiła się także w zastępstwa na lekcjach z Łaciny i Chemii. Żeby było śmieszniej jej koleżanka pani Gottwald ( !!! ) uczyła Historii, specjalizacja - Historia Polski. Jeszcze długo po wojnie manifestowała swoją anty-niemieckość  na każdym kroku i jak opowiada moja mama bywało śmiesznie kiedy raz na 10 lat przyjeżdżała ze Szwajcarii siostra babci z mężem ( niemieckim...Szwajcarem ..he he he ), Barbara wyemigrowała po wojnie. Ojczyzną mojej babci była Polska ...od początku do końca. Dzisiaj niewielu zrozumie jak poplątane mogą być dzieje naszego narodu. Paradoksalnie to ja powróciłem jako ten zły niemiecki  duch i jak widać ...trochę dziwnie wkleiłem się w rodzinną historię z moją germanofilską manią. Babcia Amanda ( wiem, dzisiaj trochę egzotyczne imię ) wyrzekłaby się takiego wnuka, bezapelacyjnie ...he he he, nawet jeżeli w ogóle sobie na to nie zasłużyłem ( ostatecznie można słuchać Bacha, czytać Goethego i nadal być Polakiem z krwi i kości ). Drażni mnie to że dzisiaj z pewną rezerwą patrzy się na Fanów tamtej piłki tu na tym portalu...przypisując im wszystkie grzechy przodków Fringsa, Eiltsa, Voellera, Schaafa, Sauera, Wiesego...itd, itd... Nikogo nie drażnią błyskotliwe wstawki w języku włoskim, hiszpańskim czy angielskim...niemiecki zawsze źle się kojarzy. Historia nie może determinować wszystkiego, nie trzeba być nazistą żeby pasjonować się wyczynami sportowców zza naszej zachodniej granicy.

Pomimo mojej duchowej emigracji na słoneczne południe Europy kupowałem archiwalne numery Kickera, za czasów Komuny ...na kiermaszach pasjonatów w łódzkiej Hali Sportowej. Kłusowaliśmy z pierwszymi nielegalnymi antenami żeby złapać mecze pokazywane zagranicą...po prostu kino ( polska telewizja sporadycznie pokazywała mecze ligowe ze zgniłego zachodu ale w europejskich pucharach bywali rzetelni ..półfinały..finały, bywały nawet ćwierćfinały - głównie z p. UEFA ).  Pierwsze kasety VHS przemycane do Polski a na nich filmy o wielkich piłkarzach, fragmenty spotkań...to nic że mało wtedy rozumieliśmy...każdy kontakt to było coś wielkiego, niepowtarzalnego. Wszystko pamiętam i pielęgnuję...w zaciszu.
Czasy burzy i naporu...he he he.

No to się wyspowiadałem ;)






Pozdro - cich cich





Bayer1904 | 10.04.2016 08:39

MatiP ja się całkowicie niue zgodze że Werder ma nie najgorszy terminarz,
HSV- nie obliczalny walczy może być remis.
Stuttgart-mimo że znów zaczyna tracic gole to tworzą sobie tyle okazji  że przy obronie Werderu to może ich zabić.
K*ln- Też łatwo nie będzie mało tracą i nie wiadomo co się spodziewać po nich.
Eintracht- Jest uzależniony od Meiera bez niego to dramat.

Mam nadzieje że Pizzaro da utrzymanie Werderowi ale takie mecze jak wczoraj trzeba wygrać zwłaszcza u siebie bo na wyjazdach może być ciężko



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy