REKLAMA
REKLAMA

Wieczór gospodarzy w Ligue 1

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Francja.goal.pl  |  20.01.2018 22:07
Wieczór gospodarzy w Ligue 1

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Sporo emocji dostarczyły wieczorne sobotnie spotkania 22. kolejki francuskiej Ligue 1 - wszystkie pięć spotkań wygrali dziś gospodarze. Komplet punktów do swoich kont dopisali piłkarze Amiens, Montpellier, Troyes, Rennes oraz Strasbourga.


PRZEŁAMANIE AMIENS

Po sześciu ligowych spotkaniach bez wygranej, piłkarze beniaminka z Amiens pokonali przed własną publicznością EA Guingamp 3:1 (1:1). Przed przerwą bramki zdobyli Konate i Coco, ale po zmianie stron trafiały już tylko Jednorożce. Zwycięstwo gospodarzom zapewniły trafienia Konate i Bodmera.

Pierwsze fragmenty spotkania należały do gospodarzy, co przyniosło w 16. minucie pierwszego gola. Monconduit został sfaulowany w polu karnym przez Diallo, a jedenastkę na gola zamienił Konate. Kwadrans przed końcem pierwszej połowy wyrównali jednak goście - po faulu Salibura, świetnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Coco.

Wszystko, co najważniejsze w drugiej połowie, wydarzyło się w ostatnich dziesięciu minutach. W 81. minucie po centrze Manzali z prawej flanki, gospodarzy ponownie na prowadzenie wyprowadził Manzala. Trzy minuty później Jednorożce przypieczętowały zwycięstwo - po indywidualnej akcji Manzala trafił z ostrego kąta w słupek, ale ze skuteczną dobitką pospieszył Bodmer.

MONTPELLIER GRAŁO DO KOŃCA

Siódme zwycięstwo w trwającej kampanii Ligue 1 zanotowali piłkarze Montpellier, którzy dzięki bramce zdobytej w piątej minucie doliczonego czasu gry pokonali Toulouse 2:1 (1:1). Goście objęli prowadzenie po trafieniu Imbuli, ale dziewięć minut później czerwoną kartkę obejrzał Gradel. Tuż przed przerwą wyrównał Sambia, a komplet punktów w doliczonym czasie gry zapewnił Sio.

Na emocje trzeba było poczekać do ostatniego kwadransa pierwszej połowy - w 30. minucie Julline zagrał do Imbuli, który huknął z ponad 30 metrów. Futbolówka zatańczyła w powietrzu, po czym zatrzepotała w siatce obok bezrandego Lecomte'a. Dziesięć minut później, bramkarz Montpellier popisał się świetną interwencją po silnym uderzeniu Sylli.

Ostatnie kilka minut przyniosło dobre informacje dla gospodarzy - w 41. minucie ostre wejście w nogi rywala zaliczył Gradel, który wyleciał za to z boiska. Z rzutu wolnego silną centrę posłał Sambia, a futbolówka trącona po drodze przez jednego z zawodników Toulouse znalazła drogę do siatki.

Dopiero w końcowym kwadransie gospodarzom udało się zagrozić bramce Fioletowych, ale w 75. minucie, Mbenza trafił w Lafonta. Pięć minut później akcja przeniosła się pod drugą bramkę, gdzie przy próbie lobowania bramkarza, Delort trafił w słupek.

Kiedy wydawało się już, że mecz zakończy się podziałem punktów, piłkarze La Paillade zdobyli decydującego gola w piątej minucie doliczonego czasu gry. Piłkę zagraną z prawej strony pola karnego odbił przed siebie Lafont, a z najbliższej odległości do siatki wpakował ją Sio.

SKROMNA WYGRANA RENNES

Na siódme miejsce w tabeli awansowali dziś piłkarze Stade Rennais, którzy pokonali przed własną publicznością Angers 1:0 (0:0). Decydująca o losach meczu okazała się 84. minuta, kiedy to jedynego gola zdobył Berigaud, który wykorzystał rzut karny. Goście od 39. minuty grali w "10", po czerwonej kartce Oniangue.

Premierowa odsłona na Roazhon Park nie przyniosła zbyt wielu emocji - żadnej z drużyn nie udało się oddać nawet celnego strzału. Sześć minut przed przerwą drugi żółty kartonik obejrzał Oniangue, który zaatakował nogi Baala. Goście z Angers od 40. minuty musieli sobie zatem radzić w osłabieniu.

W drugiej połowie pierwsi zaatakowali gospodarze - najpierw w 64. minucie strzał Bourigeauda z 11 metrów nad bramkę przeniósł Michel, a siedem minut później w poprzeczkę trafił Lea Siliki. W drużynie gości najakatywniejszy był Tait, który huknął najpierw z dużej odległości w poprzeczkę, a w 82. minucie, po jego technicznym uderzeniu zza szesnastki, Koubek sparował strzał na rzut rożny.

Decydująca o losach spotkania okazała się sytuacja z 84. minuty - w pole karne z piłką zapędził się Llamas, którego zagranie ręką przeciął Pavlović. Arbiter podyktował jedenastkę, którą pewnie na gola zamienił Bourigeaud.

PIĘĆ GOLI W STRASBOURGU

W górnej połówce tabeli znaleźli się piłkarze beniaminka ze Strasbourga, którzy przerwali serię trzech kolejnych porażek i ograli przed własną publicznością Dijon 3:2 (2:2). Po bramkach Aholou i Lali gospodarze prowadzili 2:0, ale jeszcze przed przerwą goście wyrównali po bramkach Tavaresa i Haddadiego. Po zmianie stron decydującą bramkę zdobył jednak Lala.

Niezwykle bogata w boiskowe wydarzenia była pierwsza połowa meczu na Stade de la Meinau - w czwartej minucie zatrzęsła się poprzeczka bramki gości z Dijon, a minutę później gospodarze objęli prowadzenie po płaskim uderzeniu Aholou zza pola karnego. W 18. minucie było już 2:0 - Haddadi sfaulował w polu karnym Goncalvesa, a jedenastkę na gola zamienił Lala.

Ostatnie dziesięć minut należało jednak do gości. W 34. minucie Chafik wypatrzył w polu karnym Tavaresa, a zawodnik z Zielonego Przylądka umieścił futbolówkę przy słupku. W doliczonym czasie gry podopieczni trenera Dall'Oglio doprowadzili do wyrównania - po centrze z rzutu wolnego piłkę zgrał Yambere, a gola na 2:2 zdobył Haddadi.

Druga połowa nie przyniosła już tak wielkiej dawki emocji, aczkolwiek gospodarze zdołali zdobyć bramkę na wagę trzech punktów. W 79. minucie arbiter podyktował drugą jedenastkę dla Strasbourga i po raz drugi dzisiejszego dnia rzut karny wykorzystał Lala.

LILLE NA POZYCJI BARAŻOWEJ

Dwunastą porażkę w sezonie ponieśli dziś piłkarze OSC Lille, którzy przegrali na wyjeździe z ESTAC Troyes 0:1 (0:1). Gola na wagę trzech punktów zdobył w 44. minucie Niane. Dzięki dzisiejszej wygranej, Troyes awansowało na 15. miejsce, spychając Les Dogues na pozycję barażową.

Tylko jeden celny strzał padł w otwierającej połowie spotkania na Stade de l'Aube. W szóstej minucie bliski celu był Niane, ale uderzenie zza pola karnego piłkarza Troyes przefrunęło nad poprzeczką. W 45. minucie było już jednak 1:0 - z prawej flanki centrował Deplagne, a silnym uderzeniem pod poprzeczkę Maignana pokonał Niane.

W drugiej połowie niewiele działo się na boisku - jedyną groźną sytuację w końcówce spotkania stworzyli goście, ale strzał Bahlouliego zdołał zatrzymać Zelazny i komplet punktów zgarnęli ostatecznie gospodarze.

Sobota, 20 stycznia, 22. kolejka Ligue 1:

Amiens SC - EA Guingamp 3:1 (1:1)
1:0 Konate (k.) 16'
1:1 Coco 29'
2:1 Konate 80'
3:1 Bodmer 84'

Zobacz pełną statystykę meczu

Montpellier HSC - Toulouse FC 2:1 (1:1)
0:1 Imbula 30'
1:1 Sambia 44'
2:1 Sio 90+5'

Zobacz pełną statystykę meczu

Stade Rennais - Angers SCO 1:0 (0:0)
1:0 Bourigeaud (k.) 84'

Zobacz pełną statystykę meczu

RC Strasbourg - Dijon FCO 3:2 (2:2)
1:0 Aholou 5'
2:0 Lala (k.) 18'
2:1 Tavares 34'
2:2 Haddadi 45+1'
3:2 Lala (k.) 78'

Zobacz pełną statystykę meczu

ESTAC Troyes - Lille OSC 1:0 (1:0)
1:0 Niane 45'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco