REKLAMA
REKLAMA

Suarez: Nie będę celebrował bramki na Anfield

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: ASInfo  |  07.05.2019 10:01
Suarez: Nie będę celebrował bramki na Anfield

Luis Suarez  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Napastnik Barcelony Luis Suarez nie zamierza celebrować zdobycia bramek na Anfield Road we wtorkowym meczu z Liverpoolem.

Przed tygodniem Urugwajczyk zdobył bramkę na Camp Nou w meczu obu drużyn i nie ukrywał z tego powodu radości.

- Nie będę celebrował, jeżeli zdobędę bramkę na Anfield – powiedział Suarez przed wtorkowym meczem.

- Nie świętowałem, kiedy zdobył bramkę dla Ajaksu w Groningen i tak samo będzie teraz. Powrót tutaj jest wyjątkowy i jestem bardzo wdzięczny Liverpoolowi za to, co dla mnie zrobili – kontynuował.

Tylko u nas! Zakład bez ryzyka 260 zł na LM od STS!

- Zawsze, gdy Liverpool gra na tym stadionie, mają dodatkowego zawodnika na boisku. Musimy zwrócić na to uwagę. Musimy być bardzo uważni we wszystkich aspektach. Wiemy, że będą nas naciskać. Nie wolno nam popełniać głupich błędów i tracić piłki w niebezpiecznych miejscach – mówił Suarez.

- Wynik pierwszego spotkania jest podstępny. Musimy grać spokojnie, ponieważ w ostatnim sezonie nasze podejście w Rzymie nie było właściwe. Nie możemy tego powtórzyć i musimy uczyć się na błędach – dodał urugwajski napastnik.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MarseilleFan | 07.05.2019 10:09

Myśli że takim wyznaniem zjedna sobie fanów Liverpoolu, ale on oprócz radości po bramce na Camp Nou tradycyjnie zachowywał się jak cham i gbur. Na Anfield go już ciepło przywitają

MunaI | 07.05.2019 10:39

Suarez zachowywał się w tamtym meczu jak we wszystkich których grał. Tzn on już taki na boisku po prostu jest. I ja jako fan LFC mając okazje oglądać go przez ponad 3lata widziałem mnóstwo odpałów Suareza. Dlatego nie brałbym jego zachowania na boisku na poważnie. Zwykła rywalizacja w której Urugwajczykowi czasem palą się styki.

MarseilleFan | 07.05.2019 10:41

Suarez to jeden z tych piłkarzy, który jest kochany przez swoich i nienawidzony przez resztę.

Davidian1892 | 07.05.2019 10:54

Suarez był zawsze w porządku w stosunku do LFC. Oczywiście to, że na boisku zachowuje się niejednokrotnie jak panienka, a nie facet może irytować. Ale tak to już jest, swojemu zawodnikowi łatwiej jest wybaczyć niestosowne zachowanie niż kiedy gra on w przeciwnej drużynie, dlatego też rozumiem po części fanów Barcy, którzy bronią go na każdym kroku. W większości przypadków my postępowaliśmy tak samo, kiedy grał u nas.


Abstrac***ąc od Suareza, liczę na to, że kibice na Anfield zgotują prawdziwe piekło na powitanie Coutinho. Chłopak jest słaby psychicznie, przy świadomości, że cały stadion jest przeciwko niemu nie poradzi sobie. On w przeciwieństwie do Luisa nie zasłużył na żaden szacunek ze strony fanów The Reds. Oby mu o tym dzisiaj przypomnieli...

Drukarnia | 07.05.2019 10:57

Hahahaha cham podły kilka dni temu celebrował, faulował po chamsku. Powinien wylecieć za wjazd na prostej uniesionej nodze. Kłócił sie i prowokowal cały mecz.
A teraz mówi o szacunku do LFC.
Widać że ba DNA więcej niz klubu bo tam wszyscy to chamy bez honoru.

Drukarmia | 07.05.2019 14:08

Nigdy go nie lubiłem w Liverpoolu. Nie dawał żadnej przewagi. Sędziowie go nie lubili i nie chronili go.

FCHollywood | 07.05.2019 19:17

Przecież on nie strzeli bramki, więc nie ma tematu.

Drukarnia | 08.05.2019 07:22

Dzięki że nie celebrowałeś hahahahhahahahah



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy