REKLAMA
REKLAMA

LE: Luksemburskie męki Milanu

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  20.09.2018 22:59
LE: Luksemburskie męki Milanu

Gonzalo Higuain  |  fot. Fatih Aktas / Anadolu Agency/ Hepta / Sport P

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Kolejny bardzo dobry występ w Lidze Europy zanotowali piłkarze Dudelange, którzy napsuli sporo krwi podopiecznym Gennaro Gattuso - ostatecznie Milan zgarnął komplet punktów, a jedynego gola zdobył w 59. minucie gry Gonzalo Higuain. W drugim meczu grupy F, Olympiakos zremisował bezbramkowo z Betisem.

Gennaro Gattuso zdecydował się aż na dziewięć zmian względem jedenastki, która rozpoczęła zremisowane spotkanie z Cagliari. W wyjściowym składzie pojawili się tylko Romagnoli i Higuain.

W pierwszej połowie goście z Mediolanu mieli spore problemy ze sforsowaniem obrony Dudelange. Pod koniec pierwszego kwadransa nieznacznie pomylił się uderzający tuż zza linii pola karnego Higuain, a chwilę później prosto w obrońcę z sześciu metrów trafił Castillejo. Sześć minut przed końcem pierwszej odsłony, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w bramkę nie trafił jeszcze Caldara.

Milan przełamuje rywala


Po zmianie stron, Rossoneri wzięli się na poważnie do roboty. W 49. minucie uderzenie Higuaina wybronił jeszcze Frising, ale dziesięć minut później było już 0:1. Castillejo zagrał do ustawionego na linii pola karnego Higuaina, a po strzale Argentyńczyka futbolówka prześlizgnęła się pod pachą bramkarza i zatrzepotała w siatce.

W kolejnych minutach mediolańczycy byli bardzo bliscy zdobycia drugiego gola, po dwóch praktycznie identycznych sytuacjach - po dośrodkowaniu z prawego skrzydła piłka dwa razy trafiła do Boriniego, który najpierw trafił w boczną siatkę, a chwilę później ostemplował słupek.

Siedem minut przed końcem spotkania zwycięstwo Milanu przypieczętować powinien Higuain, ale Argentyńczyk nie zdołał wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem. Do ostatniego gwizdka arbitra wynik nie uległ już zmianie i podopieczni Gennaro Gattuso skromnie pokonali Dudelange 1:0.

F91 Dudelange - AC Milan 0:1 (0:0)


0:1 Higuain 59'

żółte kartki:
Prempeh, Malget - Abate, Romagnoli

Składy:

Dudelange: Frising - El Hriti (80' Melisse), Prempeh, Schnell, Malget (84' Jordanov) - Kruska, Stelvio (75' Stumpf), Couturier, Stolz - Sinani, Turpel

Milan: Reina - Laxalt, Romagnoli, Caldara, Abate - Bakayoko, Mauri (80' Calhanoglu), Bertolacci (70' Kessie) - Castillejo, Higuain, Borini (87' Halilović)

Sędzia główny: Srdan Jovanović (Serbia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 21 komentarzy

Kokodzambo | 20.09.2018 23:01

Inter wygrywa z Tottenhamem, Juventus z Valencią, a Milan z Dudelange. Znak czasów. Dobrze, że w ogóle się udało.

CuoreRossonero | 20.09.2018 23:06

Oczy "trochę" bolały - ale wygrana to wygrana. Jeden z użytkowników pod postem z zapowiedzią meczu napisał, że to przeciwnik najgorszy z możliwych - nic nie można wygrać (poza 3 punktami), a wszystko można stracić. Sensownej odpowiedzi na pytanie dokąd zmierza Milan, nadal chyba jednak brak.

Luczywo | 20.09.2018 23:08

Wiara w umiejetnosci Gattuso musi byc naprawde spora.

ArekACMfan | 20.09.2018 23:12

Co pokazał ten mecz? Że rezerwowi Milanu nadają się co najwyżej do strzyżenia trawnika na san siro...Bieda, straszna bieda. Zawsze broniłem Gattuso, i chyba każdy kibic Milanu go uwielbia, ale wydaje mi się że z nim na ławce daleko nie zajedziemy....sama miłość do klubu nie wystarczy.

karpczonisko | 20.09.2018 23:20

Wiadomo, że mecze z takimi rywalami nie są proste. Duże obciążenie psychiczne, piłkarze się po prostu boją kompromitacji. Nie wszystko wychodzi. Rywal gryzie trawę. Presja kibiców ogromna. Nie liczyłem na pogrom, ale raczej na spokojne 2-0. A tu takie coś... dramat. Abate, Bertolacci, Borini - ta trójka powinna w ostatnim okienku opuścić klub.

hehe | 20.09.2018 23:30

Kiedyś i Juve w podobnym stylu wygrywało mecze i wszyscy pisali liczą się 3 pkt a więc styl nieważny liczą się 3 pkty! :)
to LE co drugi mecz będzie na podobnym poziomie, na następnym szczebelku coś się może ruszy choć to też nie jest pewne.
Do boju Milan bez oglądania sie wstecz:)

Interista1987 | 21.09.2018 01:41

Moze to I lepiej dla nich w poprzednim sezonie w LE gromili.

zIBIPIES | 21.09.2018 05:07

Gattuso wypajacowal przy lini bocznej 3 punkty z arcytrudnym przeciwnikiem ;))

dostojnyfarmata | 21.09.2018 07:01

@hehe - no ale jednak Juve w podobnym stylu męczyło po 1:0 z takimi Bolognami, Genoami czy Atalantami. To ciut wyżej od Luksemburczyków :)
No ale w zasadzie to Milan zrobił co należało. Pojechał, wygrał i wrócił z trzema punktami. Więc nie ma co się czepiać jak to zrobił.
Jak to Interista słusznie zauważył - rok temu ACM szalało jesienią w grupie w LE a w końcowym rozrachunku na nic się to Milanowi nie zdało.

No i widzę, że Igła dalej w każdym meczu w wyjściowej '11'. Tak samo jak to było w Juve i wcześniej w Napoli. Nieważne kto jest rywalem, nieważne jak głębokie rezerwy wokół niego ale on gra.

Matixm | 21.09.2018 07:46

@dostojnyfarmata

Pipita grał tylko dlatego, że Milan ma dwóch napastników, a po ostatnim meczu kadry U-21 Cutrone ma skręcony staw skokowy i zapobiegawczo nie pojechał nawet do Luksemburga. Jakby był zdrowy, to on by grał z Dudelange.

_tripletta_ | 21.09.2018 08:16

Liczyłem na fajny mecz, ciekawe akcje, a tu taka kicha. Strasznie się to oglądało.
Sporo kłótni/pretensji między piłkarzami.

kapsel900 | 21.09.2018 09:18

Nie ma co się pastwić, wygrana to zawsze 3 punkty bliżej awansu. Coś czuję, że ekipa z Luksemburga urwie jakieś punkty pozostałym drużynom.
Meczu nie oglądałem ale patrząc po tym jak wyglądał skład Milanu to w ciemno można stwierdzić, że linii pomocy i prawej strony to nie było.
Grunt, że przed meczem z Atalantą udało się odpocząć części podstawowych zawodników.

NewMaldini | 21.09.2018 10:34

Nie wiem dlaczego niektórych dziwi wynik. Dla drużyny z Luksemburga to najważniejszy mecz w historii klubu i prawdopodobnie kluczowy moment w karierze większości piłkarzy tej drużyny. Dla drugiego garnituru Milanu był to po prostu kolejny mecz do odbębnienia.

Outlander | 21.09.2018 11:13

@dostojnyfarmata, Ja pamiętam dwa remisy w Lechem, w tym ten na Olimpico w Turynie który moim zdaniem był totalnym blamażem... a przecież te "luksemburczyki" to lepsze niż nasze kluby w Ekstraklapie.

dostojnyfarmata | 21.09.2018 11:26

@Matixm:
fakt, Cutrone musi dostawać minuty a że wczoraj nie mógł zagrać do był Higuain. Zobaczymy kto wyjdzie w kolejnym meczu w LE lub CI.

@Outlander: ale za czasów sławetnych bojów z Lechem to nikt nie mówił o cynizmie Juve tylko bardziej o nieudolności :) Ten cynizm to już trochę później przylgnął gdy za Conte dzielnie punktowaliśmy wszystkich po 1-0 ;) Poza tym Juve wówczas podchodziło do LE jak większość włoskich klubów czyli grali tam za karę. Dobrze że to się zmieniło i w ostatnim czasie Atalanta, Lazio czy choćby Milan przyłożyli się nieco mocniej i natrzaskali trochę punktów.

Zebry | 21.09.2018 11:34

Trochę przykro widzieć Gonzalo, jak musi grać naprzeciwko takim tuzom. Ale rozumiem Gattuso, przy kontuzji Cutrone, nie ma w Milanie pół napastnika.

grzwyss | 21.09.2018 11:53

Co ja czytam, Milan wygrywa, bramkę strzela nowy napastnik czyli się sprawdza, a tu narzekania.
Panowie to oczywiste że ambicje Milanu i nas wszystkich sięgają dużo wyżej, ale od czegoś trzeba zaczynać. To lepszy wynik niż klepanie bez sensu słabiaków po 6:0.

Klemens | 21.09.2018 12:24

E tam, żadnego blamażu nie ma - są 3 punkty, a przy okazji czyste konto bramkarza (a dać sobie strzelić, to jak z San Marino - wygrana 9:1 wygląda prawie kompromitująco). Trzy punkty do dopisania a mecz do zapomnienia (o blamażach zaś się pamięta). To ja, juventino, rzekłem (łaskawie).

Belzebub | 21.09.2018 12:36

Czy wyście na głowę upadli z tym zwalnianiem Gattuso? Milan zagrał 2 dobre mecze z tuzami Serie A (Napoli i Roma) oraz zagrał przeciętny mecz z Cagliari skąd przywieźli 1 pkt. . Meczy z Dudelange nawet nie liczę w rozrachunku Rino, bo to przecież Milan B vs Luksemburg w LE. Kurna co tu komentować w ogóle? Przyjechali, wymęczyli, pojechali. KLASYCZNIE. Podobnie gra repra Włoch w meczach z jakimiś Luxemburgami, przeważnie jest 1-0 albo 2-0. I to nawet nie teraz jak jest kryzys Italii ale nawet w lepszych czasach było tak samo.

MarcosSalinas | 21.09.2018 12:51

Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej o słabej grze Milanu/zwolnieniu Gattuso krzyczą niebiesko-czarni napinacze/prowokatorzy/trole czyli ANTYKIBICE drużyny, która grając znacznie mocniejszym składem nie mogła wygrać z jedynie klasę lepszym  izraelskim przeciętniakiem :D
Co do samego spotkania styl i wynik był taki na jaki pozwalał skład.Grając takimi tuzami jak Mauri, Borini na lw czy Bertolacci to nikt we Włoszech oprócz Juventusu nie rozgromiłby takiej drużyny.

_tripletta_ | 21.09.2018 17:38

Uwielbiam te samozaorania Salinasa.
Klasyk.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy