REKLAMA
REKLAMA
vs
0
:
0
17 października 2015 r.| 13:45


Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaCraig Pawson
  • Widzowie35 926

Relacja

Remis w debiucie Kloppa

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  17.10.2015 15:36
Od bezbramkowego remisu z Tottenhamem na wyjeździe w ramach dziewiątej kolejki Premier League Jurgen Klopp rozpoczął swoją przygodę na stanowisku menedżera Liverpoolu.

The Reds już po pierwszym gwizdku arbitra rzucili się do ataków. W pierwszym kwadransie wyraźnie dominowali nad gospodarzami, regularnie nacierając na ich pole karne. Nie zdołali jednak udokumentować swojej przewagi.

Z czasem do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić podopieczni Mauricio Pochettino. W przeciwieństwie do przeciwników wykańczali swoje akcje niezwykle groźnymi strzałami. Dotyczy to przede wszystkim Clintona N’Jie. Były snajper Olympique Lyon oddał dwa bardzo groźne uderzenia. Najpierw w 28. minucie fantastyczną paradą po jego próbie popisał się Simon Mignolet, a kilkanaście minut później do szczęścia zabrakło mu kilku centymetrów.

Po zmianie stron przewaga Kogutów nadal była wyraźna. To właśnie gracze Tottenhamu dłużej utrzymywali się w posiadaniu piłki i częściej tworzyli ataki. W 84. minucie o zwycięstwie gospodarzy mógł przesądzić Harry Kane. Napastnik huknął z szesnastego metra, ale ponownie kapitalnie spisał się golkiper. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie.

Tottenham - Liverpool 0:0

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 19 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MasterArsenal | 17.10.2015 15:38

Po takim rozbracie z premierleague liczylem na prawdziwe fajerwerki w pierwszym meczu, a zobaczylem tylko kapiszony.
Dla postronnego widza slaby mecz, ale glownie za sprawa najwiekszych gwiazd obu zespolow, ktorych nie bylo widac lub po prostu graly przecietnie czy slabo.

W zeszlym sezonie bylem pod wielkim wrazeniem Kane'a, ale na dzien dzisiejszy to blizej mu do Rooneya niz do najlepszych napastnikow w lidze.

Remis jest zasluzony, niewielka tylko przewaga Tottenhamu.

Klopp w pierwszym wywiadzie podkreslil, ze bardzo wazne jest, aby nie tracic bramek i w debiucie mu sie to udalo.

Teraz trzeba liczyc, ze czego sie nie widzialo w meczu Tottenham - Liverpool bedzie mozna zobaczyc w meczu Everton - United

mack | 17.10.2015 15:39

Słabiutki mecz z obu stron. W naszym wykonaniu zabrakło ataku. Szkoda, że Sinclair wcześniej nie wszedł, Origi nic nie pokazał, chociaż piłek do niego praktycznie nie było.. Lallana i Lucas to jest jednak szrot. Razem z innym panem L jak Lovrenem niech jak najszybciej się ewakuują.

szogun | 17.10.2015 15:39

Źle nie było jak na debiut bez Benteke, Starydża czy Firmino. Can z Sakho pozamiatali, ale Szymonowi nic nie zabierze MOTM. Lecimy dalej, Cou dziś jedna wielka żenada.

Evolver | 17.10.2015 15:42

Ten mecz trzeba było wygrać. Liverpool miał pół okazji przez cały mecz + strzał Cana pod koniec... Kane powinien wykorzystać to co miał i byśmy się cieszyli, a tak to lipa tylko. Zastanawiam się tylko jakby się mecz potoczył gdyby Miler dostał drugą żółtą kartkę za swój 'NFL' na Rose...

slawekmat | 17.10.2015 15:42

Mecz dwoch druzyn ktore nie maja jak narazie żadnego stylu i opieraja sie na tym co kazdy pilkarz wymysli. Wynik sprawiedliwy chic trzeba dodac ze Kane z zeszlego sezonu schodzil by z 2 golami, kolejna sprawa to sedzie odnioslem wrazenie ze lekko faworyzowal Lfc szczegolnie przy sytuacji Milner Rose gdzie musial pokazac żółta i w konsekwencji czerwona Milnerowi. Potem w mniej groznych sytuacjach pokazal zoltko Lameli wtf? Co do Lfc to poza pressingiem i tym slynnym bieganiem to nic godnego uwagi nie zobaczylem. Ale to wiadomo ze nowy trener w tak krotkim czasie moze tylko wplynac na zmotywowanie pilkarzy. Ostatnia mysli oba kluby nie maja napastnika i dzieki Ci Lvg ze nie kupiles Kane bo cblop jest fatalny

figarro | 17.10.2015 15:42

Szkoda nie wykorzystanych okazji. Brawa dla Mignoleta. Dembele świetny. Kane kompletnie bez formy, ale nie ma dla niego zmiennika. Cieszy mecz na 0 i w końcu punkty z Liverpoolem, chociaż powinny być 3 punkty.

Konrad Robert | 17.10.2015 15:45

A czego wyscie sie  spodziewali..Powtorki z zeszlego sezonu?
Mym zdaniem to powinnismy sie cieszyc z tego remisu.Slabe zawody.Obu ekip.Tyle w temacie.

Matix | 17.10.2015 15:46

Mecz dwóch słabych drużyn, kopanina na poziomie polskiej ekstraklasy.

mackiki5 | 17.10.2015 15:46

czemu mahrez nie gra drugi mecz pod rzad? czy tam jest jakis konflikt na linii gracz trener?

Wisnia1990 | 17.10.2015 15:50

Wielkie spotkanie to nie bylo ale trzeba pamietac, ze gralismy z Tottenhamem i to na wyjezdzie. Gospodarze obecnie maja najlepsza obrone w lidze wiec z tego 1pkt mozna byc zadowolonym. Strasznie slaby Cou... tyle strat dawno nie widzialem u kogokolwiek.... Na plus Sakho,Mignolet i Can. Origi troche zagubiony ale byly momenty dobrej gry technicznej i swietnego utrzymywanie sie przy pilce. Skrel walczyl w obronie jak lew ale pare bledow sie przytrafilo... Brakuje zdecydowanie razenia z przodu i czesto nasi gracze nie wiedza jak wykorzystac przewage liczebna. Szkoda tej poprzeczki na poczatku pierwszej polowy, bo w mecz weszlismy bardzo dobrze.

Nie bylo tak zle... potrzeba czasu, czasu,czasu wiec poczekajmy :)

Pozdrawiam.

Evolver | 17.10.2015 15:50

slawekmat,
Moim zdaniem akurat żółta kartka Lameli się należała, może niekoniecznie za jakiś konkretny ostry faul ale za ich nadmiar... gość ma wyraźnie problem z czystym odbiorem piłki. Co do Kane'a to się zgadzam. Powinien zejść z jedną lub dwiema bramkami, Njie też miał fajną okazję ale Mignolet dzisiaj życiówka.

Evolver | 17.10.2015 15:53

I jeszcze słówko o naszych złotym napastniku... Kane nie wygrał dzisiaj chyba ani jednej główki ze Skrtelem... 188cm vs 191cm to nie jest miażdżąca przewaga wzrostu, tymczasem nie potrafię sobie przypomnieć choćby jednego pojedynku powietrznego który by wygrał... Dramat.

figarro | 17.10.2015 16:00

Son musi szybko wracać do zdrowia, bo na Kane nie da się patrzyć, choć to nie był i tak najgorszy jego mecz.

Stone1993 | 17.10.2015 16:05

@Evolver
Strzał w poprzeczkę, gdzie Loris nie zareagował to jest pół sytuacji? A pierwsza kartka żółta dla Milnera to była sprawiedliwa? Przecież to było bez sensu, Milner tylko podbiegł do Rose'a, nawet w niego nie wbiegł, a Rose po uderzeniu piłki i dużym zamachu siłą rozpędu kopnął w Milnera....

@slawekmat
Akurat sędzia mylił się w obie strony w tym samym stopniu. Było kilka dziwnych decyzji, ale ostatecznie jakichś rażących błędów nie było.

Ogólnie Tottenham grał trochę lepiej, ale nie na tyle, żeby wygrać mecz.
Co do Liverpoolu- wdrożony pressing silny i od razu widać w jakiej kondycji zespół zostawił Brendan...ale widać, że będzie progres, to po prostu widać.
Klopp dzisiaj wystawił czwartego napastnika, bo 3 pozostałych jest kontuzjowanych. Do tego kapitan zespołu- Henderson też kontuzja. Firmino tak samo. Flanagana i Gomeza można nie liczyć, bo pewnie i tak by nie grali. Przecież ławka LFC w tym meczu była po porstu żałosna. Mając do dyspozycji połowę podstawowego składu i tak nieźle Klopp to ustawił. Zobaczymy co będzie, jak będzie widać jego rękę już.

Martwi mnie tragiczna forma gracza z największym potencjałem na boisku. Cou talent ma niesamowity, ale to jak ze świetnej formy potrafi zjechać na tak żenujący poziom jest niesamowity, mało kto mając do dyspozycji takie umiejętności gra taką kaszanę...
Oby w następnych meczach było lepiej....

Liara | 17.10.2015 17:56

Nie było aż tak źle, jak na pierwszy mecz nowego szkoleniowca, w dodatku z tyloma kontuzjami. Jakby nie patrzeć, to większość kontuzjowanych to zawodnicy ofensywni. Fajnie, że udało się zagrać na 0 z tyłu, bo z taką obroną trzeba będzie grać przynajmniej do stycznia.
Teraz trzeba mieć nadzieję, że uraz Stu rzeczywiście jest niegroźny i że Benteke i Firmino szybko wrócą.
Najważniejsze, że wreszcie gramy czwórką w obronie i Can nie musi się tam męczyć.
Może to tylko autosugestia, ale wyglądało to tak, jakby zawodnicy mieli więcej chęci do gry, byli bardziej zdeterminowani i to też cieszy.

LeonidasAFC | 17.10.2015 18:08

To chyba był max jaki Klopp mógł wycisnąc tym składem.
Live bez czołowych armat,ale już lekko widoczna ręka Jurgena.
Sporo odbiorów i fajny presing tylko nie było komu z przodu podawać.
Wróca nieobecni,bedzie dobrze.

slawekmat | 17.10.2015 19:35

Ciekawe jak pilkarze wytrzymaja fizycznie granie takim pressingiem co 3 dni? W maratonie grudniowym jakos tego nie widze bedzie ciezko tak biegac co 2 dni

szogun | 17.10.2015 21:23

Jakoś dziwnym tropem Borussia wytrzymywała granie 3 meczów w tygodniu. Lester - Sunderland i West Ham w czasie Świąt, zle nie jest. Czekamy na Benia, Firmino i Starydza. Mam nadzieję zobaczyć ktoregoś z tych piłarzy z Kazaniem. Cou definitywnie na ławkę z Ruskimi, proszę o szansę dla Teszejry. Za tydzień zobaczymy już pewnie ciut lepszą grę, na efekty poczekamy, nigdzie nam się nie spieszy raczej.

Karninio | 18.10.2015 11:51

Oczy bolały od oglądania LFC w tamtym meczu. Tottenham zasłużył na te 1:0



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy