REKLAMA
REKLAMA

Puchar Króla: Athletic po karnych

dodał: sobmar  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  28.01.2020 23:53
Puchar Króla: Athletic po karnych

Copa del Rey

ZAKŁAD BEZ RYZYKA 50pln (zwrot na konto depozytowe)
Athletic Bilbao zostało pierwszym zespołem, który przebrnął przez 1/8 finału Pucharu Króla. Baskowie wygrali po rzutach karnych z CD Tenerife 4:2 i zagrają w ćwierćfinale po raz pierwszy od czterech lat.

Goście już od drugiej minuty grali w dziesiątkę, bowiem czerwoną kartkę otrzymał Iago Herrerin. Na bramki Joselu odpowiadał jednak Inaki Williams i po 90 minutach był remis 2:2. W dogrywce gospodarze najpierw zostali osłabieni, gdyż z boiska wyleciał Carlos Ruiz, ale potem drugi raz tego dnia wykorzystali rzut karny, tym razem Daniel Gomez i po raz trzeci wyszli na prowadzenie. Dwie minuty przed końcem dogrywki do kolejnego remisu doprowadził Yuri Berchiche. W serii jedenastek więcej zimnej krwi zachowali piłkarze Athletic i to oni mogli cieszyć się z awansu.

CD Tenerife - Athletic Bilbao 3:3 (2:1, 2:2, 3:2), k. 2:4

1:0 Joselu 8' (k)
1:1 Williams 17'
2:1 Joselu 20'
2:2 Williams 54'
3:2 Gomez 105' (k)
3:3 Berchiche 118'
Czerwone kartki: Ruiz (Tenerife); Herrerin (Athletic)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

MikeMike | 29.01.2020 02:42

Brawo Athletic! Morale wciąż wysokie w szatni, nie przegrywamy!

Joxerek | 29.01.2020 10:26

Niesamowity mecz. Ponad 100 minut w 10 na 11 rywali a mimo to była przewaga, non stop atak za atakiem i walka na całej długości i szerokości boiska. Wprawdzie Tenerife to drugoligowiec ale i tak gonienie wyniku przez cały mecz ze stratą zawodnika i awans jest wyczynem.

Garitano to kompletny dyletant i amator. Jego zespół wypruwa sobie żyły grając ze stratą jednego zawodnika a ten ze zmianami czeka praktycznie do dogrywki. Dobrze że niektórzy mu tam nie padli ze zmęczenia w trakcie meczu. Taktyka też "zaj****ta" bo wyjście defensywnym ustawieniem na drugoligowca i to praktycznie pierwszym składem to trzeba być kompletnie bezjajecznym. Na szczęście Herrerin swoją czerwoną kartką i chwilę później strata bramki szybko wymusiła zmianę taktyki na normalną i dzięki temu można było obejrzeć naprawdę świetne i emocjonujące zawody.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy