REKLAMA
REKLAMA
vs
2
:
2
13 stycznia 2016 r.| 20:45


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaAnthony Taylor
  • Widzowie40 945

Relacja

Chelsea traci kolejne punkty

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  13.01.2016 22:41
W jednym z środowych spotkań 21. kolejki Barclays Premier League, Chelsea Londyn zremisowała na Stamford Bridge z West Bromwich Albion 2:2 (1:1). Gola na wagę jednego punktu zdobył w 86. minucie McClean - wcześniej do siatki trafiali, po stronie Chelsea, Azpilicueta oraz McAuley (gol samobójczy), a wśród podopiecznych Tony'ego Pulisa na listę strzelców wpisał się dodatkowo Gardner.

Tylko jednej i to wymuszonej zmiany względem ostatniego ligowego spotkania z Crystal Palace dokonał Guus Hiddink - kontuzjowanego Hazarda zastąpił Pedro. Na trzy korekty po wygranej nad Stoke zdecydował się za to Tony Pulis - Olsson, McClean i Rondon zagrali za Gardnera, Sessegnona i Lamberta.

The Blues rozpoczęli od uderzenie Williana w ósmej minucie gry, jednak próba Brazylijczyka tuż zza linii pola karnego przeleciała minimalnie obok słupka bramki Myhilla. W kolejnych minutach śmielej atakować zaczęli goście z The Hawthorns - w 16. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i główce Dawsona, skuteczną interwencją popisał się Courtois.

W 20. minucie podopieczni Guusa Hiddinka objęli prowadzenie - z prawego skrzydła dośrodkował Ivanović, a akcję celnym strzałem na dalszym słupku zakończył drugi z bocznych obrońców - Azpilicueta. W 32. minucie po wymianie kilku szybkich podań w dogodnej sytuacji znalazł się Diego Costa, ale były zawodnik Atletico Madryt posłał piłkę nad bramką.

Chwilę później The Baggies niespodziewanie doprowadzili do wyrównania - Pedro stracił piłkę na rzecz Fletchera, futbolówka trafiła pod nogi Gardnera, który silnym płaskim uderzeniem zza pola karnego pokonał bezradnego bramkarza Chelsea. W 40. minucie sprzed szesnastki huknął jeszcze Rondon, ale próba Wenezuelczyka okazała się niecelna.

Na pierwszy celny strzał w drugiej połowie fani The Blues czekali aż do 74. minuty, ale kiedy w końcu się pojawił, to od razu futbolówka zatrzepotała w siatce. Z prawej strony piłkę wzdłuż linii końcowej posłał Willian, a próbujący zatrzymać Kenedy'ego McAuley, skierował ją nieszczęśliwie do swojej bramki.

Dwie minuty później mogło być już 3:1 - szybką kontrę strzałem po dłuższym słupku zakończył Diego Costa, ale próbę napastnika gospodarzy świetnie wybronił Myhill. The Baggies nie złożyli jednak broni i na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry ponownie wyrównali stan meczu - płaskie uderzenie McCleana odbiło się po drodze jeszcze od nogi Terry'ego i wpadło do siatki tuż przy słupku.

Ostatecznie The Blues tylko remisują z WBA 2:2. Trzeba jednak przyznać, że The Baggies rozegrali na Stamford Bridge bardzo dobre spotkanie i z pewnością zasłużyli na ten punkt. Dla Chelsea było to piąte kolejne ligowe spotkanie bez porażki, ale aż trzy z nich podopieczni Guusa Hiddinka zremisowali. Obie drużyny są aktualnie sąsiadami w ligowej tabeli - West Brom jest 12., natomiast Chelsea - 13.

Chelsea Londyn - West Bromwich Albion 2:2 (1:1)
1:0 Azpilicueta 20'
1:1 Gardner 33'
2:1 McAuley (sam.) 74'
2:2 McClean 86'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 26 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

wood | 13.01.2016 22:42

Kolejne 2 godziny z życia stracone. Tak to trzeba nazwać.
Ta wygrana z C Palace, to chyba wypadek przy pracy był. Ostatnio ze Scuntorphe się męczyli a dziś porażka.
W klubie nie powinni zwalniać trenerów, tylko piłkarzy, bo im się nie chce chyba już grać...

Czupryn1994 | 13.01.2016 22:43

Nic dziwnego sędzia za WBA. Oscar to porażka. Gra nie wyglądała źle ale te strzelone gole przez WBA to istny fart. Trzeba robić transfery, poszukać playmakera na rynku.

Blue_heart | 13.01.2016 22:43

Ja nie wiem jak ten Yacob dotrwał do końca pierwszej połowy na boisku...

Costa i Ivanovic najlepsi dzisiaj.

Konrad Robert | 13.01.2016 22:43

Oni sa po prostu straszni...Dobrze ze, nie stawiam u bukow...Albo moze powiem szkoda..

koles1905 | 13.01.2016 22:43

na plus tylko kenedy... reszta masakra!

wentello | 13.01.2016 22:44

Jak za faul przy kontrataku zawodnika bez piłki wbiegającego na dobrą pozycję można nie dać żółtej i w efekcie czerwonej kartki?

Mourinho odszedł, a styl dalej ten sam. Jedna bramka przewagi, cofanie się do tyłu, strata bramki i bicie w mur przez 30 minut.

Tadd | 13.01.2016 22:44

jeden z bardziej wkurzajacych meczy jakie ogladalem ostatnio. Chelsea sie meczy, fakt, ale WBA ZABIJALO gre totalnie. Do tego mieli takie farty, ze to glowa mala, ale to jest gra, wiadomo raz sie wygrywa raz sie przegrywa. W przypadku Chelsea to troche inaczej wyglada w tym sezonie. Ze chlopaki tego nie wygrali to tez komedia. Pozdrawiam Kenediego i (uwaga) Ivanovicia, genialnie grali

wood | 13.01.2016 22:45

Sędzia ewidentnie pod WBA gwizdał (jakim cudem Yacob nie wyleciał dziś) no ale i tak nie obwiniałbym go za remis, tylko te gwiazdy, którym się nie chce grać.

Rinzler | 13.01.2016 22:45

Chelsea jest słaba nie oszukujmy się kto tam ma grać ? pedro to jest żart oscar też fabregas nic nie gra matic nic nie gra costa jest psychicznie chory Chelsea na koniec sezonu będzie w okolicach 10 miejsca z tą kadrą pilnie potrzebny któs za oscara na początek

Zbanowany | 13.01.2016 22:45

W Chelsea nie istnieje środek pola. Żenada. Pojedyncze zrywy podczas kontrataków, a tak to jedna wielka kupa. Klepanie między skrzydłami, a jak piłka trafiła w środek pola to WBA robiło co chciało i już był smród pod bramką. Oby z Evertonem poszło lepiej.

Tadd | 13.01.2016 22:46

aaa no i oczywiscie sędzia - główny winowajca tak irytującego spotkania. Nic dziwnego, że wszyscy odchodzą od wychwalania angielskiej piłki ponad inne, skoro byle burak rozwala prawie co kazdy mecz. Nie pozdrawiam

Stiv | 13.01.2016 22:47

Sędzia wydymał Chelsea, jakim cudem Yacob i Olson nie wylecieli z boiska to ja nie wiem. Matić z West Hamem od razu wyleciał po faulu taktycznym a tutaj sobie koleś bezkarnie zatrzymywał ataki Chelsea. Oscar z Pedro to istne nieporozumienie w tym zespole. Fabregas w końcu jakiś dobry mecz.

Zbanowany | 13.01.2016 22:49

Dokładnie. Oscar to tylko szumu trochę robi pod bramką, brak konsewkencji i niego. Za cztery dni zagra "kolejną życiówkę" a potem znowu kupa.

Czupryn1994 | 13.01.2016 22:49

Everton zje Chelsea. Przyznam dziś Ivanovic i Costa naprawdę zagrali b.dobrze.

Lucifer | 13.01.2016 22:50

Mam nadzieję, że sędzia zostanie zawieszony do końca sezonu. Można robić błędy ale jak to jest możliwe, że Yacob fauluje w kontrze 4 na 3 Oscara i nie dostaje drugiej żółtej? Można to tłumaczyć że sędzia nie chciał dawać drugiej kartki w ciągu 5 minut. Może i tak to sobie wymyśił, że tak będzie tłumaczył swoje oszukiwanie, ale w drugiej połowie Yacob fauluje znów taktycznie Coste, sędzia daje wolnego i co? Nic... Jak można było nie dać w teych sytuacjach kartek? Już pomijam to jak piłkarz WBA wiązał buta 3 minuty gdzie normalnemu człowiekowi zajmuje to jakies pół sekundy, jak każdy wyrzut piłki z autu zajmował 1 minutę, jak sędzia skończył 1 połowę w momencie gdy Chelsea wychodziła 2 na 1.

Kunon | 13.01.2016 22:50

Zacznijmy od tego, ze sędzia zepsuł całkowicie spotkanie, Jak można w taki sposób sędziować, i przerywać akcje gdzie nic się nie działo!?

Druga sprawa to tak farciarskich bramek jakie strzeliło WBA to już dawno nie widziałem.

CFC grała dobre zawody miała swoje szanse, ale ktos wola byc w pierwszym planie tego spotkania.
Oskar to gra taka padake dla mnie pierwszy do zmiany.

Azar | 13.01.2016 22:54

Zdążyłem na ostatnie 10 minut i doliczony czas. Czułem się jak jakiś kibic Granady oglądający mecz z Barceloną. Jak WBA może tak zdominować i zepchnąć do defensywy "taki zespół" to ja nie rozumiem. Poniżej krytyki.

didieryves11 | 14.01.2016 00:00

@Azar
Skoro oglądałeś ostatnie 10 min to się lepiej nie wypowiadaj :) Początek może był trochę niemrawy, ale posiadanie piłki 62-38. Kilka naprawdę ciekawie zapowiadających się akcji piłkarze przerywali taktycznymi faulami przy biernej postawie sędziego. Tego w statystykach nie znajdziesz...
Oprócz środka pola, gra nie wyglądała dzisiaj źle. Było mnóstwo składnych akcji. Niestety najbardziej zawiódł sędzia - czegoś takiego dawno nie widziałem.

Xzewe | 14.01.2016 00:17

2-2

Azar | 14.01.2016 00:39

@didieryves11
Będę, bo mówię o ostatnich minutach które oglądałem i tym co się wtedy działo, a nie całym meczu. Czytaj ze... albo się nie wypowiadaj.

Joker | 14.01.2016 01:06

Chelsea i MU mogą sobie przybić "piątke", bo ich gra w tym sezonie to ten sam poziom abstrakcji :) Choc Chelsea ostatnio i tak gra troche lepiej...

shemekblues | 14.01.2016 05:29

kolejny trener i praktyka: mamy 2:1 to trzeba defensywnego wprowadzić . Co za ironia.

mackiki5 | 14.01.2016 07:15

bylem pewny ze chelsea spokojnie to wygra a tu taki klops
oni sa zwyczajnie kiepscy i tacy pozostana do konca tego sezonu juz chyba

V1ctor | 14.01.2016 08:05

Aż żal patrzeć co z tą drużyną zrobił Mourinho.

Smerf | 14.01.2016 09:46

Nie potrafimy nawet wygrać z takim WBA u siebie. Co za katastrofa. Winę za to ponoszą nie tylko piłkarze, ale niestety też sam Mourinho, który do takiego stanu ich doprowadził. Do tego drużyna jest skostniała, bez ambitnych transferów w lato. Doprawdy nie rozumiem na co zarząd liczy nie planując żadnych w styczniu - ewentualnie - rozgląda się za jakimiś piłkarzami drugiej kategorii (z naszego punktu widzenia). Zamiast wykorzystać, że wciąż jeszcze mamy szanse w Lidze Mistrzów oni czekają do lata. Czym wtedy przekonają do gry w Chelsea najlepszych? Grą w Lidze Europy w najlepszym wypadku?

kubbak92 | 14.01.2016 10:11

Chelsea nie miała prawa przegrać tego spotkania, a mimo to poniosło porażkę. Na tą klęskę złożyło się kilka rzeczy. Po pierwsze fatalny Pedro, który popełnił błąd którego nie miał prawa - dobrze że w drugiej połowie nie powąchał już murawy. Do tego dzisiaj jakoś dziwnie Zouma zagrał, końcówka to istna tragedia.  Po drugie dwa genialne strzały graczy WBA, które nawet nie powinny mieć miejsca... O jednej bramce już wspomniałem, a podczas drugiej asystę zaliczył istny "ping-pong" w polu karnym.

Jednak nie można usprawiedliwić Chelsea. Klęska na własne życzenie. Jak świetnym posunięciem było postawienie na Kenedy'ego to zejście Cesca spowodował całkowity paraliż w środku pola. Nikt nie potrafił wziąć ciężaru gry...  Obrońcy nie wiedzili co z piłką mają zrobić... Guus może i nie mógł przewidzieć straty drugiej bramki, jednak lepszym posunięciem było by wpuszczenie Rubena który w ofensywie potrafi coś więcej pokazać, bądź zmiana Oscara (który zresztą grał kiepsko).  Trzeba poszukać mimo wszystkich pozytywów: myślę że młody Brazylijczyk może już rozgościć się na dłużej w pierwszej 11. Fajnie by było tylko znaleźć następce Oscara, który gra najwyżej średnio. Costa wrócił do formy ale spartolił kilka sytuacji. Willian jak zawsze ciągnie grę. Ogromnie mi się podoba aktualna gra bocznych obrońców - ofensywne wejścia Azpiego czy Ivy są kapitalne, byle tak dalej, kilka ostatnich meczów to właśnie popis tych zawodników.

Ja nie jestem takim pesymistą jak koledzy wyżej. Widać pozytywy, widać lepszą grę. Brakuje paru elementów, bardziej odważnej taktyki.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy