REKLAMA
REKLAMA

LE: Zasłużony awans Sevilli

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  06.08.2020 20:57
LE: Zasłużony awans Sevilli

Liga Europejska  |  Liga Europejska

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Sevilla to kolejny zespół, który zameldował się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W jednym z najciekawiej zapowiadających się pojedynków 1/8 finału, Hiszpanie pokonali 2:0 Romę.

Czwartkowe spotkanie na MSV Arena w Duisburgu od początku toczyło się pod dyktando podopiecznych Julena Lopeteguiego, którzy odważnie ruszyli ataku. Efektem było kilka bardzo groźnych sytuacji pod bramką Romy. W siódmej minucie groźnie sprzed pola karnego uderzał Sergio Reguilon, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Pięć minut później jeszcze bliżej trafienia do siatki był Jules Kounde, ale futbolówką po jego strzale głową trafiła w obramowanie bramki.

Ataki Sevilli przyniosły efekt w 22. minucie. Wówczas z futbolówką w pole karne wpadł Reguilon i płaskim strzałem z lewej strony zaskoczył bramkarza rywala. Nie ma jednak wątpliwości, że Pau Lopez powinien w tej sytuacji zachować się zdecydowanie lepiej.

Sevilla wcale nie zamierzała na tym poprzestawać i przeprowadzała kolejne ataki. W 44. minucie padła druga bramka dla hiszpańskiego zespołu. Tym razem na listę strzelców wpisał się En-Nesyri, który uderzeniem do praktycznie pustej bramki wykorzystał dogranie Lucasa Ocamposa.

Kilka minut po przerwie, nadzieję Romie na odrobienie straty próbował przywrócić Henrik Mkhitaryan, który groźnie uderzał z linii pola karnego, ale piłka przeszła obok słupka. W 70. minucie bliski zdobycia kontaktowego gola był Edin Dzeko, który świetnie obrócił się z futbolówką w "szesnastce", ale następnie uderzył minimalnie niecelnie.

Swoje okazje miała również Sevilla. W 74. minucie trafiła nawet po raz trzeci do bramki Romy, ale gol nie został uznany, bowiem Kounde był na spalonym. Ostatecznie jednak wynik 2:0 nie uległ zmianie i Sevilla mogła świętować awans do ćwierćfinału.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 16 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Tiesto | 06.08.2020 21:02

Żenująca Roma i tyle w temacie

NewMaldini | 06.08.2020 21:04

Zaskoczyła mnie Roma. Spodziewałem się wyrównanego meczu ze wskazaniem na Romę, a tutaj Sevilla pewnie wygrywa 2:0.
Zaskoczył mnie również Ocampos. Zapamiętałem go jako kompletnie drewnianego skrzydłowego, który przy każdej okazji angażował się w dryblingi i 3/4 przegrywał. Tymczasem w Sevilli potrafi kopnąć piłkę, a i nawet czasem przejść obrońcę. Widoczny progres tego zawodnika.

Zebry | 06.08.2020 21:13

Sevilla o klasę lepsza.

Chichot | 06.08.2020 21:13

Myślałem, że Zaniolo coś pokaże ale się przeliczyłem. Sevilla dużo lepsza.

Il_Serpente | 06.08.2020 21:31

Roma jak zwykle.. tam to sie nic nie zmienia :(

milan220 | 06.08.2020 21:41

Nie no chociaz wlasciciel sie zmienil :D

pochmurny | 06.08.2020 21:47

Roma ten mecz i LE oddała walkowerem już przed pierwszym gwizdkiem. Nie wykupienie najlepszego zawodnika sezonu było taką wisienką na torcie tragicznego zarządzania w ostatnich latach. Na co oni liczyli w Rzymie po takim ruchu? Ktoś tam w ogóle jeszcze myśli?
No i oczywiście, zastępca Ibanez zawalił drugą bramkę...

dalmare | 06.08.2020 21:53

Bez argumentu i zmęczona, niezagrażająca, zwyczajowe atuty unicestwione. Obnażona Roma. Nie to co w kwietniu i nawet maju 2018.
Sevilla na tym tle błyszcząca, z siłami fizycznymi, mentalnymi, umiejetnościami, wydajnością: Reguilon, Banega, Ocampos, Kounde, Jesus Navas, En-Nasyri... W lidze w trudnej końcówce nie do zepchnięcia z podium (tylko bilansem bramek).

BOYSSAN | 06.08.2020 22:14

Sevilla zbiła Romę. 2:0 to najniższy wymiar kary. Rzymianie totalnie stłamszeni , chyba jeszcze nie skończyli świętować zwycięstwa z grających o paczkę fajek dla Sarriego Juventusem w ostatniej kolejce serieA

Tiberinus | 06.08.2020 22:18

Ciężkie losowanie dla Romy.
Przegraliśmy z zespołem sporo lepszym,
ale liczyłem, że bardziej się postawimy.
No nic. Nie tym razem.

Joker | 06.08.2020 23:57

Różnica klas, wynik nie oddaje różnicy w grze obu zespołów. Świetny mecz Ocamposa, potwierdził formę z tego sezonu, Banega też potwierdził, że nie wypada aby piłkarz który ciągle potrafi być topem na swojej pozycji odchodził do ogórkowej ligi, będzie go Sevilli w przyszłym sezonie bardzo brakować, bo trudno będzie do środka pola znaleźć gościa robiącego taką różnicę.

Sevilla potwierdziła, że chyba obok MU jest głównym faworytem do tryumfu w LE, widać że fizycznie są optymalnie przygotowani na te kilka meczów.

xxBANGxx | 07.08.2020 01:45

Żadna niespodzianka. Roma lubi się wystawić rywalowi. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno temu grali tam tacy mistrzowie jak Totti, Panucci, De Rossi, Batistuta czy Cafu. Same legendy piłki.

dalmare | 07.08.2020 07:05

"... I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno temu grali tam (...)Batistuta czy Cafu. Same legendy piłki."-  I co niby mówi to pieprzenie. Jeszcze mniej dawno temu pod DiFrancesco niedający się odciąć Dzeko z Nainggolanem i Manolasem wyeliminowali Barcelonę i odgryzli się Liverpoolowi Kloppa mimo pecha, autogoli i kontrowersyjnego sędziowania Makkelie, Brycha i Skominy. Można się spodziewać że nowy właściciel nie będzie wyprzedawać, uzupełni, zapewni trenera, i powtarzalność, choć będzie potrzebował czasu zaczynając od września.

WAYNEROONEY10 | 07.08.2020 08:31

no, Batistuta grał tam prawie 20 lat temu, rzeczywiście niedawno. od kiedy Capello stamtąd odszedł Roma jest żałosna

MateuszDabrowsk | 07.08.2020 09:40

Ten mecz pokazał że włosi dostaną w dupe grając w lidze do samego końca i brakuje kondycji i szybkości. Piłkarze są wypompowani.

xxBANGxx | 07.08.2020 10:02

dalmare
Widzę, że muszę sprecyzować, bo nie ogarniasz. Po pierwsze - to nie jest pieprzenie, a wspomnienie dobrych czasów Romy, po drugie - ma to tyle do rzeczy, że pokazuje jak klasową drużyną była kiedyś Roma. Wtedy grali dla niej Cafu czy Totti, dzisiaj grają Ibanez i Cristante.

Ps. Wynik Di Francesco w LM to był wypadek przy pracy.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy