REKLAMA
REKLAMA
vs
2
:
2
10 kwietnia 2016 r.| 15:30


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaFelix Zwayer
  • Widzowie61 670

Relacja

Revierderby na remis

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Bundesliga.Goal.pl  |  10.04.2016 17:19
149. Derby Zagłębia Ruhry nie wyłoniły zwycięzcy. Mecz na Veltins Arena zakończył się rezultatem 2:2. Gole dla podopiecznych Andre Breitenreitera strzeli Leroya Sane i Klaas Jan Huntelaar. Z kolei bramki dla Borussii Dortmund zdobyli Shinji Kagawa oraz Matthias Ginter.

Derby Zagłębia Ruhry to według wielu opinii matka wszystkich derbowych spotkań. Gospodarze przystępowali do swojego spotkania jako zespół, który zamierzał przedłużyć swoje szanse na grę w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie. Tymczasem BVB mieli zamiar zmniejszyć stratę punktową do liderującego Bayernu Monachium, który wygrał swój mecz z VfB Stuttgart (3:1)

Chociaż pierwsza połowa meczu ogólnie nie zachwyciła, to ciekawych sytuacji jednak kilka było. Pierwsza miała miejsce w 23. minucie, gdy przed szansa zdobycia bramki stanął Christian Pulisić. Próba amerykańskiego zawodnika była jednak niecelna i wynik nie uległ zmianie. Odpowiedź Die Königsblauen miała miejsce w 33. minucie. W roli głównej wystąpił Sane, ale i 20-latek zaliczył pudło.

Pięć minut przed końcem podstawowego czasu gry jeszcze raz zagrożenie pod bramka swoich rywali stworzyli gospodarze. Szanse na wpisanie się do protokołu meczowego w rubryce strzelcy goli miał Junior Caicara. Brazylijczyk popisał się niezwykłymi umiejętnościami sprinterskimi, niczym Usain Bolt, ale nad skutecznością strzałów musi jeszcze popracować.

W drugiej odsłonie kibice doczekali się pięknych trafień z obu stron. Najpierw kapitalnym golem wyróżnił się Kagawa, który technicznym strzałem kompletnie zaskoczył zdezorientowanego golkipera Schalke. Z kolei chwile później do remisu doprowadził Sane, który będąc w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, oddał strzał idealny, po którym skapitulował Roman Bürki.

Po raz drugi na prowadzenie wicelider niemieckiej ekstraklasy wyszedł w 56. minucie. Bramkę na 2:1 dla BVB zdobył głową Ginter, który zaliczył trzecie trafienie w sezonie. Aczkolwiek dziesięć minut później kolejny raz do wyrównania stanu meczu doprowadziła ekipa z Veltins Arena. Rzut karny za faul Sokratisa Papastathópoulosa wykorzystał Huntelaar i mieliśmy 2:2.

W ostatnich dwudziestu minutach goście mieli jeszcze dwie okazje do zdobycia bramek. Najpierw gola mógł strzelić Henrikh Mkhitaryan, ale na jego przeszkodzie skutecznie stanął Ralf Fährmann. Później na listę strzelców mógł się wpisać Pierre-Emerick Aubameyang, ale Gabończyk trafił wprost w bramkarza rywali.

Ostatecznie do końca zawodów wynik nie uległ zmianie i po raz 26 w historii Bundesligi obie ekipy podzieliły się punktami. Dla Schalke był to szósty remis w sezonie, dzięki któremu do pięciu meczów została przedłużona seria bez porażki na swoim obiekcie tej ekipy. Tymczasem BVB zaliczył piąty kompromis w trwającej kampanii.

Schalke 04 Gelsnkirchen - Borussia Dortmund 2:2 (0:0)
0:1 Kagawa 49'
1:1 Sane 51'
1:2 Ginter 56'
2:2 Huntelaar 66' (k.)

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

nazawszeBVB | 10.04.2016 17:43

Nie wiem co powiedzieć ,Tuchel prawdziwym kibicom BVB napluł w twarz wystawiając rezerwy,co mnie obchodzi mecz z Liverpoolem teraz skoro Schalke-Dortmund to ,,PODOBNO'' najważniejszy mecz w Niemczech a Tuchel temu zaprzeczył,skoro już nie wystawił najlepszych to po co później ich wpiszczał i narażał na kontuzje?A na domiar złego przekreślił jakiekolwiek szanse BVB na MIstrza.

A najgorszy scenariusz to odpadnięcie z LFC ,wtedy na miejscu Watzke i Zorca wywalilbym Tuchela z klubu,tak sie nie robi...

nazawszeBVB | 10.04.2016 17:46

A i jeszcze jedno,jak Schalke nie potrafi wygrać z takim składem BVB to raczej niech zapomną o grze w LM a skupią sie na LE w przyszłym sezonie.

MatiP | 10.04.2016 17:52

Nie będzie mistrzostwa Niemiec i raczej nie będzie gry w kolejnej fazie Ligi Europy...

daneczny133 | 10.04.2016 18:05

Tomek po prostu zrozumiał,że Bayern wyłapać w tym sezonie jest już praktycznie niemożliwe.Co do rzekomego napucia w twarz to bardziej opluł Schalke,gość cały sezon rotuje,mamy bardzo intensywne tygodnie,ja sie tam nie dziwie,że oszczędził najlepszych.Mimo wszystko mecz był do wygrania,bo w drugiej połowie mieliśmy więcej z gry a gole Schalke na przełomie 51-66 min. to dwie akcje i obie zakończone bramka.Priorytet-Liverpool z panem reżyserem od 1 minuty,mam nadzieje,że MatiP sie myli,bo chociaż bardzo kocham Kloppa i życze wszystkiego najlepszego to szansa na dublet jest,także ten.

MatiP | 10.04.2016 18:34

Dzisiaj Liverpool rezerwami ogrywa Stoke (które moim skromnym zdaniem jest zespołem lepszym od Schalke) 4:1 (74 minuta) tak więc widać jaka jest przepaść. Gdyby nie bramkarz to BVB nie miałoby złudzeń co do rewanżu. Oczywiście będę kibicował Dortmundowi w tym meczu.

bartolomeo | 10.04.2016 18:39

Nie takimi do końca rezerwami, 5 z meczu z BVB grało. Stoke jest porównywalne do Schalke.

nazawszeBVB | 10.04.2016 18:55

Stoke lepsze od Schalke ,dobre sobie ,to dlaczego nie grają w LM ? Aha teraz już wiem ,Liga angielska to LM ,tak przynajmniej twierdzi Wenger.

Liara | 10.04.2016 19:21

Aż tak różowo z tym Liverpoolem to nie wygląda. Niestety. Live gra w kratkę i różnie może to być z czwartkowym meczem. Borussia jest raczej stabilniejsza i pewnie zagra swoje, a Liverpool może zagrać świetne zawody albo bardzo słabe. Na ich korzyść przemawia to, że z czołówką zazwyczaj radzą sobie dobrze, ale mają swoje problemy, które momentami są naprawdę wyraźnie widoczne i były widoczne w meczu z BVB - słaba skuteczność, słabe bronienie stałych fragmentów gry. Dodatkowo obrońcy są chimeryczni i jeśli Lovren albo Sakho nie będą mieć swojego dnia, to Auba czy Miki mogą ich mijać jak tyczki. Na pewno dzisiejsze mecze nie mogą być wyznacznikiem, bo pokazały jedynie, że Borussia ma gorszą ławkę od Liverpoolu, a składy w czwartek będą zupełnie inne.

@nazawszeBVB

A Schalke gra w LM?Bo z tego co pamiętam, odpadli w kompromitując sposób z LE. Mówimy tutaj o obecnej formie obu zespołów, a nie o przeszłości. Akurat ja uważam, że Schalke jest w tym momencie lepsze od Stoke, ale w obecnej formie tylko nieznacznie.

nazawszeBVB | 10.04.2016 19:31

Ale przynajmniej byli w tej LE a gdzie było Stoke? Nie wiem jak można w ogóle napisac coś takiego,Stoke niczego ważnego w histori kluby nie wygrało nie ogrywało Realu Madryt a ktos może napisać ,że są lepsi.

Monachijczyk | 10.04.2016 20:38

" Stoke (które moim skromnym zdaniem jest zespołem lepszym od Schalke)"

Hehehe, no to sie posmialem :)
Stoke to nawet nie jest poziom Augsburga, a co dopiero Schalke.

MatiP | 10.04.2016 23:38

Chyba niektórzy z Was nie oglądali  Schalke w akcji w tym sezonie. Te baty od Szachtara to nie był przypadek. A gdyby ktoś podliczył ile razy mieli farta w tym sezonie to mogłoby się okazać, że 1/3 ich punktów to zasługa szczęścia (jak ktoś oglądał ich mecz z nami to wie o co chodzi). Ktoś powie - liczą się wyniki a nie styl; no ale właśnie między innymi dlatego już nie grają w LE. I darujmy sobie porównania do Augsburga, bo FCA też nie gra wybitnie i o tym świadczy ich miejsce w tabeli.

MatiP | 10.04.2016 23:54

"Stoke lepsze od Schalke ,dobre sobie ,to dlaczego nie grają w LM ? Aha teraz już wiem ,Liga angielska to LM ,tak przynajmniej twierdzi Wenger."

LOL bo może mają trochę więcej zespołów aspirujących do gry w LM (z realnymi możliwościami i równą grą) niż Bundesliga? W ostatnim sezonie mogę uczciwie powiedzieć, że my byliśmy silni dzięki słabości Schalke, BVB. W tym sezonie widać, że Schalke mimo zmiany trenera nie poczyniło żadnego postępu, BVB wróciło na swoje miejsce w TOP4 a już widać, że Wolfsburg będzie miał problem z grą w LM w kolejnym sezonie.

Przypadek Herthy pokazuje, że wystarczy konsekwentnie kosić słabych (nawet po 1:0) i remisować/przegrywać z czołówką żeby być bardzo wysoko w tabeli Bundesligi. W PL to nie działa, tam po 5-6 zespołów buduje dłuższe serie zwycięstw, u nas takimi klubami są wyłącznie Bayern i Dortmund.

Joker | 11.04.2016 00:22

Moim zdaniem Tuchel akurat słusznie postąpił iż oszczędził kilku podstawowych zawodników... Oczywiście moze to nic nie dac i okazac się w czwartek, ze Liverpool wyelminuje BVB, ale na coś trzeba według mnie było postawić, a gdzie ostateczny triumf jest realniejszy ? Chyba logiczne, że w LE, bo w Bundeslidze jest Bayern, który dodatkowo zbyt czesto punktów nie traci, a kalendarz może ma stosunkowo trudny, ale raczej nie na tyle aby stracić aż tak dużo oczek... Poza tym nie ma żadnej gwarancji iż w teorii silniejszy skład osiągnąłby lepszy wynik w tym meczu, chocby dlatego iż mecz z Liverpoolem był wyczerpujący, a został rozegrany ledwie 2,5 doby wcześniej...

kamilos810 | 11.04.2016 07:20

Schalke wg mnie na farcie ugralo remis. Moglismy ten mecz spokojnie wygrać. Breitenreiter nie nadaje sie na szkoleniowca takiego klubu jak SO4. Fizycznie jest w Gelsenkirchen, ale mentalnie w Paderborn.
Co do skladu, bylem bardzo zaskoczony wyborem Tuchela, ktory moim zdaniem ryzykuje dużo, bo tracimy juz 7 pkt do Bayernu, także mistrzostwo jest już rozstrzygnięte, nie wierze, że Bawarczycy stracą az tyle punktów. Po drugie jeśli nie wyeliminujemy Liverpoolu to bedzie to olbrzymi zawód dla kibiców i działaczy, ponieważ Tuchel juz widac, że olal ligę i koncentruje sie na LE i DFB Pokal. Powiem krótko: W CZWARTEK LICZY SIĘ AWANS.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy