REKLAMA
REKLAMA
vs
2
:
1
21 listopada 2015 r.| 16:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaMark Clattenburg
  • Widzowie24 343

Relacja

The Gunners przegrali w West Bromwich!

dodał: Mateusz Dolniak  |  źródło: anglia.goal.pl  |  21.11.2015 17:59
Grali o pozycję lidera, a spadli na czwartą lokatę. Piłkarze Arsene'a Wengera przegrali wyjazdowe spotkanie z West Bromwich Albion, mimo iż na the Hawthorns prowadzili. To trzeci mecz Kanonierów z rzędu bez zwycięstwa.

Nieco lepiej rozpoczęli mecz podopieczni Tony'ego Pulisa, ale tuż przed upływem drugiego kwadransa - zgodnie z planem wydawałoby się - objęli prowadzenie Kanonierzy. Futbolówkę do siatki z bliskiej odległości wpakował do siatki Olivier Giroud.

Początek marszu na fotel lidera? Nic bardziej mylnego. Już kilka minut później gola wyrównującego zdobył James Morrison, a w 40. minucie prowadził już West Brom. Spod linii końcowej futbolówkę w pole bramkowe zagrywał McClean, a ta odbiła się od Mikela Artety i wpadła do siatki.

Tuż po zmianie stron i strzale Ozila słupek uchronił gospodarzy przed utratą bramki i jednocześnie prowadzenia. Arsenal przez całą drugą odsłonę próbował zdobyć drugiego gola, ale jak nie błyszczał między słupkami Boaz Myhill, to gościom nie sprzyjało szczęście. Najlepszą szansę zmarnował kilka minut przed końcem Santi Cazorla, który przestrzelił z rzutu karnego.

West Bromwich Albion - Arsenal FC 2:1 (2:1)
0:1 Giroud 28'
1:1 Morrison 35'
2:1 Arteta (sam.) 40'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 28 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

arsenal&wisla | 21.11.2015 18:00

Arsenal nie miał dzisiaj prawa zemisowac ani tym bardziej wygrac a spartaczony karny przez Cazorle tylko to potwierdził. I jeszcze zeby było mało toCoquelin kontuzja kolana, ktora pewnie na miesiac wykluczy go z gry a w takim wypadku zostajemy tylko z Flaminim bo Arteta, ktory wszedł i dał w prezenciete bramki dla WBA takze złapał kontuzje. W dzisiejszym meczu wrociła normalnosc w Arsenalu, gorzej to juz chyba byc nie moze

wentello | 21.11.2015 18:02

Miałem przeczucie, że Arsenal tego meczu nie wygra. WBA jest zawsze ciężkim przeciwnikiem. Gratulację.

martialmagnifiq | 21.11.2015 18:02

Arsenal wraca na swoje miejsce w tabeli.Ten zespół jest zbyt słaby kadrowo i mentalnie by wygrać Mistrzostwo.Wypada Coqleuin i wchodzi amator Arteta.
Wenger przespał okienko i teraz zbiera z tego plony.

figarro | 21.11.2015 18:02

Beznadziejny Arsenal. Do 80 min chyba 1 strzał na bramkę. Karny to śmiech na sali. I dobrze, że go nie wykorzystał Cazorla. WBA nie było lepsze, obie drużyny zagrały słabo.

Czupryn1994 | 21.11.2015 18:02

Sensacja nie spodziewałem się że Arsenal przegra z WBA. I te kontuzje...

MasterArsenal | 21.11.2015 18:05

Campbell i Arteta dzisiejszym meczem przedluzyli sobie kontrakty :D

Dodajmy do tego bezblednego Mertesackera i jest zlota trojca.

Najgorsza jest jednak kontuzja Coquelina, ktorego nie ma kim zastapic nawet w polowie.
Przegrana na wlasne zyczenie, gratuluje WBA.

Sedzia rowniez pokazal, ze jednak blizej mu do przecietniactwa niz do Olivera, choc myslalem, ze bedzie dobrze to prowadzil.

slawekmat | 21.11.2015 18:08

no i pieknie. WBA wiele szcześcia ale jakoś dotrwali z tymi 3 pkt.

kielbasa | 21.11.2015 18:11

arsenal&wisla
Spodziewałeś się, że Arsenal wygra wszystkie mecze do końca sezonu w piorunującym stylu? Zejdź na ziemie. Taki jest sport, a ten mecz mógł przybrać wiele innych scenariuszy gdyby nie detale. W ostatecznym rachunku West Brom miało więcej szczęścia. Poza tym, takich meczy przez dekadę kibicowania Arsenalowi widziałem dziesiątki albo setki. Ta porażka drażni, ale już się przyzwyczaiłem do tego że droga Arsenalu nie jest usłana różami.

arsenal&wisla | 21.11.2015 18:27

@kielbasa
Wiadomo, ze nie wygra wszystkiego ale z takimi druzynami jak West Brom wygrywanie to jest mus. Po prostu gdyby od poczatku grali jak Arsenal to by zadnych problemow nie było a tak z Tottenhamem i z WBA pierwsza połowa przespana (jedyna zmiana to dzisiejsza bramka Giroud). I nie ma tutaj wytłumaczen kontuzjami, trzeba z kazdym w lidze grac na 100% a nie byc pewnym swego juz przed pierwszym gwizdkiem a dzisiaj Arsenal zdecydowanie był za pewny siebie.

Rafa_El | 21.11.2015 19:32

Wengerowi wyraznie dzisaj puszczały nerwy i mu się nie dziwię ,zdziesiątkowany przez kontuzje Arsenal znów  pokazuje,że to zespół bez  "cojones" ,a to co zrobił nasz niezwykle doświadczony kapitan to nie mam pytań,raz,że strzelił samobója to dwa,że prawie  udało mu się to zrobić to ręką...Gdy do karnego podchodził Cazorla to czułem,że nie strzeli,to nie był od początku nasz dzień.Najgorsza jest jednak kontuzja Coquelina...wraca Ramsey, a dzisaj Liverpool prawdopodobnie ogra City,w walce o mistrzostwo wszystko jeszcze się może zdażyć ale może się okazać,że jak co roku  przegrywamy sezon głównie przez kontuzje ...

Rafa_El | 21.11.2015 20:03

@Bugi
Dlatego napisałem na początku,że ten zespól nie ma " cojones"  ,a bez cojones nie można zdobyć mistrzostwa ,no chyba,że się jest Barceloną :)

Routon | 21.11.2015 20:29

Grać bez 2 podstawowych a mieć kontuzjowanych 9 zawodników którzy regularnie grają i mieć juniorów na ławce to \"drobna\" różnica. Jak tego nie rozumiesz to dobry łeb jesteś.

Routon | 21.11.2015 20:31

Wyjmij se składu United Rooneya, Martiala, Bastiana, Mate, Carricka, Younga, Depaya, Morgana i Blinda i zobaczymy czy nie powiesz po przegranym meczu o pladze kontuzji.

Dominik_S | 21.11.2015 21:20

Niestety ( albo i na szczęście) nie oglądałem meczu. Nie ukrywam, że spodziewałem się wygranej, a tu takie coś. Mogli chociaż ten remis uratować-i nie ma co winić Cazorli, który się poślizgnął.Trudno się mówi. Ale tym bardziej szkoda, bo Citki też przegrali.

martialmagnifiq
"Arsenal wraca na swoje miejsce w tabeli.Ten zespół jest zbyt słaby kadrowo i mentalnie by wygrać"
Dobra dobra-ty się tak nie podniecaj wygraną MU awansem na drugie miejsce.No nie wmówisz nam, że MU jest mocne mentalnie i kadrowo na tyle, aby zasłużyć na mistrzostwo. Ciekaw jestem także twojego zdania odnośnie waszego rywala zza miedzy. I w ogóle kto twoim zdaniem idzie na mistrza w takim razie?

slawekmat | 21.11.2015 21:25

Routon
U was z podstawy nie bylo Ramsea Walcotta. Ox to i tak lawa zazwyczaj Coq zaliczyl kontuzje w trakcie meczu a o Jacku ciezko obecnie mowic jako podstawowym pilkarzu....oswiec mnie bo jakos nie widze tu 9 podstawowych pilkarzy

Dominik_S | 21.11.2015 21:25

Niestety ( albo i na szczęście) nie oglądałem meczu. Nie ukrywam, że spodziewałem się wygranej, a tu takie coś. Mogli chociaż ten remis uratować-i nie ma co winić Cazorli, który się poślizgnął.Trudno się mówi. Ale tym bardziej szkoda, bo Citki też przegrali.

martialmagnifiq
"Arsenal wraca na swoje miejsce w tabeli.Ten zespół jest zbyt słaby kadrowo i mentalnie by wygrać"
Dobra dobra-ty się tak nie podniecaj wygraną MU awansem na drugie miejsce.No nie wmówisz nam, że MU jest mocne mentalnie i kadrowo na tyle, aby zasłużyć na mistrzostwo. Ciekaw jestem także twojego zdania odnośnie waszego rywala zza miedzy. I w ogóle kto twoim zdaniem idzie na mistrza w takim razie?

Rafa_El | 21.11.2015 21:42

@slawekmat
Tu nie tylko chodzi o to,że z podstawy brakowało Ramseya i Walcotta  + Coquelina,którego kontuzja była decydująca w tym meczu ,jego zmiennik bezpośrednio i pośrednio podarował WBA 2 bramki.a chodzi też o to,że zawodnicy są przemęczeni i nie ma w drużynie tego pierwiastka rywalizacji o pierwszy skład,gdyby taki Sanchez i Cazorla mogli by odpocząć choć w co 3,4 meczu i wiedzieliby,że taki Wilshare czy Welbeck naciskają ich świetnymi występami na treningach to gra Arsenalu wyglądała by dzisaj inaczej-jestem tego pewny ! :)

Routon | 21.11.2015 21:52

Ox, Wilshere, Welbeck, Rosicky to ława ale właśnie dzisiaj tej ławy brakowało w 2 połowie bo nie miał kto wejść na boisko i pociągnąć gry do przodu a oprócz Campbella na ławce był 20 letni Iwobi czy 17 letni Reine-Adelaide. I na tym sie kończyły opcje w ofensywnie.

slawekmat | 21.11.2015 22:01

W United bylo dzis niewiele lepiej bo na lawie byl McNair Rasford Pereira Darmian Romero Gershaw( o ile sie niemyle)

LeonidasAFC | 21.11.2015 22:30

Dzisiaj zabrakło po prostu tez szczęścia,był przypadkowy samobój,był głupio zrąbany karny,były słupki no i Mark którego w sumie cenię ,się nie popisał.
Nie wiem czy ktos o tym wspomniał ale Arteta nie faulował i wolnego bramkowego byc nie powinno ,czyty wslizg trafienie w piłkę,bez agresji.To samo z karnym na Giroudzie tym nieodgwizdanym .Także dwie syt. które mogły zmienic losy meczu.

Routon | 21.11.2015 23:37

Bugi oczywiście że można wygrać z plagą kontuzji i Arsenal pokazał to bijąc dopiero Swansea 0-3 ale nie da się wygrywać z plagą kontuzji CIĄGLE. A kontuzjowani w Arsenalu to: Ospina, Coquelin, OX, Wilshere, Ramsey, Walcott, Rosicky, Welbeck. Policz sobie. Oczywiście dzisiaj PIERWSZY mecz po kontuzji zagrał Bellerin, Arteta i Kościelny. Istna plaga.

Joker | 22.11.2015 02:20

Szczerze mówiac to akurat po West Bromie takiego wyniku się nie spodziewałem :) Co najwyżej jakies 0:0, choć z drugiej strony to zwycięstwo było odniesione zdecydowanie w ich stylu :) 1 strzał, 2 gole :) Kapitalna skuteczność :)

LeonidasAFC | 22.11.2015 08:21

Bugi
Niestety masz rację,Arsenal nie wygrywa mistrza przez kontuzje,bo w decydujących momentach sezonu wypada 6-7 podstawowych graczy i pozamiatane.
Tak jak zwróciłeś uwagę winny tu jest Wenger ,bo chyba nie ma drugiego takiego trenera w PL,który by widząc,że ma kilku graczy,którzy rok w rok sie zawsze łamią,udawał,że to nie problem i nie robił transwerów.
Nie kumam siwego ,ostatnie lata blisko pierwszej lokaty,wypadają ci sami gracze i syt. zawsze ta sama.Jak mozna na to nie reagować.Zeby w takim klubie boczny obrońca musiał na skrzydle biegać.

lester9 | 22.11.2015 10:51

martialmagnifiq - przypomnij mi które miejsce zajeliście w ostatnim sezonie? a które w przedostatnim? bo ja tam nie widzę, żeby Arsenal był na swoim miejscu w tabeli a przed wami dwa fajne mecze ;)) z Lisami na wyjeździe i WHU u siebie :)

devious | 22.11.2015 11:09

@Routon
Shaw, Martial, Rooney, Carrick, Fellaini, Valencia, Herrera, Jones. Plus Wilson, ktory dopiero wrocil po kontuzji i nie mogl wczoraj grac wiec Utd bylo bez napastnika a McNair gral pierwszy raz po dlugiej kontuzji. Policz sobie ;) Dziwnym trafem co sezon MU ma podobna plage kontuzji co Arsenal ale to kibice kanonierow zawsze najglosniej płaczą... Na swoj sposob jest to nawet zabawne, taki coroczny folklor; )

Saf pomimo plagi kontuzji potrafil mistrza wygrac, LvG w ub. sezonie tez mial masakre z kontuzjami i obecnie tez nie jest wesolo. Ale w MU kibice potrafią zauwazyc ze jednak porazki to nie tylko wina kontuzji ale wplywa na to wiele czynnikow.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy