REKLAMA
REKLAMA

Conte: Czerwona kartka była kluczowa

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: BBC  |  13.08.2017 00:51
Conte: Czerwona kartka była kluczowa

Antonio Conte  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Od sensacyjnej porażki z Burnley nowy sezon rozpoczęli piłkarze londyńskiej Chelsea. Antonio Conte jest zdania, że punktem zwrotnym meczu na Stamford Bridge była pierwsza czerwona kartka.

- Czerwona kartka była kluczowa. Dobrze weszliśmy w mecz, z dużą intensywnością. Dominowaliśmy. Po tej sytuacji, mecz się zmienił - zaczął Conte.

- Straciliśmy trzy bramki i ciężko było odwrócić wynik. Moi piłkarze pokazali w drugiej połowie chęć gry i walkę, ale nie byliśmy już w stanie zmienić rezultatu - kontynuował Włoch.

Szkoleniowiec londyńskiej Chelsea został również zapytany o czerwoną kartkę dla Cahilla.

- Nie chce komentować tej sytuacji. Z Arsenalem kończyliśmy w "10", dzisiaj w dziewiątkę. Chyba muszę pomyśleć nad trenowaniem nowego systemu, by być gotowym na grę w osłabieniu (śmiech).

- Alvaro zagrał bardzo dobry mecz. Zdobył gola i próbował pomóc drużynie uzyskać dobry wynik. Wciąż musi jednak pracować, by wpasować się w nasz styl gry - skomentował występ Moraty.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

kanonier43 | 13.08.2017 01:44

aż dziwne że nie ma nawet 1 komentarza;
w końcu ten nieszczery uśmiech zniknął z oblicza Conte;
tutaj nie Włochy i "włoska sztuka faulowania" - tak przegrywa się z z przeciwnikiem którego nie doceniacie;
teraz może jeszcze 5 zawodników potrzebuje Conte=byle nie z włoskich klubów którym chce dać zarobić

didieryves11 | 13.08.2017 11:02

[edit]
Z drugiej strony Chelsea nie pierwszy raz gra o niebo lepiej po stracie zawodnika. Moim zdaniem powinniśmy to przynajmniej zremisować. Nawet w 9...

dexter | 13.08.2017 23:54

@kanonier43   ty chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś..... brak słów

D19C | 14.08.2017 07:20

Fan Wengera krytykuje Conte..... :D



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy