REKLAMA
REKLAMA

Kolejna niespodzianka. Brazylia remisuje ze Szwajcarią

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  17.06.2018 22:19
Kolejna niespodzianka. Brazylia remisuje ze Szwajcarią

Philippe Coutinho  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Do kolejnej niespodzianki doszło w niedzielę w mistrzostwach. W rozegranym w Rostowie meczu grupy E, faworyzowana reprezentacja Brazylii tylko zremisowała 1:1 ze Szwajcarią.

Canarinhos na prowadzenie mogli wyjść już w 11. minucie. Wówczas piłka trafiła w polu karnym pod nogi Paulinho, ale ten z czterech metrów nie zdołał pokonać bramkarz rywali. Reprezentacja Brazylii wyszła na prowadzenie dziewięć minut później. Sommera kapitalnym uderzeniem z dystansu pokonał Philippe Coutinho.

W kolejnych minutach Brazylijczycy kontrolowali wydarzenia na boisku. Szwajcaria nie potrafiła groźniej odpowiedzieć. Tymczasem tuż przed przerwą na 2:0 mógł podwyższyć Thiago Silva, ale piłka po jego strzale głową przeszła tuż nad poprzeczką.

Druga część meczu doskonale ułożyła się dla Szwajcarów, którzy w 50. minucie doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu Shaqiriego, piłka trafiła na głowę pozostawionego bez opieki w polu karnym Stevena Zubera, który nie miał problemów z pokonaniem Alissona.

W kolejnych minutach do ataku ruszyli Brazylijczycy. W 57. minucie pierwszą próbę wyprowadzenia zespołu ponownie na prowadzenie podjął Neymar, ale jego uderzenie z ostrego kąta zostało zablokowane. Kilkanaście minut później po raz drugi na listę strzelców mógł wpisać się Coutinho, ale tym razem w bardzo dobrej sytuacji uderzył niecelnie.

Kolejne minuty to kolejne ataki Brazylijczyków. Na bramkę strzeżoną przez Sommera uderzali Neymar, Roberto Firmino i Miranda. Ostatecznie piłka ani razu nie znalazła drogi do bramki i mecz zakończył się podziałem punktów.

Brazylia - Szwajcaria 1:1 (1:0)

1:0 Coutinho 20'
2:0 Zuber 50'

żółte kartki:
Brazylia - Casemiro
Szwajcaria - Lichtsteiner, Schar, Behrami

Brazylia: Alisson – Danilo, Thiago Silva, Miranda, Marcelo – Paulinho (67' Renato Augusto), Casemiro (60' Fernandinho), Coutinho – Willian, Jesus (79' Firmino), Neymar

Szwajcaria: Sommer – Lichtsteiner (87' Lang), Schär, Akanji, Ricardo Rodriguez – Behrami (71' Zakaria), Xhaka – Shaqiri, Džemaili, Zuber – Seferovic (80' Embolo)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 26 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

karpiu_87_MU | 17.06.2018 22:25

Neymar oożdżek

Ronaldo324 | 17.06.2018 22:28

Faworyci zawodzą bardzo póki co. Brazylia zagrała padakę level hard bo tego od początku do końca oglądać się nie dało. Najlepszy na boisku Marcelo i Silva czyli obrońcy a to o czymś świadczy. Mały plus dla Coutinho ale tylko za gola. Jesus fatalnie , Neymar to już w ogóle brak komentarza, to samo Willian , który tylko wypuszcza piłkę przed siebie i laga do przodu. Nie rozumiem dlaczego nie gra Douglas Costa , który jest lepszy od Williana 3 razy. Co zrobił Miranda przy golu Zubera ? Jakim cudem na 3-cim metrze piłkarz bez krycia strzela gola? NA 3 METRZE! To Brazylia zagrała tak słabo a nie Szwajcaria tak dobrze choć tego remisu nikt im nie odbierze i gratulacje dla nich.

Luczywo | 17.06.2018 22:33

Miranda? Gdzie on to gra? Aaaa...no tak;)
Marcelo to chyba jedyny znany mi pilkarzy , ktory tak rzadko zawodzi. Co za klasa.
Brazylijczycy nie chca Niemcow w 1/8 i juz kombinuja ;) Costa na boisko natychmiast!

karpiu_87_MU | 17.06.2018 22:40

Neymar móżdzek na poziomie rozpieszczonego gimnazjalisty. To ma być lider drużyny. Może Cristiano buty wiązać. CR7 najlepszy na świecie! Szkoda że sędziowie nie wykorzystują w pełni systemu VAR! Fernandinho fauluje Szwajcara ewidentnie na żółtą kartkę a sędzia puszcza grę i oddaje piłkę brazyli. Po to ten system...?

Joker | 17.06.2018 22:44

Przyznam się szczerze, że niespodziewałem się tak odważnej gry Szwajcarów, druga sprawa że Brazylia też nie narzuciła jakiegoś wielkiego tempa czy presji... Oczywiście atakowali, próbowali wygrać, ale szturmu i jakiejś dominacji nie było, co może trochę dziwić biorąc pod uwagę formę Brazylii w ostatnim czasie... Jakby trochę presja faworyta ich przerosła, Neymar szarpał ale wyraźnie to nie był jego dzień, choć pojedynki na ogół wygrywał, ale brakowało mu wykończenia czy dogrania...

Też Marcelo próbował, ale również bez efektów, choc i tak wyglądał dużo lepiej niż nijaki Danilo... Słabo wyglądał środek pola i nie dziwię się, że Tite wstawił Fernandinho i R.Augusto, którzy w sumie dali pozytywne zmiany... G.Jesus strasznie chaotyczny, to też nie był jego dzień, w 1.poł swietnie wyglądał Coutinho (kapitalny gol, dla mnie na razie bramka turnieju), ale po przerwie dostosował się do reszty... Stoperzy dawali radę, no ale Miranda przy golu trochę się skompromitował, bo za łatwo przegrał pozycję i dał się przepchnąć, co by nie mówić gol na jego konto...

Dziwię się czemu szansy nie dostał D.Costa, bo przydałby się ktoś kto te grę by rozciągnął, wygrał pojedynek i dokładnie dośrodkował, Willian w zasadzie tego nie robił, miał pojedyncze udane zagrania, czasem nawet efektowne, ale potem znikał na długie minuty...

Sytuacja w grupie jest b.ciekawa... Jeśli Brazylia się nie poprawi, nie zacznie grać w lepszym tempie to będzie mieć problemy, bo Serbowie fizycznie i taktycznie wyglądają b.dobrze...

Wracając do Szwajcarów to jest to chyba najmocniejszy i najnardziej wyrównany zespół na świecie, który w składzie nie ma jakiś wyróżniających się zawodników robiących różnicę tylko są kapitalnie funkcjonującym kolektywem i ta odpowiedzialność jest rozłożona na wszystkich... B.dobry występ zanotował Akanji, na plus też Zuber, Xhakha, Schar czy Dzemaili... Trochę się dziwie, że Zakaria jest jedynie rezerwowym, bo to szalenie utalentowany i jakościowy chłopak, na korzyść Behramiego przemawia jedynie doświadczenie, bo piłkarsko jest słabszy.

W następnej kolejce kluczowy mecz Szwajcaria-Serbia, świetnie się zapowiada...

Gazza | 17.06.2018 22:50

Mnie śmieszą porównania Jesusa do Ronaldo. Gość ma talent, ale w tym meczu nic nie grał jedynie się kładł jak Neymar. Ludzie nie róbmy z pilki ani rugby ani baletu mongolskiego. Takie symulowanie 10-15 lat temu bylo nie do przyjęcia. Podmuch wiatru i Neymar leci. Śmiech Behramiego i drwina uzasadniona.

Z Brazylii na plus jedynie Marcelo i może Coutinho. Dziwi mnie brak Firmino w podstawie, ale wiadomo dlaczego nie gra... Jesus będzie zawsze faworyzowany, ale na ten moment jego gra w City jest o wiele lepsza niż w reprezentacji. I bramki tego nie zmienia.

A gra Brazylii jak dla mnie niczym sie nie różni ra z 2014 roku. Łudziłem się, ale oprócz nazwisk Ci zawodnicy jedynie co pokazali to człapanie po boisku. A w pewnych fragmentach meczu to Szwajcaria pokazała im techniczną piłkę...

Zobaczymy czy te wielkie reprezentacje na papierze się rozkręcą.

Z Szwajciarii świetny Sommer, Rodriguez, Behrami i Shaqiri.

Italia00 | 17.06.2018 23:22

Nie mogłem oglądać spotkania więc mam tylko jedno pytanie - Jak sobie poradził Lichsteiner? Wyrabiał przy szybkich zawodnikach Brazylii? Swoje lata już chłop ma i się obawiałem jak z jego wydolnością. Będę wdzięczny za jakieś krótkie zdanie charakterystyki.

Gazza | 17.06.2018 23:34

Lichy bardzo dobry. Na spółkę z Behrami zatrzymali Ney. Jezeli chodzi Ci o wydolność to bez zastrzeżeń. Zawsze byl tam gdzie byl powinien. 34 lata? Dobra konserwa z niego i godnie nosi opaskę kapitana. Co prawda nie dograł do końca, ale nie wiem czy nie było urazu.

antekajtek | 17.06.2018 23:39

Nie wiem jakim cudem w podstawie gra Jesus a nie Firmino. Przecież Roberto zjada go na śniadanie co zresztą udowodnił w tym sezonie. Jak mają grać w podstawie tacy parodyści jak Jesus to sie nie dziwię że tak sie mecz kończy.

mikepowell | 17.06.2018 23:45

Jak nie znoszę trzech symulantów CR7, Suareza i Neymara, to ten ostatni działa mi najbardziej na nerwy. Skurkowany, ale on fruwa przy każdym kontakcie.
Behrami to go dzisiaj schował do kieszeni, więc Lichsteiner miał dużo mniej roboty.

Ameryki nie odkryje jak napiszę, że to kolejny turniej po MS 2014 i Euro 2016, który pokazuje co się obecnie liczy w piłce. Pragmatyzm i dyscyplina taktyczna. Indywidualności nie robią już takiej różnicy jak kiedyś. Odnoszę wrażenie, że tak chciała zagrać dzisiaj Brazylia. Wygrać małym nakładem sił, ale jeden stały fragment i plan legł w gruzach.

mikepowell | 17.06.2018 23:45

Jak nie znoszę trzech symulantów CR7, Suareza i Neymara, to ten ostatni działa mi najbardziej na nerwy. Skurkowany, ale on fruwa przy każdym kontakcie.
Behrami to go dzisiaj schował do kieszeni, więc Lichsteiner miał dużo mniej roboty.

Ameryki nie odkryje jak napiszę, że to kolejny turniej po MS 2014 i Euro 2016, który pokazuje co się obecnie liczy w piłce. Pragmatyzm i dyscyplina taktyczna. Indywidualności nie robią już takiej różnicy jak kiedyś. Odnoszę wrażenie, że tak chciała zagrać dzisiaj Brazylia. Wygrać małym nakładem sił, ale jeden stały fragment i plan legł w gruzach.

BobbyM | 17.06.2018 23:49

No tak, w końcu tacy specjaliści jak @antekajtek lepiej znają potencjał zawodników Brazylii od ich trenera :D

Hanolus | 18.06.2018 00:49

antekajtek
Firmino to ten genialny napastnik Liverpoolu, którego Ramos wyłączył na cały finał Ligi Mistrzów, nawet specjalnie nie męcząc się przy tym? Przecież Roberto od silniejszego fizycznie obrońcy odbija się jak od ściany, do tego ma już 27 lat. Jesus wciąż się rozwija piłkarsko i fizycznie nie jest przynajmniej takim mięczakiem jak Firmino, który na widok Varane'a i Ramosa chyba popuścił w majtki. Niby jeden mecz, ale dobitnie pokazał klasę napastnika.

Italia00 | 18.06.2018 01:32

@Gazza

Dziękuję :)

Joker | 18.06.2018 02:05

Dla mnie to jest niepojęte jak można podważać klasę danego zawodnika po każdym słabszym meczu... Jesus do b.utalentowany, młody i ciągle rozwijający się chłopak, ale w tym wieku każdy jest chimeryczny, takie są prawa młodości i nie ma co się nad nim znęcać, bo to nie był udany mecz całej Brazylii... Zapewniam też iż Guardiola i Tite to nie są idioci i wiedzą z jakim talentem (dodatkowo pracowitym i pokoronym jak na Brazylijczyka) mają do czynienia, także proponuje wyluzować...

ash69 | 18.06.2018 07:50

A ja nie pojmuję, jak można brac wpisy tego kretyna na poważnie. To taki pseudotroll. Pisze niedorzeczności i w nie wierzy.
Ps. Sprawdź sobie w słowniku znaczenie slowa "parodysta". Używasz słów, ktorych nie znasz znaczenia.

mack | 18.06.2018 07:54

Ja bym nie przesadzał z tym umniejszaniem G.Jesusowi. To wciąż super napastnik, trochę inny niż Firmino. Fakt, że w 10 min. Roberto zrobił więcej niż zawodnik City, mógł Tite Jesusa przesunąć na prawe skrzydło, a zmienić Williana :) Dziwi też brak D.Costy. Te zmiany  takie asekuracyjne..

Luqe | 18.06.2018 08:20

Takimi meczami Neymar udowadnia całemu światu i sobie samemu, że nigdy nie będzie prawdziwym liderem w żadnej drużynie. Nie potrafi zrobić różnicy kiedy jest to naprawdę potrzebne. W ostatniej minucie meczu zaczął grać a nie się przewracać przy każdym kontakcie. Najlepszych piłkarzy na świecie jest dwóch, Messi i Ronaldo. Co prawda ten pierwszy też trochę zawiódł ale proszę spojrzeć na CR7. Nigdy go nie lubiłem ale w TAKIM meczu wali 3 bramki. Nie ma tylu gwiazd w zespole co Neymar. Po prostu potrafi wziąć grę na siebie i zrobić różnice, Neymar jest za słaby psychicznie na to. Amen

antekajtek | 18.06.2018 16:44

Firmino w tym sezonie 27 goli i 17 asyst.
Jesus w tym sezonie 17 goli i 5 asyst.
Już nie wspomnę o tym że daje jeszcze duzo druzynie w odbiorze i rozegraniu. Ale oczywiście znawcy tutaj wiedzą lepiej. Nawet Henry mówił że Firmino to najbardziej kompletny napastnik. Ale kim jest Henry ? jakie on ma pojęcie o graniu w napadzie ? przeciez Wy lepiej wiecie. Ash kretynie wyjaśnij mi w czym jest lepszy Jesus od Firmino i wtedy sie okaże kto jest debilem.

Joker | 18.06.2018 18:04

A Ty pewnie lepiej wiesz od Tite czy Guardioli, hehe :) takimi śmiesznymi argumentami można się przerzucać... Jesus ze 2 miesiące w tym sezonie byl kontuzjowany,  poza tym w przeciwieństwie do Firmino miał poważnego rywala do gry w ataku w klubie, więc porównanie ich statystyk jest mało wymierne... Jesus rozegrał 1600 minut mniej w tym sezonie od Firmino, a więc około 18 pełnych meczów, o tym nie wspomniałeś...

antekajtek | 18.06.2018 19:02

A co ma Guardiola do tego ? Przecież on nie gra dla niego. Chciałem tylko wiedzieć w czym jest lepszy Jesus.
To że miał kontuzje to argument że jest lepszy i powinien grać ?
Miał poważnego rywala w postaci Aguero ? on ma 3 bramki więcej od Firmino ale mniej aż 10 asyst więc w żadnym względzie ten poważny rywal nie jest tez lepszy od Firmino.
Według Ciebie Aguero to taki ciężki rywal a i tak ma gorsze staty od Roberto który jest przecież taki słaby. Oczywiście do Aguero nic nie mam bo bardzo lubię tego zawodnika i szanuje.
Ma mniej rozegranych minut ? to tez nie przemawia za tym ze to on powinien grać.
Ja wiem że wam ciężko przyznać że zawodnik LFC był lepszy od drugiego ale nie oszukujcie się, w tym sezonie był po prostu lepszy od Jesusa i tyle.
A według mnie powinna się liczyć forma zawodnika z aktualnego sezonu, bo to najbardziej odzwierciedla możliwości zawodnika na MŚ

Joker | 18.06.2018 19:44

Dobrze się czujesz ? Ja przytoczyłem tylko fakty, które Ty pominąłeś... Tyle... Ja nie mam nic do Firmino i nie uważam go za słabego napastnika... Stwierdzam fakt, że on grał prawie wszystko, więc miał więcej okazji aby sobie nabić staty... Nie wiem czego tu nie rozumiesz ? Logiczne, że jak jest Aguero i Jesus, a więc 2 mniej więcej wyrównanych napastników, a Pep gra na ogół jednym to oni muszą dzielić minuty między siebie, a Firmino nie ma poważnego rywala i gra prawie wszystko...

Jesus od kiedy wskoczył do składu Brazylia w kwalifikacjach wygrała prawie wszystkie mecze, a on zdobył 7 goli plus miał bodaj 5 asyst i świetnie współpracował z Neymarem, a Firmino de facto w reprezentacji nie robił szału i na pewno wyglądał słabiej niż w Liverpoolu, gole zdobywając głównie w meczach towarzyskich... Takze nie myśl sobie, że jak ktoś miał lepszy sezon to zaraz wskoczy do składu reprezentacji, skoro wcześniej trenerowi zafunkcjonował skład bez niego... W każdej drużynie jest jakaś hierarchia, a G.Jesus na ogół w reprezentacji nie zawodzi i mocno przyczynil się do awansu, i dopóki nie będzie się kopał po czole co mecz jak ze Szwajcaramii to będzie nr 1 w ataku...

ash69 | 18.06.2018 21:59

Ja ci, srajtusiumajtusiu, nie będę niczego wyjaśniał, bo próbowałem już kilkukrotnie i do twojej mokówki nic nie docierało. Podtrzymuję to co napisałem w kwietniu: wiecej pożytku przynosi rozmowa z drzewem niż z tobą. Jesteś ograniczony, nie znasz podstawowych zasad pilki nożnej (vide zagranie piłki ręką w polu karnym), używasz słów, których nie znasz znaczenia, a najgorsze jest to, że ty nawet trollem nie jesteś... Żal mi ciebie.

antekajtek | 18.06.2018 22:14

aszu sraszu no i tyle mi wystarczy od Ciebie. Jak zwykle zero argumentów z Twojej strony. Udajesz wielkiego znawce piłki a nie potrafisz obiektywnie porównać dwóch zawodników grających na tej samej pozycji i w tej samej lidze.

antekajtek | 18.06.2018 22:26

Joker - ja wiem że Firmino grał więcej i dlatego tez ma lepsze staty ale to chyba powinno być odbierane tylko jako pozytyw ze jest cały sezon w dobrej formie i dlatego zasługuje na miejsce w zespole.

Joker | 18.06.2018 23:29

Drugi akapit mojego poprzedniego komentarza wyjaśnia dlaczego gra Jesus, a nie Firmino...



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy