REKLAMA
REKLAMA
vs
1
:
2
14 lutego 2016 r.| 17:15


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaMark Clattenburg
  • Widzowie54 551

Relacja

Koguty zdobyły Etihad Stadium!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  14.02.2016 19:09
W drugim hicie 26. kolejki angielskiej Premier League znów triumfuje zespół z północnego Londynu! Tottenham Hotspur pokonał bowiem na Etihad Stadium Manchester City 2:1 (0:0) i zbliżył się do liderującego Leicester na dwa oczka. Spurs wrócili na pozycję wicelidera dzięki trafieniom Kane'a i Eriksena, które rozdzielił gol Iheanacho. Nie obyło się niestety bez kontrowersji, albowiem pierwsza bramka padła po bardzo dyskusyjnym rzucie karnym.

Po porażce z Lisami Manuel Pellegrini wymienił trzech zawodników - na szczególną uwagę zasługuje powrót Kompany'ego, który zastąpił Demichelisa, a poza tym Clichy i Fernando zagrali za Kolarova i Delpha. Czterech korekt po pokonaniu Watford dokonał trener Pochettino - Walker, Rose, Son i Alli zajęli miejsca Daviesa, Trippiera, Chadliego i Lamelę.

Pierwszy raz kibice zgromadzeni na Etihad Stadium mieli okazję podnieść się z krzesełek w dziesiątej minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wysoko nad poprzeczką uderzył Sergio Aguero. Cztery minuty później futbolówka znalazła się nawet w siatce gospodarzy, ale autor tego trafienia, Koreańczyk Son, znajdował się w tej sytuacji na spalonym.

W 24. minucie po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Kogutów do piłki dopadł Sterling, ale uderzenie byłego piłkarza Liverpoolu fantastycznie zablokował Rose. Pięć minut później goście odpowiedzieli strzałem Eriksena, z którym z problemami poradził sobie jednak Hart. Ogólnie pierwsza połowa nie przyniosła zbyt wielu groźnych sytuacji.

Druga połowa mogła świetnie rozpocząć się dla Obywateli, ale mając sporo miejsca w polu karnym, Aguero uderzył z pierwszej piłki wysoko ponad bramką Llorisa.

W 52. minucie po dośrodkowaniu Rose'a z lewej flanki piłka trafiła w znajdującego się w polu karnym Sterlinga - Mark Clattenburg uznał, że futbolówka trafiła w rękę Anglika i wskazał na 11 metr, a po chwili rzut karny na bramkę zamienił Harry Kane, wyprowadzając Koguty na prowadzenie. Co by nie mówić, wokół tej sytuacji będzie toczyć się sporo dyskusji po meczu.

Podopieczni Manuela Pellegriniego spróbowali błyskawicznie odpowiedzieć na stratę gola - w 55. minucie po dośrodkowaniu Sterlinga z rzutu rożnego nad bramką główkował Fernandinho, a dwie minuty później strzałem z rzutu wolnego poprzeczkę ostemplował Yaya Toure.

W 72. minucie The Citizens doprowadzili jednak do wyrównania - Clichy po wymianie piłki z Silvą zagrał płasko w pole karne, gdzie wprowadzony w drugiej połowie Iheanacho huknął pod poprzeczkę niemalże dokładnie z miejsca, z którego wykonywane są rzuty karne.

Radość w obozie gospodarzy trwała jednak tylko 11 minut, albowiem na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry piłkarze z White Hart Lane ponownie wyszli na prowadzenie - Lamela zagrał prostopadle w pole karne do Eriksena, a Duńczyk ze stoickim spokojem posłał piłkę obok bezradnie interweniującego Harta.

W ostatniej akcji meczu wyrównać mógł jeszcz Silva - po dośrodkowaniu Aguero z prawej strony pola karnego piłka spadła pod nogi Hiszpana, który na wślizgu przeniósł ją jednak nad poprzeczkę z kilku metrów.

Po pięciu kolejnych porażkach na Etihad Stadium, Tottenham Hotspur w końcu wywozi komplet punktów z błękitnej części Manchesteru. Koguty wracają więc na pozycję wicelidera straconą kilka godzin wcześniej po zwycięstwie Arsenalu i tracą już tylko dwa punkty do lidera z Leicester. Manchester City do duetu z północnego Londynu traci już cztery punkty, a do przewodzących Lisów strata wynosi wciąż sześć oczek.

Manchester City - Tottenham Hotspur 1:2 (0:0)
0:1 Kane (k.) 53'
1:1 Iheanacho 72'
1:2 Eriksen 83'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 35 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Czupryn1994 | 14.02.2016 19:11

Brawo Koguty. Eriksen ty kocie!

retrinho | 14.02.2016 19:12

No coś, okradzione City...

BlueGrizzly | 14.02.2016 19:13

Dobry mecz, szczególnie druga połowa. I lekki dreszczyk dla kibiców obu drużyn, gdy Lloris ściągnął Otamendiemu piłkę meczową z głowy. Fajna zmiana Lameli, Pochettino trafił w dyszkę (Pellegrini też trafił z Icheche.... coś tam). Co do karnego to wydaje mi się, iż był, bo Sterling, tak jak mówili komentorzy, dał pretekst. Gratulacje dla Kogutów.

goat | 14.02.2016 19:13

Brawo panie Clattenburg :-) Jak takie karne Tottenham będzie dostawał to mistrza mają murowanego :-)

marianos | 14.02.2016 19:13

1 na 15 punktów City z obecnym TOP4. No ale Pep przychodzi na gotowe.. ;)

wood | 14.02.2016 19:14

Dobry mecz na zakończenie Super Sunday, sporo akcji, ładna bramka Iheanacho, oraz świetna asysta Lameli przy golu jubilata Eriksena.
Brawa dla Tottenhamu.

RozbawionyPepit | 14.02.2016 19:15

I tym sposobem Tottenham staje się faworytem do tytułu.

Konrad Robert | 14.02.2016 19:16

Pomimo iz karny z kapelusza zasluzone zwyciestwo Spurs.No nie powiem robi sie ciekawie na szczycie.

FCZyx | 14.02.2016 19:18

Brawo Mark, sędziowanie 11/10 :)

Xzewe | 14.02.2016 19:21

Zmiana trenera wpłynie na City zbawiennie.
Nie rozumiem jaki ma problem ekipa Chilijczyka.
Znakomity skład, są kontuzje to fakt ale nic nie usprawiedliwia takiej sytuacji w tabeli.
Drugi ważny mecz w ostatnim czasie, drugi i siebie i wtopa.
Obywatele zaczynają odpadać z walki o PL...

Adamoff | 14.02.2016 19:22

Niestety głowy nie da się oszukać. Decyzja o zmianie trenera w trakcie sezonu spowodowała rozprezenie mentalne wśród zawodników. Tottenham głównym kandydatem do mistrza. City może mieć kłopoty z zakwalifikowaniem się do top 4.

figarro | 14.02.2016 19:25

Karny z kapelusza. Jednak ogrom decyzji sędziego na korzyść City. Bardzo aptekarski był dla Obywateli.
Pierwsza połowa nudna, ale taktycznie dobra. City nic nie grało, zepchnięte do defensywy, ale Koguty tez nic nie wykreowały.
Druga połowa to chaos i dobra gra zamienników w obu drużynach. No i w końcu padły gole. Emocji nie brakowało.
Świetna gra obrony. Z Wimmera będą ludzie. Kane słabo. Reszta dobrze.
Teraz chyba każdy zacznie liczyć Tottenham w walce o mistrza. Może nawet będą widzieć w nim faworyta. Jedno jest pewne, gramy najrówniej ze wszystkich drużyn.
COYS!

Xzewe | 14.02.2016 19:26

Nie mam nic do Kogutów, ale szczerze ciężko uwierzyć w wygranie przez nich PL.
A to się staje coraz bardziej realne, gratulację ;)
Piękna asysta Lameli heh.

misiek930 | 14.02.2016 19:27

Nie rozumiem tyle czepiania się o tego karnego. Fakt, piłka trafiła blisko pachy, czyli w część ramienia również czyli zagranie ręką było. Komentatorzy również słusznie ocenili sytuację. Zdarzały się o wiele bardziej kontrowersyjne decyzje co do rzutów karnych. Ciężka to była przeprawa, ale najważniejsze są 3 punkty wywiezione z gorącego terenu. Moim zdaniem działacze City popełnili rażący błąd podając informację o zmianie trenera w połowie sezonu.

MaciejManU | 14.02.2016 19:27

Nie zgadzam się z większością atakującą sędziego, moim zdaniem jedyny poważny błąd popełnił liniowy w drugiej połowie, kiedy odgwizdał spalonego Aguero, a powinien puścić grę. Tak poza tym to dużo fauli, sporo ostrej gry, ale nie za ostrej i w zasadzie sędzia się nie mylił. Może jeszcze mógł dać żółtą Zabalecie za wejście wyprostowaną nogą w Kane i tyle. Ręka w polu karnym była, nie była przy ciele, zwiększała objętość ciała i nie ma co dyskutować. W pierwszej połowie bodajże Zabaleta pokazał jak obrońca ma trzymać ręce w polu karnym kiedy głową wybijał bombę chyba po strzele Rose'a. Dobry mecz i zasłużone zwycięstwo Kogutów.

kubbak92 | 14.02.2016 19:28

Tottki byle tego nie spie*rzyły, mają ogromne szanse na tytuł.

didieryves11 | 14.02.2016 19:33

@Adamoff
Też tak twierdzę. Tym super \"profesjonalnym\" podejściem i informowaniem w połowie sezonu o przyjściu Guardioli (z rzekomego szacunku dla trenera Pellegriniego) sami sobie strzelili w kolano. Ale kto bogatemu zabroni?? ;)

kubbak92 | 14.02.2016 19:40

Adamoff
A kto ma wygryźć z TOP4 City? Tak szczerze to ja nie widzę zbytnio chętnych na to miejsce... Nie wiem co by musieli zrobić Obywatele by nie zagrać przynajmniej w kwalifikacjach do LM.  

Adamoff | 14.02.2016 19:44

Obserwuj Southampton...

slawekmat | 14.02.2016 19:52

Trza bylo wygrac z Sunderlandem i zblizylibysmy sie do top4 a tak klops. Od momentu gdy ogloszono ze nowym managerem bedzie Pep City przestalo grac. Obstawiam ze w Lm odpadna i to szybko

slawekmat | 14.02.2016 19:55

Adamoff
Tylko kto mialby sie znalezc kosztem City? United kupa Lfc kupa Chelsea kupa moze WHU? Nie wydaje mi sie

pochmurny | 14.02.2016 19:55

Czy kogoś kolejne porażki City jeszcze dziwią? Po prostu Pellegrini to trener-figurant. Facet ma ZERO pomysłu na ten klub, a po tym gdy władze ogłosiły jego zwolnienie to już całkowicie stracił posłuch w szatni i mamy to co mamy - całkowitą obstrukcje. Walka o 4 miejsce zapowiada się pasjonująco.

slawekmat | 14.02.2016 19:57

Soton? Watpliwa sprawa juz szybciej Chelsea stac na serie zwycięstw. Soton zapewne jrszcze nie raz sie potknie

Adamoff | 14.02.2016 20:06

Każdy się jeszcze potknie. Niemniej u Koemana naprawdę fajnie to wygląda, widać spokój, brak presji. Oczywiście chciałbym, żeby City jeszcze powalczylo...

slawekmat | 14.02.2016 20:11

Moim zdaniem sedzia nawet nie widzial reki Sterlinga bo nie mial prawa byl tak ustawiony ze nie mogl tego widziec. Dla mnie karnego nie bylo. Mimo iz jestem za United to uwazam ze blad sedziego. Tyle.
Adamoff
Jesli City bedzie bez Lm to beda jaja bo przy tak slabej grupie poscigowej dac im sie dogonic to bedzie frajerstwo roku....a po 5 kolejkach juz im puchar wreczali co niektórzy

Liara | 14.02.2016 20:11

Koguty grają genialnie w tym roku. Liczę na to, że walka o mistrza rozstrzygnie się między nimi i Arsenalem, a im dłużej oglądam Tottenham, tym bardziej zaczynam życzyć mistrzostwa właśnie im. Aczkolwiek mistrzostwo Kanonierów także będzie miłe.

slawekmat | 14.02.2016 20:16

Co do Pepa to wyzwanie przed nim bo nie dość ze  liga wymagajaca rywali co nie miara a i City ma wiele do poprawy. Obrona dziurawa, srodek pola poza Silva to nie poziom Bayernu czy Barcelony. Ciekawe co pokaze Pep i nowe City

Yid_BoY | 14.02.2016 20:41

Miód na me oczy. Nareszcie jest ta wiara w siebie jak i kolegów z drużyny. Widać na każdym kroku,że chłopakom po prostu zależy oraz,że dadzą się za siebie "pokroić". Mnie to podoba :)) Co Poch w niecałe dwa sezony zrobił z tą drużyną: Ja nie mam słów. Jeżeli dalej będziemy grali z taką konsekwencją i zaangażowaniem to kto wie? Kto wie?

In Mauricio We trust!
C O Y S!

kubbak92 | 14.02.2016 21:38

Adamoff
Obywatele mają za mocną pakę by dać się dogonić Southampton. Zwłaszcza że Święci również w jakiejś genialnej formie nie są, tamten sezon mieli świetny a skończyło się że tak powiem normalnie. Zbyt duże wahania formy są w "grupie pościgowej", pewnie że w tym całym szaleństwie i WHU czy Watford może się doczłapać do LM, jednak są granice absurdu. Aktualnie w BPL widzimy wyścig ślimaków :)

figarro | 14.02.2016 21:54

City ma mocną 11, ale ławka nie jest tak imponująca. Boczni obrońcy robią się starzy, środek obrony to zazwyczaj przepłaceni zawodnicy, prócz Kompanego. Środek pola: Fernando nie jest wybitnym DP, Fernandinho dużo lepszy. Yaya pewnie odejdzie. Jest jeszcze Delph ale on jest częściej u lekarza niż na boisku. Ofensywni pomocnicy to Silva, De Bruyne, Nasri, Navas i Sterling. Ten ostatni to największa wtopa. Ogromnie przepłacony. Navas to nie jest wybitny grajek, w Leicester może by się sprawdził. Aguero gdy jest kontuzjowany to nie ma zmiennika. Ikeanacho ma potencjał, ale nie zastąpi Kuna.
Wydawało się, że Guardiola przyjdzie do samograja, a czeka go dużo roboty.

Walka o mistrza robi się bardzo ciekawa. Jeszcze parę dni temu wszyscy wręczali go Lisom. Dziś wytypować go się nie da. Głównego faworyta nie ma. Leicester słabiej radzi sobie z zespołami z dolnej części tabeli. Jeżeli tak się stanie, o mistrzostwie może zadecydować wynik z derbów północnego Londynu. Sezon robi się coraz ciekawszy. :)

Joker | 15.02.2016 02:19

Po tym meczu to jestem niemal pewny, że Tottenham nie tylko że powalczy o mistrzostwo, ale oni po prostu je zdobędą... Naprawde widać w tym zespole ten gen zwycięzców... Był różne fazy w tym spotkaniu, ale w żadnej nie bło widać zwątpienia czy strachu wśród Kogutów... Oni byli cały czas epwni siebie i do końca grali swoją gre z wiarą, ze to wygrają... To juz nie jest ten sam Tottenham, który w ważnych momentach nawalał i przegrywał mecze, które były już w zasadzie wygrane... Tottenham juz nie boi się wygrywać... A największa pewność siebie bije od takich zawodników jak Alli czy Kane... Jednak Eriksenowi, Dembele czy niesamowitemu Rose'owi też pod tym względem nie można wiele zarzucić... Do tego Lloris nadal robi swoje, a stoperzy pomimo kontuzji pana Janka wcale nie obnizyli jakości swojej gry, bo Wimmer pięknie się wkoponował i skomunikował z Toby'm... A dodatkowo na ławce są tacy rezerwowi jak Chadli czy Lamela plus akurat dziś grajacy od początku Son... Jedyne co im brakuje to godnego zmiennika dla Kane'a...

rycerz17 | 15.02.2016 02:54

Po tym zwycięstwie jestem wręcz przekonany, że skończymy ten sezon na ligowym podium.
Ile to ja w swoim życiu widziałem właśnie takich zwycięstw Man Utd Sir Alexa Fergusona?
To cec***e właśnie wielkie drużyny - jakość, powtarzalnosc i wiara w zwycięstwo do ostatniej minuty meczu.

Co do walki o tytuł to Lisy nadal mają ogromną przewagę terminarza. Następny mecz grają za dwa tygodnie, a Tottenham w tym czasie ma do rozegrania aż trzy mecze pucharowe.

stamfordbridge | 15.02.2016 08:02

a smiali sie kibice pewnej druzyny, jak powiedzialem jakies 10 kolejek wstecz, ze totki ich wyprzedza w tabeli i maja wieksze szanse na mistrza... ( oczywiscie mnie wysmiali :) )

lester9 | 15.02.2016 15:20

stamfordbridge - biedaczku Ty sie lepiej swoją Chelsea bo dla was sezon skończył sie szybciej niż się zaczął :)))))
a odnosnie Twojej wypowiedzi, to sezon kończy sie po 38 kolejkach a nie 26 ;)

LeonidasAFC | 15.02.2016 21:26

Gratuluję.
Mimo iz gra Totenchamu nedznie wygladała to dopieli swego i dlatego tego zespołu najbardziej się boję w rywalizacji o majstra.
Jednak mam takie wewnetrzne przekonanie,ze ta fala Totenhamu zar skończy,bo pamietam,że w zeszłym sezonie też były takie dłuższe serie fajnej gry a póxniej nagle głupie wpadki.
Wiem ,wiem ten sezon jest inny ,lepszy dla Toptenhamu ,ale ja jednak obstawiam przy swoim.
Oczywiście Arsenal to wieksza loteria,ale co do Totenhamu mimo obaw,mam jednak przekonanie,że coś tam zaraz sie zatnie.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy