REKLAMA
REKLAMA

Rollercoaster w Tuluzie, wygrana Angers

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Francja.goal.pl  |  17.03.2018 22:05
Rollercoaster w Tuluzie, wygrana Angers

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Dwanaście bramek padło w czterech wieczornych sobotnich spotkaniach 30. kolejki francuskiej Ligue 1 - zwycięstwo zanotowało Angers, a remisami zakończyły się mecze w Amiens, Montpellier i Tuluzie. Niesamowitą końcówkę obejrzeli kibice zgromadzeni na Stade Municipal w Tuluzie, gdzie do 89. minuty było 0:1, a skończyło się wynikiem 2:2.

REMIS AMIENS

Podziałem punktów zakończyło się spotkanie dwóch beniaminków walczących o przetrwanie w Ligue 1 - znajdujące się aktualnie nad kreską Amiens zremisowało na Stade de la Licorne z Troyes 1:1 (1:0). Obie bramki padły po rzutach karnych, a do siatki trafiali Konate oraz Niane.

W pierwszej połowie meczu na Stade de la Licorne nie działo się zbyt wiele - pierwsza warta odnotowania sytuacja przyniosła jednak od razu gola. W 37. minucie Traore został sfaulowany w szesnastce przez Vizcarrondo, a jedenastkę na gola zamienił Moussa Konate.

Dwie minuty po zmianie stron pan Jochem podyktował drugi rzut karny - tym razem Adenon powalił na ziemię Pelego, a futbolówkę do siatki z jedenastu metrów posłał Niane. W końcówce zwycięską bramkę zdobyć mogło jeszcze Troyes, ale Gurtner zdołał zatrzymać próbę Grandsira.

TRZY GOLE I TRZY PUNKTY ANGERS

Ósme zwycięstwo w sezonie zanotowali dziś piłkarze Angers, którzy pokonali przed własną publicznością SM Caen 3:0 (2:0). Bramki Taita, Ekambiego i Oniangue, pozwoliły podopiecznym trenera Moulina przeskoczyć swojego dzisiejszego rywala w ligowej klasyfikacji.

Piłkarze Angers sprawę trzech punktów załatwili przed przerwą - w szóstej minucie po główce Oniangue skutecznie interweniował jeszcze Vercoutre, ale pięć minut później, kapitalnym uderzeniem zza pola karnego, futbolówkę w okienku bramki Caen umieścił Tait. W 43. minucie było już 2:0 - po podaniu Taita, sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Ekambi.

Kwadrans przed końcem spotkania kolejnego gola dołożyli Les Scoistes - piłkę spod linii końcowej zagrał Fulgini, a z pięciu metrów do siatki skierował ją Oniangue. Jak się później okazało, Oniangue ustalił wynik meczu.

KRÓLOWIE REMISÓW W AKCJI

Piąty remis z rzędu zanotowali dziś piłkarze Montpellier, którzy na Stade de la Mosson podzielili się punktami z Dijon. Prowadzenie po golu Saida objęli w 27. minucie goście, ale po zmianie stron wynik odwrócili Shkiri i Sio. W doliczonym czasie gry ponownie trafił jednak Said i skończyło się podziałem punktów.

Lepiej w mecz weszli gospodarze, a najaktywniejszym piłkarzem na boisku był Dolly. W 18. minucie po strzale tego zawodnika interweniować musiał Reynet, a siedem minut później, Dolly ostemplował słupek. W 27. minucie prowadzenie objęli jednak goście - po świetnym podaniu Slitiego, bramkarza Montpellier pokonał Said.

Niespełna kwadrans po przerwie, MHSC doprowadziło do wyrównania - Ninga wystawił futbolówkę przed szesnastkę, a precyzyjnym uderzeniem z dystansu rezultat zmienił Skhiri. W 66. było już 2:1, a z gola cieszyć mógł się Sio, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Kiedy wydawało się, że Montpellier przerwie serię remisów i dowiezie zwycięstwo do końca, goście z Dijon doprowadzili do wyrównania w doliczonym czasie gry - piłkę wzdłuż linii piątego metra posłał Balmont, a z kilku metrów punkt zespołowi prowadzonemu przez trenera Dall'Oglio zapewnił Said.

ZABÓJCZA KOŃCÓWKA W TULUZIE

Do 89. minuty, piłkarze beniaminka ze Strasbourga prowadzili 1:0 po golu Blayaca. Nikt nie spodziewał się wówczas, że na Stade Municipal padną jeszcze trzy bramki - najpierw wynik na korzyść gospodarzy odwrócił dwoma golami Yaya Sanogo, ale ostatnie słowo należało do gości, którzy wyrównali w 95. minucie

Podczas pierwszej połowy meczu, kibice zgromadzeni na Stade Municipal w Tuluzie porządnie się wynudzili. Jedyna warta odnotowania sytuacja miała miejsce w 32. minucie, kiedy to silne uderzenie Bahokena na rzut rożny odbił Lafont.

Początek drugiej odsłony zapowiadał jednak zmianę obrazu gry - po centrze Corgneta z prawego skrzydła, piłkę w siatce pomiędzy nogami Lafonta umieścił Blayac, który wyskoczył zza pleców źle ustawionego Yago.

Tego, co wydarzyło się w ostatnich pięciu minutach nie zapowiadało jednak nic - minutę przed końcem regulaminowego czasu gry, piłkę z lewego skrzydła dośrodkował Sylla, a celnym strzałem głową do wyrównania doprowadził Yaya Sanogo.

Byłemu napastnikowi Arsenalu było jednak mało i trzy minuty później le Tefece prowadziło już 2:1 - po zagraniu głową Diopa strzał Sanogo na słupek strącił Oukidja, ale Yaya Sanogo pospieszył ze skuteczną dobitką. Nie był to jednak koniec strzelania - cieszących się kibiców Tuluzy uciszył Kone, który wykorzystał dośrodkowanie Goncalvesa i doprowadził do wyrównania.

Sobota, 17 marca, 30. kolejka Ligue 1:

Amiens SC - ESTAC Troyes 1:1 (1:0)
1:0 Konate (k.) 38'
1:1 Niane (k.) 47'

Zobacz pełną statystykę meczu

Angers SCO - SM Caen 3:0 (2:0)
1:0 Tait 11'
2:0 Ekambi 43'
3:0 Oniangue 74'

Zobacz pełną statystykę meczu

Montpellier HSC - Dijon FCO 2:2 (0:1)
0:1 Said 27'
1:1 Skhiri 59'
2:1 Sio 66'
2:2 Said 90+1'

Zobacz pełną statystykę meczu

Toulouse FC - RC Strasbourg 2:2 (0:0)
0:1 Blayac 46'
1:1 Sanogo 89'
2:1 Sanogo 90+2'
2:2 Kone 90+5'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Rysel | 17.03.2018 22:22

Żaden z 4 zespołów broniących się przed spadkiem nie odskoczył.
Uff. Trzymałem kciuki za remisy w Amiens i Tuluzie.
Mam nadzieję że Tuluza spadnie, już dawno powinna zlecieć.
Koncówki na livescore bywają emocjonujące.
89 - radość z wyrównania TFC
92 - załamka bo wygrywają
95 - radość z wyrównania Strasbourga



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy