REKLAMA
REKLAMA
vs
2
:
2
03 stycznia 2016 r.| 18:15


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaCarlos del Cerro Grande
  • Widzowie41 474

Relacja

Wpadka Athleticu, wygrana Villarrealu

dodał: MW  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  03.01.2016 20:07
Piłkarze Las Palmas sprawili niespodziankę, remisując na wyjeździe z Athletikiem Bilbao. W drugim niedzielnym spotkaniu La Liga Villarreal wygrał rzutem na taśmę wyjazdowy mecz z Deportivo La Coruna.

Baskowie byli zdecydowanymi faworytami spotkania z Las Palmas, ale okazało się ono trudniejsze niż przypuszczali. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 17. minucie, kiedy rzut karny podyktowany za zagranie ręką Davida Garcii na gola zamienił Aritz Aduriz. Ich błędem było to, że nie zdołali pójść za ciosem, zdobywając gola na 2:0.  

Goście odpowiedzieli ostatecznie po przerwie, gdy w 63. minucie do wyrównania doprowadził po mocnym strzale przy słupku Vicente Gomez. Athletic Bilbao powrócił na prowadzenie dokładnie pięć minut później. Z powodu niefrasobliwej postawy defensywy Las Palmas w pole karne wpadł niepilnowany Inaki Williams. Zawodnik ten miał dużo czasu i posłał skuteczny strzał do siatki Varasa.

Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do piłkarzy Las Palmas, którzy zainkasowali ostatecznie cenny punkt. Wynik ustalony został w 82. minucie przez Tanę, który oddał zaskakujący strzał sprzed pola karnego, czym zupełnie zmylił bramkarza gospodarzy.

Athletic Bilbao - UD Las Palmas 2:2 (1:0)
1:0 Aduriz (k.) 17'
1:1 Gomez 63'
2:1 Williams 67'
2:2 Tana 82'
Pełna statystyka meczu

Dopiero ostatnia akcja meczu przesądziła o wyniku w starciu Deportivo z Villarrealem. Ostatecznie trzy punkty zainkasowali goście.

Starcie to rozpoczęło się zdecydowanie lepiej właśnie dla piłkarzy z El Madrigal, którzy w 36. minucie objęli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się wówczas Bruno Soriano, który mocnym strzałem w środek bramki nie dał szans Luxowi.

Odpowiedź Deportivo La Coruna nadeszła trzy minuty  po przerwie. Wówczas, po płaskim dośrodkowaniu Lucasa Pereza, futbolówkę do siatki skierował Luis Alberto.

W drugiej odsłonie gry oba zespoły mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Przed szansą zdobycia zwycięskiej bramki dla Deportivo stanął Perez. Swoją okazję mieli także gracze Villarrealu. Bramkarz gospodarzy, Lux, wygrał jednak pojedynek sam na sam z Suarezem.

Kluczowe dla losów tego meczu okazało się przewinienie, jakiego dopuścił się w doliczonym czasie gry zawodnik Deportivo, Navarro. Po tym jak sfaulował on Samuela goście otrzymali jedenastkę. Na bramkę na wagę trzech punktów dla Villarrealu zamienił ją po chwili Bruno Soriano.

Deportivo La Coruna - Villarreal 1:2 (0:1)
0:1 Soriano 36'
1:1 Alberto 48'
1:2 Soriano (k.) 95'
Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

zauro | 03.01.2016 20:16

żenada. straszny ból . Bylismy lepsi caly mecz. Villarreal w drugiej polowie nie istniał . Brak słow ................. nie wiem co napisać

Villarreal | 03.01.2016 20:17

Ważne trzy punkty zdobyte na trudnym terenie i to przy minimalnej przewadze gospodarzy muszą cieszyć, choć nasza gra nadal nie powala na kolana.

archero | 03.01.2016 20:21

Spokojny początek meczu, bez szału z obu stron aż do 36 minuty w której obrońcy Depor na chwilę się zdrzemneli i od razu zostali rozklepani. Bardzo dobre podłączenie ofensywne Mario i Bruno szlifuje swoje statystyki mimo, że ma inne zadania w drużynie. Druga połowa rozpoczęła się szczęśliwie dla gospodarzy, bo po nieudanym podaniu Ruiza, Lucas wrobił kilkumetrowy rajd i wyłożył piłkę Alberto. Chwile później Perez mógł strzelić na 2-1, znów po błędzie obrony. A po kolejnej minucie odwdzieczył się Sindei i Denis stanął sam na sam z Luxem, ale przegrał. Druga połowa lepsza w wykonaniu gospodarzy. Do 93 nikt nie mógł pokonać rywala, więc Navarro postanowił dać szanse Bruno z 11 metrów. Jak można zrobić coś takiego w doliczonym czasie gry? Głupie, bezsensowne i niepotrzebne zachowanie. Sama jedenastka ładnie wykonana, ryzykownie, na dwa tempa.

Wisnia1990 | 03.01.2016 20:22

Obie ekipy ze wzajemnym szacunkiem do siebie i można było dostrzec to od pierwszych minut. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tych 2 ekip...  

W pierwszej połowie najgroźniejsza sytuacja gospodarzy, to błąd w wprowadzeniu piłki przez gracza Villarreal, ale Lucas Perez źle zabrał się z piłką i zawalił świetną sytuacje. Z minuty na minuty Deportivo się rozkrecalo i zaczęli dominować gości, ale Villarreal świetnie się ustawialo i czytalo rywala, który zaczynał się gubić... Akcja bramkowa Villarreal bardzo fajna... Dwa podania i strzał Bruno Soriano. Chociaż zachował się bardzo głupio dostając tą żółta kartkę parę minut po bramce...

Druga połowa była o wiele zywsza i gospodarze wyrownali bardzo szybko... Asysta Lucasa i bramka Alberto. Parę minut Lucas Perez miał dogodną sytuacje aby strzelić gola dającego prowadzenie, ale fatalnie spudlowal... Villarreal miało również doskonałą okazję aby wyjść na prowadzenie, ale Denis Suarez nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy,warto zaznaczyć, że owa sytuacja miała miejsce po błędzie Sidneia, który zagrał dość solidne zawody.

Nie wiem czy arbiter nie powinien podyktowac karnego dla Deportivo po wejściu Areoli w jednego z graczy gospodarzy... Bramkarz Villarreal nie trafił w piłkę a raczej w głowę rywala, co wyglądało na niebezpieczne... Piękna akcja w samej końcówce doliczonego czasu gry i gracze Villarreal podrzucali piłkę nad głową niczym jacyś Brazylijczycy :-) Jednak czy to był faul? Ja prędzej bym dał karnego Deportivo za ostro wejście Areoli, aniżeli ten w doliczonym czasie dla gości...

Gratki dla gości i warto dodać, że jak Real przegra z Valencia, to Villarreal zrowna się z nimi punktami...

Pozdrawiam.

Joker | 04.01.2016 00:00

Ale Bruno ma forme, siedzi mu wszystko ostatnio :) Villarreal moze nie gra jakoś super efektownie jak w latach poprzednich, ale swietnie punktuje... Przecież oni w tej chwili maja raptem punkt straty do Realu i bodaj 5 zwycięstw z rzedu ! Większośc 1 bramką, może po lekkich męczarniach, ale jednak... W tej chwili Zółte Łodzie są najpowazniejszym kandydatem do byciem nr 4 na koniec sezonu, bo Sevilla o Valencii nie wspominajac graja mocno w kratke, a Bilbao może okazać się iż ma zbyt krótką kadre do gry na tylu frontach... Celta już zaczyna odpadać (i opadać z sił), a Deportivo to jednak nie ma raczej odpowiedniej jakosci aby o te top 4 powalczyć (przy całym szacunku do Depor).



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy