REKLAMA
REKLAMA
vs
4
:
0
07 listopada 2015 r.| 15:30


Strzelcy

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaBastian Dankert

Relacja

Bayern nie dał szans Stuttgartowi, Lewy pokonał Tytonia

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: bundesliga.goal.pl  |  07.11.2015 17:21
Już po raz jedenasty w tym sezonie zespół Bayernu Monachium zainkasował w lidze komplet punktów. Podopieczni Josepa Guardioli tym razem wysoko 4:0 pokonali u siebie VfB Stuttgart. Kolejne trafienie zanotował Robert Lewandowski.

Spotkanie na Allianz Arena rozpoczęło się zgodnie z planem. Od pierwszej minuty atakowali gospodarze i nie kazali długo czekać swoim kibicom na pierwszego gola. Bayern wyszedł na prowadzenie już w 11. minucie. Po szybkiej akcji, z piłką w pole karne wpadł Douglas Costa, a następnie spod linii końcowej zagrał przed bramkę. Tam Robbenowi pozostało dopełnić formalności i z czterech metrów trafić do pustej bramki.

Cztery minuty później na 2:0 powinien podwyższyć Robert Lewandowski, ale jego uderzenie świetnie wybronił inny reprezentant Polski Przemysław Tytoń. W 18. minucie polski bramkarz skapitulował jednak po raz drugi. Tym razem na listę strzelców wpisał się Douglas Costa, który trafił do siatki mocnym strzałem z 15 metrów.

W 30. minucie Lewandowski przegrał kolejny pojedynek z Tytoniem. Bramkarz Stuttgartu w świetnym stylu wybronił strzał swojego rodaka. Cztery minuty później Stuttgart mógł zdobyć kontaktowego gola, ale po strzale Kosticia piłka trafiła w poprzeczkę. W 37. minucie do siatki w końcu trafił natomiast Lewandowski, który z najbliższej odległości wepchnął futbolówkę do bramki po dograniu Muellera.

W 40. minucie było już 4:0. Tym razem Tytoń skapitulował po strzale Muellera. Tym samym na przerwę obie drużyny schodziły już przy rozstrzygniętym wyniku.

W drugiej połowie Bayern kontrolował wydarzenia na boisku, stwarzał sobie kolejne sytuacje, ale piłka nie znajdowała drogi do bramki. Dobrych okazji na gole nie zamienili między innymi Lewandowski i Robben. Stuttgart również miał swoje szanse. W 65. minucie honorowego gola mógł zdobyć Heise, ale ze środka pola karnego uderzył prosto w Neuera. Ostatecznie w drugiej połowie kibice nie obejrzeli ani jednego gola.

Bayern Monachium - VfB Stuttgart 4:0 (4:0)
1:0 Robben 11'
2:0 Douglas Costa 18'
3:0 Lewandowski 37'
4:0 Mueller 40'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MatiP | 07.11.2015 17:24

Dobry typ ;)

Ronaldo324 | 07.11.2015 17:26

Jakże Bayernowi jest lepiej kiedy nie ma tego egoisty na boisku... Costa MPV transferowy tego okienka.

Aviator | 07.11.2015 18:18

Uwielbiam czytać co mają do powiedzenia polscy kibice o Robbenie :) Bez wątpienia jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy!) zawodników Bayernu ostatnich lat, który zawsze słynął, że gra egoistycznie. I wszyscy w Polsce zachwycali się tym zawodnikiem i jego egoizmem, który pozwalał mu na strzelanie fantastycznych bramek, aż do czasu kiedy w Bayernie pojawił się Robert Lewandowski. Arjen kilka razy mu nie podał i od tego momentu taki pojazd po Holendrze, że się w pale nie mieści. Nagle Robben, który był i jest uważany za jednego z najlepszych zawodników na świecie, dla polskich kibiców stał się po prosty gównem, bo nie podaje biednemu Robertowi. No k..., śmiać się czy płakać? Kolejny raz się potwierdza, że mamy chory naród, który potrzebuje mieć jakiegoś wroga, który musi się użalać nad tym jacy Polacy są biedni i prześladowani. Doszło do tego, że ma to odzwierciedlenie nawet w piłce nożnej. Paranoja.

Dortmunder1909 | 07.11.2015 18:26

Aviator - jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się żebym, aż tak bardzo zgadzał się z opinią fana FCB.

Monachijczyk | 07.11.2015 18:40

Aviator, troche przesadzasz. Robben akurat dzisiaj gral egoistycznie i gdyby nie jego decyzje, to mecz moglby sie skonczyc wynikiem nawet 6:0. Nie chodzi mi tu tylko o sytuacje z Lewym, aleAlabie tez raz na czysta nie podal w drugiej polowie. Mnie osobiscie to irytuje, gdyz pilka to gra zespolowa i wazniejsze jest dobro druzyny, niz jednego zawodnika. Robben chce byc tym najwazniejszym - wiadomo, ale taki Costa (mimo, ze mniej bramkostrzelny) robi dla druzyny duzo wiecej szukajac kolegow w dogodnych sytuacjach, a nie samemu probujac wykanczac.

Robben wiele dla Bayernu zrobil - tego nikt nie neguje, ale bylby lepszym pilkarzem dostrzegajac czesto lepiej ustawionych kolegow.

bastor87 | 07.11.2015 18:53

Teraz dopiero widac przy comanie i coscie ile Bayern traci jako druzyna z Robbenem w skladzie. Jest geniuszem to fakt ale na chwile obecna jestesmy mocniejsi bez niego w skladzie. Wtedy mamy druzyne 11 chopa. Z arjenem jest ich 9 +lewy+ Robben. Oni dwaj ze soba grac nie moga bo nie ma ladu skladu w przodzie. Z dwojga wole Roberta

Marek8 | 07.11.2015 21:54

Bastor monachijczyk dokładnie, nawet Crystyna i Leo musi dostać zjeby idąc 2:1, nie dostrzegając kolegów do pustej. Robben dziś z tym egoizmem przesadził.

emil1985 | 07.11.2015 22:14

Ribery to jednak klasa wyżej niż Robben. Franek dałby się pokroić za drużynę a Robben to typowy samolub. Chociaż sam Franek powiedział, że to Robben jest gwiazdą a on jest tylko rzemieślnikiem. Osobiście cenię zawodników pokroju Ribery'ego.

Joker | 08.11.2015 02:08

Nie wiem co w tym dziwnego, że ktoś jedzie po Robbenie za to że ma klapki na oczach i nie widzi kolegów ? Choć co ciekawe jak chce to potrafi dostrzec, jednak problem polega na tym, ze bardzo czesto nie chce przekładajac swój interesik nad dobro zespołu... Nikt nie neguje, ze to świetny zawodnik, ale we wszystkim trzeba mieć umiar... Zobaczmy jak grają D.Costa czy Coman... To nie przypadek, że z nimi w składzie Lewy czy Mueller strzelaja wiecej goli, bo ci zawodnicy staraja sie grac zespołowo i dostrzegaja kolegów, którzy są lepiej ustawieni (podkreślam lepiej, nikt nie każe Robbenowi podawać gdy ma dobrą pozycje do uderzenia, ale nie można partaczyć 90% okazji przez swój durny egozim!), zresztą Robert czy Mueller też potrafią podzielić się piłką i dograć do lepiej ustawionego kolegi zamiast na siłe strzelać, a Robben miewa z tym problem, zwłaszcza jak czuje iż nie ma pewnego placu i chce się na siłe pokazać (takie przynajmniej odnosze wrażenie, bo np. w reprezentacji Holandii gdzie te pozycje ma niezagrożoną gra bardziej zespołowo, a i w czasach skrzydeł Robbery w Bayernie też grał bardziej zespołowo)...

wojtekxn | 08.11.2015 17:30

Robbena krytykuje również ostro zagraniczna prasa, nie tylko Polacy. Co do meczu, mogło być 7:0, ale też 3:1. Prawidłowo zdobyta bramka VfB i jedna FCB że spalonego. Ech, nie dość, że bogaci i lepsi to jeszcze im sędziowie sprzyjają (nie jest to pierwszy raz). Nie wiem, czy zamierzenie czy przypadkiem.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy