REKLAMA
REKLAMA

El Euro 2020: Biało-czerwoni wygrali grupę G

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  16.11.2019 22:42
El Euro 2020: Biało-czerwoni wygrali grupę G

Grzegorz Krychowiak  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
W meczu grupy G europejskich eliminacji do mistrzostw Europy piłkarska reprezentacja Polski pokonała na Teddi Malcha Stadium 2:1 Izrael. Biało-czerwoni zanotowali tym samym swoje siódme zwycięstwo, mogąc się już pochwalić dorobkiem 22 punktów na koncie.

Podopieczni Jerzego Brzęczka przystępowali do swojej potyczki jako finalista przyszłorocznych mistrzostw Europy. W każdym razie Biało-czerwoni mieli nadzieję na zwycięstwo w Jerozolimie, co miało przybliżyć tę ekipę do rozstawienia przed losowaniem grup na Euro 2020.

Mecz ułożył się bardzo szybko po myśli polskiej drużyny, bo już w czwartej minucie po uderzeniu z lewej nogi na prowadzenie reprezentację Polski wyprowadził Grzegorz Krychowiak, potwierdzając swoją bardzo dobrą dyspozycję, mając na uwadze ostatnie kilka tygodni.

Co prawda Biało-czerwoni w pierwszej połowie mieli jeszcze kilka sytuacji na podwyższenie prowadzenia. Bliscy zdobycia bramki byli przede wszystkim Piotr Zieliński, czy Sebastian Szymański, ale bez efektu w postaci gola, więc do przerwy Polacy schodzili z jednobramkową zaliczką.

Tymczasem po zmianie stron gola na 2:0 dla polskiej ekipy zaliczył Krzysztof Piątek, wykorzystując błąd Marciano. Tym samym napastnik AC Milanu odblokował się po serii spotkań bez zdobyczy bramkowej, notując jednocześnie swoje piąte trafienie w koszulce z orzełkiem na piersi.

Gdy wydawało się, że podopieczni Brzęczka zaliczą swój ósmy mecz bez straty gola w trakcie kończących się powoli kwalifikacji do mistrzostw Europy, to kontaktowe trafienie dla gospodarzy strzelił Moanes Dabour. To jednak było wszystko, na co stać było Izraelczyków, czyli bój zakończył się rezultatem 1:2 dla reprezentacji Polski.

Izrael - Polska 1:2 (0:1)

0:1 Krychowiak 4'
0:2 Piątek 54'
1:2 Dabour 88'

Żółte kartki:
Izrael: Biton 53'
Polska: Bielik 57'

Izrael (5-3-2): Marciano – Dasa, Tibi, B. Bitton, Taha (42' Haziza), Ben Harush (65' Menachem), Kayal (79' Elmakies), Natkho, Glazer, Dabour, Zahavi

Polska (4-2-3-1): Szczęsny – Kędziora, Bednarek, Glik, Reca, Frankowski, Bielik, Krychowiak (83' Furman), Szymański (63' Lewandowski), P. Zieliński, K. Piątek (70' Klich).

Sędzia główny: Mattias Gestranius (Finlandia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

FCHollywood | 16.11.2019 23:31

A gdzie opatentowana cieszynka? Żenada.

FCHollywood | 16.11.2019 23:32

Poza tym pierwsza połowa świetna, Szymański to jest kocur, a Zielu wszystko zawalał. Po zejściu byłego legionisty gra siadła.

Mucha52 | 16.11.2019 23:49

FCHollywood poprawność polityczna nie zna granic.

Joker | 16.11.2019 23:52

Wszystko zawalał to raczej Frankowski, który miał problem z celnym podaniem, bo Zielu to poza wykończeniem sytuacji gdzie kilka razy wypromował bramkarza gospodarzy to grał bardzo dobrze i napędzał nasze akcje. Zejście Szymańskiego nie zrozumiałe, bo to Franek był do zmiany, a Szymański bardzo aktywny i kreatywny, zabrakło mu tylko jak Zielowi wykończenia. Niewiele niestety do gry ponownie wniósł Klich, za to bardzo mi się podobał Bielik, ma chłopak duży spokój w rozegraniu, Krycha jak ma więcej swobody też fajnie wygląda, boki obrony ciekawie, aczkolwiek Reca za dużo błędów popełnił, zwłaszcza w ustawieniu, czasem jakieś proste straty mu się zdarzały, ale starał się za każdym razem naprawiać swoje błędy, Kędziora do przerwy fajnie grał w ofensywie, dużo widział, wypuścił kilka razy naszych skrzydłowych dobrym prostopadły podaniem, stoperzy też dość ok, ze sporym spokojem w wprowadzeniu piłki, aczkolwiek przy golu Glik zaspał, utrzymał niepotrzebnie głębię i pokrył spalonego, taki typowy dla Glika błąd. Szczęsny jedna fajna interwencja, poza tym wiele roboty nie miał, przy golu raczej też wiele zrobić nie mógł.

Cieszy na pewno też gol Piątka, może mu on pomoże w przełamaniu tak jak Milikowi po poprzednim zgrupowaniu. Ale poza golem Piątek nie był jakoś szczególnie aktywny, miał jeszcze jedną sytuację, a poza tym taki trochę bierny.

Ogólnie mecz na plus, tak do 55-60 minuty można by uznać za najlepszy okres gry za kadencji Brzęczka, niestety po pierwsze zabrakło skuteczności, bo już do przerwy powinno być z 3:0, a po drugie trochę niepotrzebnie się cofnęliśmy w ostatnim kwadransie i oddali inicjatywę, na pewno wpływ na to miały też średnio udane zmiany. W każdym razie jest jakiś postęp w grze tego zespołu, dziś było naprawdę dużo swobody w rozegraniu, absolutnie dominowaliśmy i z łatwością dochodziliśmy do kolejnych sytuacji, po prostu dobrze się to oglądało co do tej pory rzadko można było stwierdzić po meczach naszej kadry.

Joker | 16.11.2019 23:54

Mucha52
Wiadomo, że to mała głupota, ale uważam że Piątek zachował się rozsądnie. W Izraelu od lat trwa wojna, giną ludzie, więc po co dawać komukolwiek pretekst do jakiś głupich komentarzy, uwag czy pretensji? Dla mnie Piątek zachował się bardzo dojrzale gasząc jakikolwiek pożar w zarodku.

Mucha52 | 17.11.2019 00:52

Joker chyba masz w tym wypadku rację,chociaż z drugiej strony jego cieszynka bardziej mogłaby obrazić amerykańskich Indian gdyż Krzysiu z tymi revorwerami bardziej bawi się w kowboja:)

Joker | 17.11.2019 01:32

Mucha52
Hehe, dobre :)



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy