REKLAMA
REKLAMA
vs
0
:
1
13 września 2015 r.| 14:30


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaCraig Pawson
  • Widzowie40 303

Relacja

Tottenham wygrał w Sunderlandzie

dodał: MW  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  13.09.2015 16:20
Tottenham odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie angielskiej Premier League, wygrywając na wyjeździe z Sunderlandem 1:0. Jedyna bramka padła po strzale autorstwa Ryana Masona.

Sunderland nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich meczów na własnym boisku z Kogutami i także tym razem nie uchodził za faworyta spotkania. Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele sytuacji, a najlepszą z nich mieli gospodarze. Niewiele brakowało, a wynik otworzyłby były snajper Tottenhamu - Jermain Defoe. Piłka po jego uderzeniu zatrzymała się na słupku.

Jeśli chodzi o przyjezdnych, szczególnie aktywny w ofensywie był nowy piłkarz Kogutów - Son. Próbował on także uderzeń z dystansu, ale szwankowała u niego skuteczność.

Pod bramką Hugo Llorisa zakotłowało się ponownie w drugiej połowie, kiedy po strzale dystansu Jonesa piłka zmieniła tor lotu po rykoszecie. Francuz zachował ostatecznie czyste konto, a skapitulował golkiper Czarnych Kotów - Pantilimon. W 82. minucie po dograniu Lameli piłkę nad bramkarzem Sunderlandu posłał Ryan Mason, ustalając wynik tego spotkana.

Koguty mogły wygrać to spotkanie jeszcze wyżej, ale sytuacji oko w oko z Pantilimonem nie wykorzystał Harry Kane.

Sunderland - Tottenham 0:1 (0:0)
0:1 Mason 82'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

THFC1882 | 13.09.2015 16:28

Wymęczone, ale czas zacząć gonić czołówkę. Pierwsza połowa beznadziejna, druga trochę lepsza, ale szału nie było. Mason chyba mecz życia dzisiaj rozegrał. Kane i Son bardzo słabi. Lamela o dziwo nieźle i jeszcze ta asysta.

Depay7 | 13.09.2015 16:34

Słaba pierwsza połowa w wykonaniu Spurs . Druga natomiast dużo lepsza i udało im sie zdobyć 3 pkt.
Kolejny bardzo słaby występ Kane'a który tracil każdą piłke i marnował sytuacje za sytuacją. Coraz bardziej dochodze do przekonania , że nie powtórzy już takiego sezonu jak ostatni.

Wisnia1990 | 13.09.2015 16:35

Cenne 3pkt dla gosci. Jednak strasznie wymeczone i szczesliwe te zwyciestwo.... Sunderland postawil naprawde trudne warunki a podstarzaly Defoe zagral magicznie. Co kontakt z pilka to swietne dogranie lub wygrywane pojedynki 1v1 a nawet 2v1. Zadziwiajace jak gleboko Harry Kane musial wracac aby dostac pilke od kolegow... byly momenty,ze wracal pod wlasna polowe aby ktos mu podal.... czeste pilki jakie dostawal od kolegow wyrzucaly go do bocznych lin boiska. Jednak mial swietna szanse strzelic gola po podaniu Masona jesli dobrze widzialem. Warto bylo zobaczyc akcje bramkowa Tottenhamu, ktora po szybkiej wymianie pilki dala owy rezultat 1:0. Sunderland mial rowniez poprzeczke i byly momenty dominacji ale w okolicach 70min. zabraklo sil i zostawili za duzo miejsca w srodku boiska.... asekuracja rowniez nie byla tak zdycyplinowana jak w pierwszej polowie. Czasami gdy nie idzie druzynie z akcjami to staly fragment gry moze byc kluczowy (mowa o Tottenhamie) ale ich stale fragmenty to same nie doloty... strasznie drazniace te pilki z rzutow roznych, zwlaszcza Sona.

Gratulacje dla gosci.

Pozdrawiam.

figarro | 13.09.2015 16:40

Mecz do zapomnienia. Póki graliśmy "4-3-3" wyglądało to okropnie. Po wejściu Townsenda, a później Lameli wrócili do 4-2-3-1 i gra ruszyła. Bramka palce lizać. A forma Kane i Chadliego jest przerażająca. Fajnie zagrał Alli, a Son potrzebuje czasu. Mimo wszystko Sunderland zagrał nieźle i zasługiwali na punkty. Trzeba czekać na Eriksena.

figarro | 13.09.2015 16:41

A tak poza tym, Sunderland ma lepszą obronę od Chelsea. To już jest jakiś sukces... Chociaż każdy zespół obecnie ma lepszą obronę.

TRZASKAL | 13.09.2015 17:03

A niech redaktor MW przypomni mi pierwsze zwycięstwo Tottenhamu w tym sezonie?

rycerz17 | 13.09.2015 17:20

Skupię się na pozytywach.

1. Sunderland narzucił bardzo szybkie tempo gry od 1 minuty i sam tego tempa nie wytrzymał. Tak mniej więcej od 70 minuty zostawiali już dużo więcej miejsca.
2. Dodatkowy czynnik wpływający na ten wynik to dokonane zmiany: Poch trafił kapitalnie, a Advocat wręcz przeciwnie. Townsend i Lamela rozruszali atak, a Lee Cattermole gubił się jak dziecko...
3. Kolejna sprawa to zwykłe piłkarskie szczęście: Sunderland miał swoje sytuacje i w dwóch przypadkach zabrakło centymetrów do zdobycia gola (Defoe w słupek, Rodwell w poprzeczkę).
4. Indywidualnie na plus zasłużyli dziś Alli, Mason (ale tylko za drugą połowę), Dier (on już chyba na stałe bedzie grał jako DM), i wyróżnieni już wcześniej rezerwowi.
5. W Sunderlandzie można by dziś wyróżnić byłych Kogutów - Defoe i Kaboula. Poza nimi dużo dobrego do gry Czarnych Kotów wnosili Lens i Toivonen.


Tottenham nie wygląda na drużynę zdolną do walki o top4 (ani na papierze, ani "z gry"), więc jak skończymy sezon w top6 to będzie sukces. Kadra jest strasznie młoda i niezbalansowana. Brakuje ewidentnie piłkarzy do gry w środku pola (Bentaleb wypadł na miesiąc, nie wiadomo co z Masonem, a Dembele również jest kontuzjowany i kogo Poch ma wystawić w kolejnym meczu? Toma Carrolla? A może Winks??? he he to taki trochę śmiech przez łzy). Nie ma też naturalnej alternatywy dla Kane'a, który jest ewidentnie źle przygotowany do sezonu - chyba ten udział w EuroU21 wychodzi mi teraz czkawką. Son i Njie są z innych lig i ich aklimatyzacja na pewno potrwa... Zresztą moim zdaniem obaj nie są typami napastników strzelających po 20 goli w sezonie. Także trzeba racjonalnie podchodzić do sprawy i nie pompować sztucznie balonika z oczekiwaniami - przed nami budowa nowego stadionu, wielkich pieniędzy na transfery przez najbliższe 3-4 lata się nie spodziewam. Mamy młodego trenera i całą masę młodych i perspektywicznych piłkarzy. Polityka transferowa klubu się zmieniła i oczekiwania kibiców co do wyników też powinny się zmienić.


Ps. Atmosfera na stadionie kapitalna, porównywalny poziom hałasu robią chyba tylko kibice Crystal Palace i Stoke? :-)

ab1234 | 13.09.2015 19:15

@rycerz17
Fani Leicester tez nie zostają wcale w tyle.

Stone1993 | 14.09.2015 09:29

Wymeczone zwyciestwo, ale bramkowa akcja z klepki palce lizac, nie do pomyslenia, zeby taka akche Liverpool w obecnej formie zrobil....



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy