REKLAMA
REKLAMA

Dybala opowiedział, jak poradził sobie z koronawirusem [wideo]

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: SerieA.pl  |  01.04.2020 10:33
Dybala opowiedział, jak poradził sobie z koronawirusem [wideo]

Paulo Dybala  |  fot. Grzegorz Wajda

Piłkarze wracają na boiska!
Paulo Dybala to jeden z tych zawodników Juventusu FC, który w marcu zachorował na koronawirusa. Argentyńczyk opowiedział o tym w rozmowie z AFA Play. Napastnik Starej Damy pozwolił sobie także na kilka zdań na temat Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Z pierwszy zawodnik grał w reprezentacji Argentyny, a z Portugalczykiem gra w Juve.

Dybala o chorobie: Po pięciu minutach treningu brakowało mi tchu


- Jak przeżywałem chorobę? Miałem silny kaszel, czułem się zmęczony, a kiedy spałem, było mi zimno. Na początku nie byłem świadomy, z czym mam do czynienia. Później okazało się, że mieliśmy z Daniele Ruganim i Blaise Matuidim podobne objawy - mówił Dybala w trakcie wideorozmowy.

- Mieliśmy bóle głowy, ale wskazane było, aby niczego nie brać. Klub dał nam witaminy i z czasem poczuliśmy się lepiej. To sprawa psychologiczna, na początku się boisz, ale teraz jest w porządku, w tych dniach nie mieliśmy żadnych objawów. Zanim szybciej się zmęczyłem: chciałem trenować, ale po pięciu minutach już brakowało mi tchu. Wóczas zrozumieliśmy, że coś jest nie tak, a następnie testy wykazały, że mamy koronawirusa - kontynuował piłkarz.

Napastnik Juve krytycznie o "Bogu Futbolu"


Dybala nie ukrywał, że trudno gra mu się u boku kapitana FC Barcelony. - Trudno jest grać z Leo. Może powinienem powiedzieć inaczej, bo nigdy nie krytykowałem członków mojej drużyny. On jednak o tym wie. Rozmawiałem z nim o tym niejednokrotnie. Pod względem taktycznym nasz styl gry jest bardzo podobny. Przekonywaliśmy już naszego selekcjonera, aby nie wystawiał nas razem na boisku - mówił napastnik Starej Damy.

- Chciałbym bardziej pomagać reprezentacji Argentyny. Chciałem grać więcej, chcąc notować lepsze wyniki. Mało grałem jednak na mundialu i Copa America. Nie zmienia to jednak faktu, że szanowałem decyzje trenerów - dodał Argentyńczyk.

CR7 nie jest pozerem


Znacznie więcej pochlebnych słów z ust Dybali spadło natomiast na Cristiano Ronaldo. - To fantastyczna i bardzo towarzyska osoba. Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenia pozera, ale nic bardziej mylnego. Kiedyś zresztą powiedziałem mu, że w Argentynie nie przepadaliśmy za takim zachowaniem z jego strony, ale on przyjął to z uśmiechem - skwitował były zawodnik US Palermo.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

dalmare | 01.04.2020 18:47

[ o Messim, problem z współpracą] "...Mało grałem jednak na mundialu i Copa America. (...)  szanowałem decyzje trenerów..."-
-   W repre pod oboma trenerami był kompletnie bez formy, po powrocie z Copa znalazł się na liście transferowej Juventusu. Trudno oddzielić co skutkiem co przyczyną: selekcjonerzy nie wystawiają go jako dzielącego z Messim pozycję i nawet lewonożność, także w Juventusie w początku koegzystencji z nowo przybyłym CR obaj nie przejawiali skłonności współpracy, Allegri zareagował stawiając na CR, inaczej Sarri- budując ich współpracę.
Bez CR Dybala staje się liderem, co istotne zważywszy głosy o CR ciążącym finansowo w dobie po-koronawirusowej.
[ o  CR, nie jest pozerem] "...Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenia pozera, ale nic bardziej mylnego..."-
-  Nie pozuje, to szczere:
motori.quotidiano.net/fashionwhee ls/curiositamondoauto/bugatti-cento dieci-cristiano-ronaldo.htm
^ W środku pandemii właśnie sprawił sobie za 10 mln Bugatti Centodieci, drugi co do ceny samochód w historii, wyprodukowano 10 egzemplarzy. (Najdroższy w historii także jest jego: w 2019 kupił jedyny egzemplarz Bugatti Voiture Noire, 11mln plus 5mln podatku.)

DiffretAngle | 02.04.2020 00:20

"Kedyś zresztą powiedziałem mu, że w Argentynie nie przepadaliśmy za takim zachowaniem z jego strony, ale on przyjął to z uśmiechem - skwitował były zawodnik US Palermo."

Był kiedyś taki stary dowcip o Leninie, jak to podczas pobytu w Poroninie na kolana wskoczyła mu mała dziewczynka i mówi "wujku, daj cukierka". A jak opowiadali świadkowie, Lenin się tylko uśmiechnął a mógł zbić :)
więc cieszę się że Ronaldo też się tylko uśmiechnął i Dybala nie też się cieszy, bo nie wiedział jak niewiele go dzieliło od śmierci :)
Dla obruszonych - wpisuję się tylko w nieco śmieszną wypowiedź Dybali.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy