REKLAMA
REKLAMA

Emery następcą Wengera w Arsenalu

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Arsenal.com  |  23.05.2018 11:06
Emery następcą Wengera w Arsenalu

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Oficjalna strona internetowa Arsenalu FC potwierdziła, że nowym menedżerem klubu ze stolicy Anglii będzie Unai Emery. Jednocześnie hiszpański trener po dwóch latach spędzonych w Paris Saint-Germain został mianowany na następcę Arsene'a Wengera.

46-letni szkoleniowiec, zanim trafił do klubu z Paryża, to przez trzy sezon prowadził Sevillę FC, prowadząc tę ekipę do trzech kolejnych triumfów w Lidze Europy. Jednocześnie pod batutą Emery'ego hiszpańska drużyna należała do ścisłej czołówki w La Liga.

Po ogłoszenia nazwiska nowego opiekuna The Gunners na kilka słów w tej kwestii pozwolił sobie Ivan Gazidis. - Unai to trener z niezwykłymi osiągnięciami, który wypromował wielu młodych zawodników. Drużyny pod jego wodzą prezentowały ładny dla oka futbol, który pasuje do Arsenalu - mówił sternik londyńskiego klubu.

- Jestem podekscytowany dołączeniem do jednego z najlepszych klubów na świecie. Arsenal jest znany i lubiany na całym świecie ze względu na styl gry, zaangażowanie w chęć promowania młodych zawodników, fantastyczny stadion i sposób prowadzenia klubu - mówił nowy opiekun The Gunners.

- Jestem bardzo podekscytowany faktem, że otrzymałem możliwość rozpoczęcia nowego i niezwykle ważnego rozdziału w historii Arsenalu - dodał Hiszpan.

Emery podpisał z klubem z Londynu umowę na dwa lata.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Bayern2000 | 23.05.2018 11:41

Dziwnie będzie oglądać Arsenal bez Wengera, nawet ja jestem ciekawy. Czy idzie lepsze, gorsze? Tego nikt nie wie. Na pewno idzie NOWE a to było przede wszystkim Kanonierom potrzebne.

Można sie śmiać z Unaia i z tej klęski z Realem i Barceloną. Ale chyba wielu zapomniało jakie przekręty były tego dnia na Camp Nou. Przy wyniku 3-1 dla Barcelony powinien być rzut karny dla Paryża i czerwo dla Mascherano.  Automatycznie gol na 3-2 zamykał dwumecz a Barcelona grając w 10tke mogłaby tamtego meczu nawet nie wygrać.  Wydrukowanego karnego na 5-1 też chyba każdy pamięta. Więc gdyby nie sędziowie to Paryż tamtego dnia spokojnie by awansowal.

Anallover | 23.05.2018 12:20

Jeszcze dziwniej będzie oglądać nowy styl Arsenalu. Teraz bliższy charakterowi Arsenalu jest Tottenham Pochettino, a Arsenal raczej dryfuje w stronę Chelsea. No chyba że Unai przejdzie jakąś wielką zmianę, ale najpewniej postawi na wypróbowane schematy.
Mam jednak wrażenie, że nie na długo.
Emery nie był faworytem zarządu, zarząd w ogóle nie był przygotowany na szukanie nowego trenera.
Wybór Baska jest trochę przypadkowy, długo wydawało się że będzie to Arteta
Emery z jednej strony ma niewdzięczną rolę zastąpienia Arsena, a z drugiej taki sam zaszczyt i niżej niż klub jest teraz w tabeli, już nie można być.

kuba_psg | 23.05.2018 12:21

Bayern2000
Z Realem w tym sezonie też PSG zostało okradzione przez sędziego, ale to nie zmienia faktu, że jak się patrzyło na tą bezradność PSG w rewanżu z Realem, czy na tą bezradność rok temu jak tracili bramkę za bramką z Baceloną to jasno było widać, że z tą drużyną jest coś nie tak.
PSG potrafiło zagrać jak równy, a nawet potrafiło zdominować Barcelonę czy Real, ale przy pierwszych kłopotach od razu dawali za wygraną i poddawali się. Mentalnie to było dno i to dobrze o Emerym nie świadczy.

Emery nie tylko nie potrafi zbudować w zespole mentalności zwycięzców, nie tylko jest fatalnym taktykiem który nie uczy się na własnych błędach, nie tylko jest beznadziejny w meczach z mocnymi przeciwnikami, ale jest też naprawdę żałosnym człowiekiem z kijem od szczotki tkwiącym głęboko w wiadomo której część ciała ;) Jak czytałem niektóre jego wywiady to aż nie wierzyłem, że można być takim żałosnym bucem.

Ale niezaprzeczalnie jest to prawdziwy specjalista od pucharów i Puchar Myszki Miki już praktycznie należy do Arsenalu.

Mr_Devil | 23.05.2018 13:20

Gorzej niż w tym sezonie raczej nie będzie, zatem Emery tak czy inaczej jest na wygranej pozycji. Zawsze będzie mógł powiedzieć, że jest lepiej, niż było..  

hernanc | 23.05.2018 14:14

Bayern2000 - w 100% sie zgadzam. Można mówić o meczu barca - psg, że psg sfrajerzyło niesamowicie bo wynik o tym decyduje ale.... no właśnie moim zdaniem ten mecz to był najwiekszy druk sędziowski jaki ja w życiu widziałem. Tyle elementów, które były gwizdane dla barcy i które miały bezpośredni wpływ na wynik to chyba na tym poziomie nigdy nie było. Odnośnie meczu z realem to tak 50/50 rzeczywiście tutaj coś mentalnie polegli ale wydaje mi się, że to nie wina trenera. Tam jest tyle gwiazdorów a szczególności neymar, króry w kontrakcie ma zapisane takie absurdalne zapisy typu: nie faulować, wykonywać karne itp.... że tam trener nie ma za wiele do powiedzenia. Podsumowując Emery to bardzo dobry trener i niech mu się w Arsenalu wiedzie bo tyle ile ten klub się naczekał na lepsze czasy to współczuje jego kibicom....

Burruchaga | 23.05.2018 18:44

W ogóle należy zapomnieć o okresie paryskim, bo to jest opowieść na tematy które Arsenalu nie dotyczą i jeszcze długo nie będą. Pamiętne słowa w szatni "słuchajcie, wiem że nie grałem w piłkę tak dobrze jak wy..." można zachować na potem, bo nie jest żadną tajemnicą, że Emery jest miękkim trenerem, raczej starszym kolegą piłkarzy, a nie trenerem z autorytetem. To albo się ma albo nie ma.
W Paryżu dostał kombajn którego czasem nie potrafił obsługiwać, ale to był automat zmiatający ligowych rywali i Emery pozwalał na grę.

Unai ma swój styl gry, bardzo asekuracyjny dodajmy. Nie jest tak defensywny jak Simeone czy Marcelino, ale daleko mu do ofensywnych preferencji.
Co ciekawe, jego hiszpańskie drużyny łączy jedno nazwisko: Ever Banega. Ulubiony gracz Unaia i klucz do gry na poziomie. Ogólnie rzecz biorąc drużyny Hiszpana grały dobrze gdy grał Argentyńczyk, a jeśli pauzował, albo mu się nie chciało grać, to gra leżała. Obok Banegi zawsze musiał być stricte defensywny "harujący Murzyn" (Kondogbia, Mbia, Albelda, Krychowiak, Iborra czy Nzonzi).
Generalnie uwielbia piłkarzy-żołnierzy, którzy ciężko pracują i są uniwersalni jak Coke czy Krohn-Dehli. W Arsenalu na takim kimś może być Xhaka.

AIR | 23.05.2018 19:06

Kuba
Trenerzy zmieniają się w PSG więc może dla uroizmacenia brak odpowiedniej mentalności należy poszukać u piłkarzy?  Kto tam dbał o charakter drużyny? Egoista, megaloman i narcyz Zlatan? Bojący się własnego cienia Thiago Silva? Co rok wymuszający podwyżkę Verratti? Wcześniej dzieciak Lavezzi? Może Neymar i D. Alves? Czytając wywiady z Emerym pewnie natknąłeś się na artykuły mówiące o podziałach w klubie, odseparowanych grupkach. Braku lidera. Każda wielka ekipa ma ich kilku. Na ironię losu trenerem został facet, który w poprzednim klubie był skonfliktowany praktycznie z każdym swoim przełożonym.

LaCobra | 23.05.2018 19:41

Unai jest w czepku urodzony. Dużo szczęścia ma w karierze, a teraz spotkał go zaszczyt zastąpienia samego Wengera. Mucha suerte

mikepowell | 23.05.2018 21:44

@ AIR
Zgadzam się w 100 % z Tobą.
Za dużo osób potrafi zwalić wszystko na trenera. Oceniają Emerego, a nie piłkarzy.
W PSG jak dla mnie za dużo Latynosów, którzy mentalnie nie są kozakami. Słynne 7-1 Brazylii z Niemcami....

Arsenal nowa czysta karta i zobaczymy co będzie.

Fa_shit | 23.05.2018 22:05

Gazidis powiedział, że mieli 8 kandydatów. Rozmowa z pierwszym miała miejsce 25 kwietnia, z ostatnim 15 maja, natomiast z Emerym 10 maja. 18 maja złożyli rekomendację do zarządu. Wszyscy kandydaci byli zainteresowani pracą do samego końca rekrutacji. Pytaniekto oprócz Emeryego i Artety był na tej liście.

Ponadto:
Co Emery PODOBNO ma zawarte w kontrakcie z Arsenalem?
- Podał nazwisko pomocnika, którego chce mieć w klubie (czyli pomocnik na 100% trafi do nas)
- Zarząd podobno postawił mu warunek, że Arsenal ma grać ofensywny futbol, Emery podobno się zgodził.
- Hiszpan podobno "dostanie" od Arsenalu 100 mln na start, by przygotować mniej więcej skład na nowy sezon.
- Podczas swojej pracy na Emirates ma wykorzystywać piłkarzy z kadr juniorskich, ogrywać ich i pomału wprowadzać do wielkiej piłki (jednym słowem ma opierać drużyne również na szkoleniu piłkarzy).
- Jako cel w pierwszym sezonie (główny!) dostał wprowadzenie Arsenalu do fazy grupowej Ligi Mistrzów
- Emery nie będzie odpowiadał za transfery do klubu (prócz pierwszego okienka), lecz to on ma dawać sygnał, które pozycje wymagają wzmocnienia i to on MUSI zaakceptować czy chce piłkarza, którego proponują mu ludzie uprawnieni do ściągania młodych zawodników.
- Chodzą pogłoski, że pomocnikiem, którego chce zobaczyć Emery na pierwszym miejscu jest Jean Serri (OGC Nice)
- Dodatkowym możliwym transferem jest pozyskanie przez Arsenal bramkarza.. Bernda Leno (Bayer), ponieważ klub z Bundesligi zatrudnił już w jego miejsce Hradecky'ego, a młody niemiec jeśli wierzyć plotkom negocjuje z paroma klubami (w tym z Arsenalem, gdzie niby miałby stać się pierwszym wyborem Emery'ego między słupkami

kuba_psg | 23.05.2018 22:34

AIR
A skąd takie założenie, że ja nie obwiniam piłkarzy PSG o brak mentalności zwycięzcy? Oczywiście, że obwiniam piłkarzy, ale od tego jest trener, żeby pracować również nad mentalnością, więc nie wiem jak możesz bronić Emeryego :)

Emery przejął po Blancu widowiskowo grającą drużynę, która rządziła we Francji, a w Europie wydawało się, że niewiele brakuje do najlepszych - jego zadanie to było poprawić to "niewiele" czyli poprawić trochę grę w defensywie i nauczyć PSG trochę taktycznego wyrachowania.
I jakie były jego efekty po 2 latach:
- defensywa PSG jeszcze bardziej dziurawa niż za Blanca, praktycznie za każdym razem, kiedy PSG miało się choćby parę minut bronić, to kończyło się to stratą gola.
- taktyki nauczył PSG w taki sposób, że przez pierwsze pół roku w każdym meczu grał inną taktyką, wyniki były tragiczne, podobnie jak gra,  piłkarze sami przyznawali, że nie mają pojęcia o co chodzi ich trenerowi. Później chyba był jakiś lekki bunt w szatni i zawodnicy PSG dali do zrozumienia panu "taktykowi", żeby nie przeszkadzał im grać. I tylko dzięki temu uratowali 2 miejsce.
- miał zakończyć serię PSG odpadania z LM na etapie 1/4 - i to rzeczywiście zakończył... bo nawet do tej 1/4 nie awansował, przy okazji zaliczając jedną z największych kompromitacji w historii klubu.
- przegrał walkę o mistrzostwo Francji, co jest sporą sztuką kiedy prowadzi się klub o większym budżecie niż cała liga razem wzięta.
- z efektownie grającej drużyny Blanca nic nie zostało, w jego pierwszym sezonie PSG grało tak, że oczy bolały od patrzenia.
- z drużyny też nic nie zostało ;) Bo nawet jak PSG w tym sezonie wygrywało po 6:0, to były indywidualne popisy Neymara i innych, a nie dobra gra drużyny.

To takie moje podsumowanie :) Niech mu się wiedzie w Arsenalu, ale w PSG Emery bardzo hamował tę drużynę pod każdym względem i cieszę się, że więcej go w Paryżu nie zobaczę.

hernanc
Ani nie ma takich zapisów w kontrakcie Neymara, ani Emery nie wyznaczył Brazylijczyka do strzelania karnych. Miał je wykonywać na zmianę z Cavanim, z naciskiem, że Neymar ma dostawać więcej karnych i w ważniejszych meczach. I to akurat była jedna z jego niewielu słusznych decyzji - bo Neymar wykonuje karne znacznie lepiej niż Cavani. I to koniec tematu - z którego brukowce później robiły sensacje, nawymyślały jakieś nieistniejące klauzule w kontrakcie Neymara, którego na oczy nawet nie widziały...

Gaizka | 23.05.2018 22:35

Jeśli ośmiu, to sporo.
Zgaduję, że  Emery - Arteta - Vieira - Enrique - Blanc ? - Ancelotti - przypadek, że podpisał w Neapolu w tym samym czasie, po ogłoszeniu Unaia?  A pozostałych dwóch, trzech?
Nie mam pojęcia. Odpada Tuchel z wiadomych względów i Sarri który nie kuma chyba angielskiego.
Allegri to też bujda.
Ofensywny styl - łatwo powiedzieć, nie każdy na to pozwoli tak jak Burnley itp.

marian0 | 23.05.2018 23:15

Odetchnąłem trochę z ulgą. Już się bałem, że padnie na wynalazek typu Arteta, czy Vieira. W PSG sobie nie poradził, ale nie oszukujmy się od początku miał trudną szatnię. Byli i są w Paryżu zawodnicy, którzy muszą grać i pod których ustalana jest formacja (ucierpiał na tym trochę nawet Krychowiak, bo po co komu klasyczny przecinak, jak gra się 6-8 ciężkich spotkań w całym sezonie, a potem się nim nie gra, bo bez formy). Myślę, że w Arsenalu może sobie poradzić. Drużyna trochę na podobnym poziomie co jego Sevilla, cele chyba też podobne. Wzmocnić obronę (czy może raczej wymienić) i można coś ciekawego z Kanonierów ulepić.

Adam96 | 23.05.2018 23:23

Dobrze dla klubu, że to nie ktoś w rodzaju Allardyce'a, Hodgsona czy Hughes'a. Mimo to nie sądzę, że pozostała 5ka z TOP6  zacznie się obawiać Arsenalu. Armatki grają też w następnym sezonie w LE i mają całkiem spore szanse na triumf

AberTrainer | 23.05.2018 23:24

Tak dobrane małżeństwa jak Emery i jego Sevilla rzadko się zdarzają.
Dlatego myślę że trenerkę swojego życia Emery ma już za sobą.
Mało tego, gdyby teraz trafił do tej Sevilli jeszcze raz to nie wróżyłbym wcale sukcesów.
W tej branży jest dużo przypadku, trzeba w odpowiednim czasie trafić na odpowiedni zestaw ludzi w odpowiednim wieku i dosyć szybko zacząć wygrywać, zanim człowieka zwolnią.
Najlepsze małżeństwo w piłce to oczywiście Atletico i Simeone.

kanonier43 | 24.05.2018 02:50

@Aber Trainer
Wenger ma jakieś 70 lat EMERY 50 -tu podwyższyłem tam zniżyłem ;),
na dekadę dobrej pracy chyba UNAI stać,warunkiem pozostania w Arsenalu będzie top4 lub znowu wygranie LE w przyszłym sezonie

Mr_Devil | 24.05.2018 11:15

Podobno był też brany pod uwagę "mózg Kloppa" czyt. Zeljko Buvac,pisały o tym bośniackie media. Zatem wydaje się,że kibice Liverpoolu mogą chyba odetchnąć z ulgą..



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy