REKLAMA
REKLAMA
vs
2
:
0
07 listopada 2015 r.| 16:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaMike Dean
  • Widzowie75 411

Relacja

United znów z czystym kontem

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  07.11.2015 17:54
W jednym z sobotnich spotkań 12. kolejki Premier League, Manchester United pokonał West Bromwich Albion 2:0 (0:0). Bramki dla zespołu z Old Trafford zdobyli Lingard i Mata.

Louis van Gaal postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu i posłał do boju tę samą jedenastkę, która rozpoczęła wtorkowy pojedynek w Lidze Mistrzów przeciwko CSKA. Jednego zawodnika wymienił za to Tony Pulis, który zamiast Berahino wystawił Morrisona.

Jak można się było tego spodziewać już przed spotkaniem, Czerwone Diabły zdominowały rywala i utrzymywały się zdecydowanie dłużej przy piłce. W pierwszej połowie nie przeniosło się to jednak na stwarzanie wielu sytuacji pod bramką Myhilla.

W 17. minucie Rooney zagrał na prawe skrzydło do Juana Maty, ale techniczny strzał Hiszpana minął bramkę West Bromu. Tuż przed przerwą z 16 metrów próbował jeszcze Martial, ale walijski bramkarz WBA sparował piłkę przed siebie. Obraz gry przypominał dwa poprzednie ligowe spotkania Manchesteru - oba zakończone bezbramkowymi remisami.

Strzelecką indolencję Czerwone Diabły przerwały siedem minut po zmianie stron, zdobywając pierwszego gola w Premier League od 260 boiskowych minut. Po centrze Martiala z lewej flanki, piłkę przed własne pole karne wybili defensorzy WBA, tam dopadł do niej Lingard, który technicznym uderzeniem zdobył swoją debiutancką bramkę w barwach United.

Przewaga gospodarzy utrzymywała się przez dłuższy okres meczu, ale w 74. minucie The Baggies mieli świetną okazję na wyrównanie - po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, piłka trafiła na głowę kompletnie niepilnowanego Berahino, który jednak fatalnie trafił w piłkę i posłał ją wysoko w trybuny.

W doliczonym czasie gry, podopieczni trenera van Gaala dołożyli drugiego gola - McAuley sfaulował wbiegającego w pole karne Martiala, za co wyleciał z boiska, a jedenastkę na bramkę zamienił Juan Mata.

United zanotowali już piąte czyste konto przed własną publicznością w trwającej kampanii i umocnił się na czwartej pozycji.

Manchester United - West Bromwich Albion 2:0 (0:0)
1:0 Lingard 52'
2:0 Mata (k.) 90+1'

Zobacz pełną statystykę meczu

Czytaj również

Druga wygrana Srok
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

kasper16 | 07.11.2015 18:02

Fajnie że czyste konto ale padaki ciąg dalszy jak dla mnie. Oczy bolą ogladajac taki styl united. Bayern niby klepie i klepie ale ladnie to wygląda i efekty sa a tutaj jest wszystko wymęczone, brak elementu zaskoczenia tylko klepanie posiadania piłki. Strzelamy gola i nie idziemy za ciosem co martwi grając u siebie i na dodatek z takim przeciwnikiem. Przykro to się oglada

lazybum | 07.11.2015 18:23

Wybieraniu w sklepie jogurtu, towarzyszy o wiele więcej emocji, niż przy oglądaniu gry United.

FCZyx | 07.11.2015 18:24

@lazybum

Piękne porownanie :P

martialmagnifiq | 07.11.2015 18:31

Gładkie 3-pkt jak pisałem przed meczem.Brakuje nam troche szybkości na flankach przez kontuzje Shawa i Valencii przez co cierpi troche ofensywa.Ładna bramka Lingarda i kolejne czyste konto.De Gei równie dobrze może nie być na bramce bo i tak nie ma co bronić.Teraz przerwa reprezentacyjna przez co zawodnicy powinni złapać troche świeżości jak Martial,Mata czy Schweinsteiger i można z optymizmem patrzeć w przyszłość bo terminarz jest bardzo dogodny by dogonić City.

Mr_Devil | 07.11.2015 18:32

Się pochwalę...
"I teraz też będzie 2 - 0.. tak mi się wydaje ;-) Czas by gola strzelił Lingard,który w ostatnim czasie
zaliczył: poprzeczkę z City, słupek z Middlesbrough i asystę z Cska."

Zagraliśmy gorzej niż w meczu z CSKA, ale zdecydowanie lepiej niż z Cristal Palace - to co dziś zobaczyliśmy umieściłbym gdzieś pomiędzy.. Pomimo wolnej pierwszej połówki sytuacje były.. w sumie 3 klarowne. Znowu zawiodło tempo gry. Nie wiem może to wynika natłoku spotkań(?) Więcej intensywności w grze, czy też skuteczności i będzie dobrze..

kibic1986 | 07.11.2015 18:36

Spotkanie nie porywalo, ale wazna jest wygrana.

LeonidasAFC | 07.11.2015 20:46

Graty dla fanów MU  za 3 pkt,i fajna kołysankę,bo sobie przysnełem.
To chyba już do końca będzie styl tulipana,bo od poczatku sezonu to samo i nic nie idzie do przodu.
Maszyna do rzeźbienia pkt. z dobrą obroną nic wiecej.
Ale ta BPL zrobiła się słaba.

czerwona1878 | 07.11.2015 23:11

3 punkty są, ale gra dalej beznadziejna. Trzeba niestety zaakceptować, że póki ten błazen będzie menadżerem to niestety raczej się nic nie zmieni w tym aspekcie. Ciułać te punkty i nie pozwolić, żeby czołówka nam odjechała.

Cieszę się, że Lingard wykorzystuje szansę. Wierzyłam w niego od bardzo dawna, poprzedni sezon do zapomnienia - kontuzja, wypożyczenie. Teraz gra w klubie który kocha i mam nadzieję, że da nam sporo radości.

Joker | 08.11.2015 02:31

kasper16
Problem polega na tym iż Bayern ma D.Coste, Robbena, Muellera, Thiago, Lewandowskiego, Comana, Alabe czy Gotze, a United ma Lingarda, Rooneya, Andera, Mate, Younga, Martiala czy Depaya... Niby też dobrzy zawodnicy, ale jednak ci w Bayernie mają więcej jakości indywidualnej... W United poza Martialem nikt nie potrafi regularnie wygrywac pojedynków, a w Bayernie niemal każdy ofensywny zawodnik to potrafi robić... Nie ma co ukrywac, ale United niemal na kazdej pozycji w porównaniu do Bayernu do zawodnika z niżej półki, a jesli chodzi o środek ataku i skrzydła to są to co najmniej 2 półki niżej... I dlatego Diabły w ataku pozycyjnym się mecza okrutnie i jak wygrywaja to na ogół ledwo 1:0/2:0, a Bayern przewaznie ładuje tyle goli na ile ma danego dnia ochote...

Lecz jeśli chodzi o gre Diabłów to mimo wszystko trzeba być bardzo zadowolonym z organizacji gry, zwłaszcza w defensywie... Tu wszystko huczy i buczy, bardzo ciężko na ten moment jest zaskoczyć defensywe United, a jak juz to się uda to ejst jeszcze miedzy słupkami taki kozak jak De Gea... Takze trzeba do maksimum wykorzystywać swoje największe atuty i starać się grać jak najczęściej na zero z tyłu, utrzymywać się przy tej piłce najdłuzej jak sie da (a akurat do tego zawodników MU ma dobrych), a w ofensywie starać się coś wykorzystać... Tu na jakieś goleady i wielkie spektakle raczej nie ma co liczyć poza pojedynczymi przypadkami... Ważne, ze regularnie punktują i póki co wielkich wpadek nie notują...



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy