REKLAMA
REKLAMA

Derby Londynu dla Chelsea!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  18.08.2018 20:26
Derby Londynu dla Chelsea!

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Po bardzo dobrym, szczególnie w pierwszej połowie spotkaniu, Chelsea pokonała Arsenal 3:2 (2:2) na zakończenie sobotnich zmagań w angielskiej Premier League. The Blues prowadzili 2:0 po golach Pedro i Moraty, ale jeszcze przed przerwą Kanonierzy wyrównali dzięki bramkom Mkhitaryana i Iwobiego. Decydujący cios w 81. minucie zadał jednak Marcos Alonso.

Opiekun The Blues, Maurizio Sarri, postawił dziś na sprawdzoną przed tygodniem jedenastkę, która rozpoczęła pojedynek z Huddersfield. Na dwie zmiany po porażce z Manchesterem City zdecydował się za to Unai Emery - Monreal oraz Iwobi zajęli miejsca Maitlanda-Nilesa i Ramsey'a.

Od początku spotkania sporo działo się na murawie Stamford Bridge - w ósmej minucie po zagraniu Monreala z lewego skrzydła, w bramkę nie trafił Ozil. Sytuacja ta brutalnie zemściła się po drugiej stronie boiska, gdzie po asyście Alonso, niepilnowany Pedro bez problemów pokonał Cecha.

Należy uczyć się na błędach


Dziesięć minut później mieliśmy powtórkę z rozrywki - najpierw sytuacji nie wykorzystał Arsenal, a chwilę później z gola cieszyli się gospodarze. Tym razem po podaniu Bellerina fatalnie spudłował Aubameyang, a w odpowiedzi, po zagraniu Azpilicuety z głębi pola, Morata wymanewrował Mustafiego i podwyższył na 2:0.

W 32. minucie Kanonierzy stworzyli sobie kolejną, doskonałą sytuację do zdobycia pierwszego gola w tym sezonie Premier League. Zły przykład z Aubameyanga wziął Mkhitaryan - Ormianin ustawiony siedem minut przed bramką otrzymał doskonałe podanie od Iwobiego, po czym posłał futbolówkę wysoko nad poprzeczką.

Błyskawiczny come-back Arsenalu


Osiem minut przed przerwą, Kanonierzy złapali kontakt - Iwobi zagrał tym razem na linię szesnastego metra, skąd płaskim uderzeniem straty zmniejszył Mkhitaryan. Cztery minuty później było już 2:2 - tym razem Ormianin zanotował asystę, a Aubameyangowi jak wykańczać sytuację pokazał Iwobi.

Podopieczni Unaia Emery'ego "poczuli krew" i próbowali objąć prowadzenie jeszcze przed przerwą. Kolejną świetną okazję miał w 44. minucie Aubameyang, który po podaniu Iwobiego posłał futbolówkę tuż obok słupka. W doliczonym czasie gry, po zagraniu Mkhitaryana, w bramkę nie trafił za to Iwobi.

Po przerwie poziom emocji na Stamford Bridge nieco zgasł i na pierwszą sytuację trzeba było poczekać blisko kwadrans - w 57. minucie płaski strzał oddał Barkley, ale Cech zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi, 20 minut później, Kepa na raty wybronił uderzenie Ramsey'a.

Alonso bohaterem Chelsea


Dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, The Blues wrócili na prowadzenie - Hazard poradził sobie z rywalami na lewym skrzydle i zagrał piłkę wzdłuż linii piątego metra, skąd do siatki skierował ją Marcos Alonso.

Podopieczni Maurizio Sarriego próbowali pójść za ciosem i byli bliscy zdobycia bramki na 4:2 - najpierw uderzenie Hazarda z ostrego kąta wybronił Cech, a dosłownie kilkadziesiąt sekund później, czeski bramkarz odbił także groźny strzał Oliviera Giroud.

W 90. minucie mocniej zabiły jeszcze serca kibiców The Gunners, albowiem po strzale Ramsey'a zza linii pola karnego, futbolówka przefrunęła tuż nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry zwycięstwo Chelsea przypieczętować mógł jeszcze Giroud, ale ponownie górą w pojedynku z Francuzem okazał się Cech.

57- szybki płaski strzał Barkley'a, Cech odbija na rzut rożny

Kiedy następne mecze?


W następnej kolejce, piłkarze Chelsea na murawie pojawią się w niedzielę, kiedy to przyjdzie im zmierzyć się z Newcastle. Kanonierzy w następną sobotę spróbują zdobyć swoje pierwsze punkty w nowym sezonie - rywalem piłkarzy Emery'ego będzie West Ham.

Chelsea FC - Arsenal FC 3:2 (2:2)


1:0 Pedro 9'
2:0 Morata 20'
2:1 Mkhitaryan 37'
2:2 Iwobi 41'
3:2 Alonso 81'

Chelsea: Kepa - Alonso, Luiz, Rudiger, Azpilicueta - Barkley (60' Kovacić), Jorginho, Kante - Pedro, Morata (75' Giroud), Willian (61' Hazard)

Arsenal: Cech, Monreal, Mustafi, Sokratis, Bellerin - Xhaka (46' Torreira), Guendouzi - Iwobi (75' Lacazette), Ozil (68' Ramsey), Mkhitaryan - Aubameyang
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 23 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

mack | 18.08.2018 20:29

Niezły meczyk. Nowi trenerzy chcą grać do przodu i to cieszy. Szkoda Arsenalu, bo zasłużyli dziś na więcej, ale ta skuteczność.. W 1 połowie mogli w sumie rozstrzygnąć mecz, mimo że zaczęli od 0-2.

shemekblues | 18.08.2018 20:31

Piękny mecz i wreszcie lepsza druga połowa Chelsea, bo przeważnie to tylko pierwszą lepiej grali . Czekamy na wypoczętego Hazarda , to poprawi ofensywę , no i żeby grał z Willianem , bo Pedro mnie irytuje, mimo strzelonego gola.

EdenCameBack | 18.08.2018 20:32

Niestety w Chelsea wciąż syndrom Conte. Zamiast przy stanie 2:0 grać do przodu co wychodziło świetnie, cofnęli się do obrony i dwa gole Arsenalu to minimum co wpadło. Z kolei druga połowa to już pełna dominacja, Hazard i Kovacic dali świetne zmiany, pewnie w kolejnym meczu już wyjdą w pierwszej drużynie.

slawekmat | 18.08.2018 20:34

Fajny mecz do oglądania, Arsenal mógł a nawet powinien zabić ten mecz w pierwszej połowie a nie zrobił tego i w drugiej grali jak juniorzy, Chelsea dobrze w ofensywie ale w obronie bardzo słabo. Arsenal musi teraz gonić

Rob66 | 18.08.2018 20:34

Świetne zawody to na co liczyłem.
Zaskoczony jestem jak w kilkanaście minut Arsenal zdominował CFC i strzelił dwie bramki. Jednak druga połowa to już powrót do miernoty chyba brakło im sił no i te zmarnowane sytuacje Auby.
Fajnie się to oglądało

Ronaldo324 | 18.08.2018 20:34

Chelsea dzisiaj w defensywnie zagrała DRAMATYCZNIE.

Blue_heart | 18.08.2018 20:37

24 strzały po stronie Chelsea, 15 po stronie Arsenalu. Co to był za mecz?! Myślałem, że poprzednie 2:2 z Kanonierami były świetnym meczem, a tu proszę!

W sumie nie wierzę,  że to mówię, ale na następny mecz spróbowałbym zagrać środkiem Jorge-Kovacic-Barkley, bez Kante. W ataku natomiast Pedro-Giroud-Hazard.
Wiem, że to dziwnie brzmi, ale od kiedy Sarri jest w Chelsea, to Pedro w końcu przypomina piłkarza i gra znacznie lepiej niż Willian. Natomiast z Kante jest ten problem, że na jego pozycji jest Jorginho, przez co Francuz musi grać wyżej, gdzie po prostu Kovacic czy Barkley wyglądają lepiej.
Najlepszy dzisiaj na boisku o dziwo Alonso, bo poza bramką i asystą, w końcu grał coś w tej defensywie.

Co prawda jest jeszcze sporo do po poprawy, szczególnie z tyłu, ale wyglądało to dzisiaj bardzo dobrze jak na tak krótki okres pracy Sarriego. Arsenal poza końcówką pierwszej połowy był zdominowany, Taką Chelsea chce sie oglądać. W końcu ma kto grać piłką w środku, a nie te Drinkwatery czy inne Bakayoka... Poza tym od czasów Beniteza, The Blues nie grali tak dobrze w pressingu!

Ciekawe jak to będzie dalej wyglądać pod wodzą nowego trenera, bo zmiana stylu jest drastyczna i piłkarze muszą szybko się tego nauczyć.

Co do Arsenalu, to nie ma co ich dzisiaj ganić za wynik, bo grali już znacznie lepiej niż z City, ale Auba i póżniej Lacazate wyglądali dzisiaj gorzej nawet od Moraty. I jakby nie patrzeć sporo dały zmiany, które dzisiaj w Chelsea były strzałem w 10. Ale co się dziwić jak wchodzi Eden Hazard.

Joker | 18.08.2018 20:38

Dawno nie widziałem Chelsea grającą tak przyjemnie dla oka, co pokazuje ile znaczy trener i jaki ma wpływ na swój zespół, bo zawsze było gadanie że w DNA Chelsea jest taka bardziej defensywa gra, z kontry, a jak widać Chelsea może dominować i grać fajnie w piłkę dyktując warunki, a więc co odnotowuje że smutkiem z topu to już tylko MU nie gra w piłkę... Brawo Sarri, i jeszcze Morate odblokował :) w sumie jak Włoch mówi, że Morate będzie strzelał, to będzie strzelał, bo Sarri ma wyczucie do napastników jak mało kto... Jeszcze jak Hazard wróci do podstawy, a Kovacic zostanie do niej wkomponowany to może być miazga...

Oczywiście nie oznacza iż to był idealny występ Chelsea bo nie był, może po przerwie tak, bo w 2.pol stłamsili Arsenal, ale w 1.poł to Kanonierzy byli zespołem lepszym, który wychodził z bardzo groźnymi akcjami, de facto Arsenal miał takie setki, że do przerwy mogło być 4:2 dla nich i Chelsea nie miałaby krzywdy... Zwłaszcza to co miał Aubameyang to musiał być gol, a zaraz poszła akcja na 2:0, być może to była kluczowa sytuacja w tym meczu...

Sarmata73 | 18.08.2018 20:38

Defensywa w obu przypadkach - oczywiste dno. Ale dlaczego Kanonierzy przestali grac o trzecią bramkę? To wiedzą tylko oni.

kubbak92 | 18.08.2018 20:38

mack
Tylko w II połowie cofnęli się, ich dobra gra trwała dosyć krótko. Emery zagrał zbyt zachowawczo, idąc na wymianę ciosów skończyli 2:2, cofając się pod pole karne 1:0.

Co do samej Chelsea. Środek pola mnie zachwycił, istotnie w I połowie w pewnym momencie rytm gry padł i Arsenal zdominował The Blues, przy tym strzelając dwupak, jednak cały czas nurtuje mnie pytanie czy tej pierwszej bramki Kepa nie powinien wyjąć. Zostawmy to jednak. Bo trzeba pozachwycać sie nad Jorginho, Kante, Barkleyem i Kovacicem... Naprawdę to wyglądało dobrze. Być może Ross z tej calej trójki był najsłabszy, zwłaszcza na tle Kovacica, jednak Angol nie był najgorszy i jego wejście z drugiej linii przy podaniu Włocha było palce lizać. Oczywiście kluczowe było wejście Hazarda... Chłop uwielbia grać z Arsenalem i pokazał że to jest kluczowy element w układance Londyńczyków. Pedro nawet dało się oglądać, co myślałem że nigdy się nie stanie.

Zawiodła defensywa... Boki obrony niby z liczbami ale ataki Arsenalu wchodziły jak w masło. Bellarin i Monreal świetnie wyczuli słabość The Blues, co chwila idąc na obieg z czym defensywa Chelsea w ogóle sobie nie radziła. Też Luiz i Rudiger w polu karnym byli statyczni, pudło Abumeyanga gdy miał dobry metr przestrzeni uwidocznił ten problem maksymalnie. Musi Sarii popracować nad tym. Jest duża dysproporcja miedzy formacjami, gdy środek pola dominuje to problemu nie ma, gorzej gdy Chelsea jest przyparta do muru. Zastanawiam się nad Kepą czy jego gra na przedpolu nie powinna być aktywniejsza?

CFC_2018 | 18.08.2018 20:38

Bardzo dobry mecz w wykonaniu Chelsea... szczegóły nieważne a ważna jedna kwestia, moi kochani znafcy... kiedy sprzedajemy Alonso i Pedro? 😀😀😀😀 ;😀 Póki można wziąć dobrą kasę... a Kovacic pracuje na transfer definitywny i oby zapracował 🍺🍻🥂

EdenCameBack | 18.08.2018 20:40

@Blue_heart
Czy tylko ja widziałem jak wiele zagrożenia i sytuacji bramkowych dla Arsenalu szło ze strony Alonso? Dobry mecz w ofensywie i sporo walki, ale w defensywie to on nie istniał...

siwy-zel | 18.08.2018 20:41

Cale szczescie, ze udalo sie to wygrac, bo strata punktów z tak grajacym arsenalem to bylby wstyd. Praktycznie 80 minut to byla dominacja Chelsea, odpuscilismy 10 ostatnich minut pierwszej polowy i dostalismy dwie bramki. Jeszcze duzo jest do poprawy, ale mamy 3 pkty, cieszy gol moraty i najwazniejsze ze widac juz styl Sarriego. London is BLUE! 6pkt po 3 kolejkach.

Ermac | 18.08.2018 20:42

Świetne widowisko, Chelsea przeważało biorąc pod uwagę całe spotkanie, ale Arsenal do przerwy co akcja to gol albo patelnia. Gdyby wówczas dopisała skuteczność Kanonierzy wygraliby dzisiejszy mecz i to nie tylko różnica jednej bramki. :)
Po wejście Hazadra i Kovacica Chelse'a  znowu zaczęła kontrolować spotkanie, dośrodkowanie Belga rozstrzygnęło losy spotkania. Udane zawody Chorwata.

EdenCameBack | 18.08.2018 20:44

@Joker
Nie byłoby 4:2. Chelsea wróciłaby do grania swojego gdyby te pierwsze dwie sytuacje weszły. Po prostu wciąż czuć tam rękę Conte i murowania gdy się prowadzi zamiast kontynuowania dobrej gry.

kubbak92 | 18.08.2018 20:44

Eden
Nie tylko Ty :)

hablador | 18.08.2018 20:52

Było widowiskowo, ale dość słabo taktycznie. Jeśli obie drużyny kreują z łatwością kolejne sytuacje to znaczy, że gra defensywna musi szwankować. Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale niedługo zacznę twierdzić, że brakuje mi niebieskiego autobusu (w sensie szacunku do jakości defensywy) . Bardzo szybko Sarri pozbawił CFC ich znaku firmowego.
Jeśli drużyna robi postęp w grze ofensywnej to powinien być on większy niż deficyt w defensywie, po to by w ogólnym rozrachunku zyskać. Dziś widziałem Arsenal, który mając kilka setek na nodze, zamiast zabić mecz, rzucił linę ratunkową rywalom.
Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem mecz, w którym ktoś zrobiłby taki wiatrak z defensorów Chelsea. Gdzie ten beton zbrojony? Nie wyglądało to obiecująco.
Co do Arsenalu, to podobnie jak w meczu z MC, z łatwością kreowali sytuacje i ponownie udawali grę defensywną za co zapłacili ostatecznie wysoką cenę.
Nie zmieniam zdania, dla mnie grali dziś kandydaci do 5 i 6 miejsca w tabeli.

shemekblues | 18.08.2018 20:53

Dokładnie , po drugiej bramce dla Chelsea ,piłkarze The Blues zwolnili i zaczęli grać bardziej cofnięci , także pressing był słabszy.Bramka na 2:1 też nie za bardzo ich obudziła. Arsenal grał bardzo dobrze i wyrównał , ale Chelsea miało też trochę przy tym udziału .

sebcik77cfc | 18.08.2018 21:38

Powiem tak . Zaj****ty  mecz dla kibica Chelsea aż gęba sie uśmiechała od stylu gry . ;) Super robota Sarri oby tak dalej .  Pierwsza połowa  Arsenal mógł wygrywać ale jakoś nie mieli cela. Irytuje mnie Luiz wolał bym Christiansena w pierwszym . Fajnie zagral  Barkley . Krata mimo bramki denerwowal mnie tymi stratami i caly czas się wywracal . 2 połowa  pełna kontrola i robienie wyniku , plan sie powiódł . Fajna zmiana Mateo i Edena .  Teraz w środku pola Chelsea ma w końcu graczy z prawdziwego zdarzenia a nie drewniakow.  Jest bogactwo Kante Jorginho Barkley Fabregas Lotus-Check  Kovacic . Jest super . W następnym meczu chciałbym zobaczyć rotacji troszke . Christiansena za Luiza  , Kovacic za  Barkley  , Hazard za Pedro , i Ziuru za Morate

didieryves11 | 18.08.2018 22:32

Nic, tylko się cieszyć :) Oby tak dalej...

kazikool | 19.08.2018 01:29

W drugiej połowie pełna dominacja Niebieskich, jednak jak ktoś zauważył, Arsenal powinien zabić mecz w pierwszej połowie. Gdyby skuteczność była na "właściwym" poziomie Arsenal powinien mieć trzy bramki więcej, jedną sytuację odpuszczę jako stratę. Oczywiście chodzi mi o pierwszą połowę, bo na drugą Kanonierzy nie dojechali i było jednostronne widowisko. Przypominam, że to Arsenal miał jako pierwszy setkę, a później przy wyniku 1:0 sytuację, w której trzeba doprowadzić do remisu...fanem The Gunners nie jestem, więc ich skuteczność, to nie moje zmartwienie, jednak odczucie jakieś dziwnej "niesprawiedliwości" zostaje.

Anderson | 19.08.2018 02:37

Dobrze że za tydzień West Ham to może wreszcie jakiś punkty zgarniemy.

SCOUSER1892 | 19.08.2018 06:44

szkoda Arsenalu, muszą pojąc filozofię gry Emery'ego, piłkarzy mają dobrych więc wiem że jak się już zgrają to mogą wygrać kilka meczy z rzędu



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy