REKLAMA
REKLAMA
vs
1
:
1
03 stycznia 2016 r.| 17:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaMichael Oliver
  • Widzowie38 482

Relacja

Remis na Goodison Park

dodał: MW  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  03.01.2016 18:50
Drugi niedzielny mecz angielskiej Premier League, w którym Everton mierzył się z Tottenhamem zakończył się podziałem punktów. Patrząc na przebieg spotkania, rezultat ten można uznać za sprawiedliwy.

Przyjezdni z White Hart Lane przystępowali do tego meczu mając na koncie trzy ligowe wygrane z rzędu. Tym razem czekała ich jednak trudniejsza potyczka niż z Watfordem czy Norwich City.

Niedzielny mecz zaczął się obiecująco dla gospodarzy. The Toffees objęli już w dwudziestej drugiej minucie prowadzenie. Na listę strzelców po efektownym strzale z woleja wpisał się wówczas dobrze znany na White Hart Lane Aaron Lennon.

Tottenham miał w pierwszej połowie wyraźną przewagę i zasłużenie doprowadził w 46. minucie do wyrównania. Udało mu się to za sprawą Dele Alliego, który wykończył akcję po dograniu Alderweirelda.

Niewiele brakowało, a Tottenham poszedłby za ciosem, tuż po przerwie strzelając drugiego gola. Harry Kane nie zdołał ostatecznie pokonać Tima Howarda, a jego strzał został zablokowany przez defensora - Stonesa.

Okazało się jednak, że były to dobre złego początki. Po przerwie Koguty grały już dużo słabiej niż w pierwszej połowie, co widać było po gestykulacji menedżera Mauricio Pochettino. Swoją szansę zwietrzyli piłkarze Evertonu, ale groźny strzał Besicia został zatrzymany przez Hugo Llorisa. Mecz zakończył się ostatecznie sprawiedliwym remisem.

Z powodu straty dwóch punktów Koguty straciły kontakt z trzecim w ligowej stawce Manchesterem City. Strata do The Citizens wynosi teraz trzy oczka.

Everton - Tottenham Hotspur 1:1 (1:1)
1:0 Lennon 22'
1:1 Alli 45'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Kogut1882 | 03.01.2016 18:57

szczęściarze z tego everonu !! ... do przerwy powinno być po meczu.. ahh 1:1 może być :/

MrTottenham | 03.01.2016 18:58

Mimo wszystko zasłużony remis.Pierwsza połowa dla Tottenhamu,w drugiej lepiej wyglądał Everton.Szkoda tej setki Kane`a.

Konrad Robert | 03.01.2016 18:59

Fajne , szybkie i dobre technicznie zawody.Niesamowity mecz.Mimo remisu swietnie sie go ogladalo.
Piewrsza odslona dla Spurs ..Druga polowa to opamietanie sie Tofikow i wyrownane zawody.Duzo strzalow i sytuacji podbramkowych.Naprawde bylo ok.
Koncowka meczu zdecydowanie dla miejscowych.
Co mnie zdziwilo bo jak wiemy londynczycy lubia zadawac cios ostateczny w doliczonym czasie gry...lub pod koniec meczu.

thesocialone | 03.01.2016 19:00

Świetne widowisko na***dison Park. Pierwsza połowa należała do gości, natomiast w drugiej połowie Everton dokrecił śrube i byli blisko zwyciestwa.Suma sumarum zasłużony remis.

ab1234 | 03.01.2016 19:01

Ale to było dobre widowisko, prawie tak piękne jak strzał Besicia :D.

figarro | 03.01.2016 19:03

Everton miał szczęście w pierwszej połowie, gol przy pierwszym pobycie w 16, poprzeczka, słupek. Świetna połowa w wykonaniu Tottenhamu, całkowita dominacja. W drugiej już gorzej, ale tak jest, gdy się gra z takim zaangażowaniem.

Les Girondins | 03.01.2016 19:03

Znakomity mecz, dużo szczęścia w 1 połowie i trochę pecha w drugiej. W szoku jestem że niebiescy nie stracili frajerskiej bramki w końcówce spotkania.

Niestety, Martinez to jest trener który nadaje się ale nie wyżej niż do Wigan, powoli wszyscy kibice z niebieskiej części Liverpoolu mają już dosyć tego pana - wystarczy wejść na fejsbukowy profil tej drużyny. To co The Toffees grają w tym sezonie w obronie zakrawa na mało śmieszny żart. Wybory personalne również "powalają".

Czy jest ktoś w stanie mi wytłumaczyć co taka miernota piłkarska jak Kone wyprawia w pierwszym składzie drużyny, która chce aspirować do walki o czołowe lokaty w BPL?

Rafa_El | 03.01.2016 19:14

Bardzo dobry i szybki mecz.Jako kibic Arsenalu niestety muszę stwierdzić ,że Tottenham gra najlepszą piłkę odkąd pamiętam w ich wykonaniu,nawet z Balem nie wyglądało to tak dobrze bo wtedy był to " teatr jednego aktora" ,a teraz ich siłą jest gra zespołowa ,do tego maja bardzo perspektywiczny team i dobrego trenera na ławce,a Daniel Levy można być pewnym,że nie rozprzeda składu.
Dlatego cieszy strata punktów przez koguty,pierwsza połowa dla nich ( słupek i poprzeczka ratowała Everton) Druga połowa dla zespołu z Liverpoolu.Tottenham niemal na pewno widzę w Top4 i myślę,że znajdą się tam obok Arsenalu,City i MU.

arsenal&wisla | 03.01.2016 20:33

Z remisu obie strony powinny byc zadowolone.

misiek930 | 03.01.2016 22:02

Pierwsza połowa to absolutna dominacja Spurs, druga była wyrównana i obie strony równo walczyły. Ciężko mówić o sprawiedliwym dla obu stron rezultacie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę słupek i poprzeczkę, kiedy to piłka po strzałach Kane i Daviesa trafiała w ich wewnętrzne krawędzie. W każdym razie tak grający Tottenham chciałbym oglądać przez cały sezon.

Czupryn1994 | 03.01.2016 22:12

Szkoda że ten mecz się skończył .

rycerz17 | 03.01.2016 23:08

Bardzo dobry mecz Tottenhamu z fantastyczną postawą w pierwszej połowie.
Moje Koguty powinny zamknąć ten mecz już do przerwy, ale zabrakło zwyczajnie piłkarskiego szczęścia. Pomijam już fakt, że Everton strzelił bramkę po jedynej składnej akcji - ale ten strzał Lennona... Obserwowałem go od tylu lat i on w takich sytuacjach strzela bramkę raz na 50 prób. I akurat z nami mu wyszło - no co za niefart. Poza tym dominowaliśmy w każdym aspekcie gry, stworzyliśmy mnóstwo sytuacji strzeleckich, kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku... No po prostu byliśmy o dwie klasy lepsi. A wynik 1:1. Ech....

Po przerwie mecz się wyrównał, głównie za sprawą bardzo dobrych zmian Martineza. Besic i Deulofeu zrobili różnicę i to uratowało ten remis gospodarzom.

Pochettino musi koniecznie znaleźć nam jakiegoś dobrego napastnika w styczniu, bo gdy nie strzela Harry Kane to ciężko nam wygrać mecz... W tym sezonie na 13 meczy ligowych, w których Kane nie strzelił ani jednej bramki wygraliśmy tylko 3: z Watford, Sunderlandem i Crystal Palace.

rycerz17 | 03.01.2016 23:15

Ps. Sprawdziłem też jak to jest w drugą stronę. Jeśli Harry Kane strzela bramkę to Tottenham wygrywa 6 z 7 spotkań. Jedyny mecz ligowy 2015/2016, w którym Kane gola strzelił, ale Koguty go nie wygrały to ten z początku listopada z Arsenalem 1:1.

LeonidasAFC | 03.01.2016 23:38

Nie ukrywam radości ze straty pkt Kogucików,ale przyznam obiektywnie,ze Pochetino zmajstrował ciekawa ekipę i może postraszyć w PL.
Arsenal juz drugi sezon z rządu ma problem z wygraniem meczu w lidze z Totenhamem i na WHL zapewne po raz kolejny będzie ciężko o 3 pkt.
Nagrodą za taką postawę na boisku powinno byc min. TOP4,a kto wie co tak na prawdę Koguty z tej ligi w tym roku wycisną.
Konkurenci do mistrza kaleczą niemiłosiernie nic tylko korzystać...

Joker | 03.01.2016 23:54

Spotkały sie według mojej opinii dwa najfajniej grajace w piłke zespoły Premeirship na ten moment i obie nie zawiodły, bo to było naprawde świetne widowisko... Jedyny niedosyt to fakt iż padły tylko 2 gole, bo takie 3:3 tu lepiej oddawałoby jakość tego widowiska (aczkolwiek trzeba jednak oddać, że biorąc pod uwage pełne 90 minut to jednak lepszy był Tottenham, bo ta pierwsza połowa to duża ich dominacja, a po przerwie spotkanie wyrównane może ciut na korzyść gospodarzy)...

PS. Alli mnie po prostu zachwyca... Wspaniały zawodnik... Jego jakość, technika, zmysł do gry kombinacyjnej, taka wszechstronność plus ta ogromna ruchliwość to jest klasa światowa... Anglia wreszcie ma w środku pola człowieka, który może im dac ogromna jakość na poziomie chocby hiszpańskich czy niemieckich tuzów...

adipetre | 04.01.2016 04:49

Wszystkie zespoly Martineza maja jeden wspolny mianownik - burdel w defensywie. Duzy wplyw na to ze Tottenham wygladal tak dobrze mialy wolne przestrzenie ktore tak chetnie Everton zostawia.
Nie jestem wcale pewien tego ze Tottenham w ataku jest az tak zalezny od Kane\'a. Prawdopodobnie najlepszy mecz w tym sezonie, z Monaco w LE Tottenham wygral wysoko mimo ze Harry wowczas odpoczywal. Widze zreszta w kadrze kilku pilkarzy ktorzy uchodza za pomocnikow, ale jak sadze zespol mialby z nich wiekszy pozytek gdyby wystepowali w pierwszej linii.
Dele Alli to w momencie chyba mlody pilkarz roku w PL. Najbardziej imponuje mi w nim instynkt strzelecki oraz b wysokie, zwlaszcza jak na angielskie standardy IQ. To w duzym stopniu dzieki tym atrybutom aklimatyzacja Alliego w pilce seniorskiej przebiega tak naturalnie.
Jesli Dele Alli moze sprawic ze Anglicy beda w stanie rywalizowac z najlepszymi, to jest to dla tej reprezentacji b optymistyczna wrozba poniewaz rownie utalentowanych pomocnikow Wyspiarze maja przynajmniej kilku, mysle tu chocby o Onomahu. Zalowac mozna jedynie ze wiekszosc z nich to wychowankowie Chelsea.

koles1905 | 04.01.2016 09:40

bardzo dobry mecz, szczegolnie 1 polowa, everton mial szczescie z ta bramka. a totki beda bardzo mocna druzyna w najblizszym czasie.

Liara | 04.01.2016 11:48

Tottenham powinien wygrać ten mecz, patrząc na ilość sytuacji, zwłaszcza słupek i poprzeczkę, ale remis na GP to nie jest zły wynik.

Pamiętam, jak jeszcze jakiś czas temu kibice Spurs wyrzucali Pochettino. Nie mówię, że na tej stronie to robiono, ale tak ogólnie dało się słyszeć głosy, że to nie jest trener dla drużyny, która aspiruje do TOP4. Okazuje się, że Pochettino potrzebował po prostu więcej czasu i dobrze, że właściciel Spurs w końcu zrozumiał, że wywalanie co chwilę trenera nic nie da. Mam nadzieję, że Liverpool zanotuje podobny wzrost formy, a Kogutom życzę TOP3, aby spokojnie mogli się szykować do powrotu do LM.  



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy