REKLAMA
REKLAMA

Sześć goli Tottenhamu, cztery Kane'a

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: anglia.goal.pl  |  18.05.2017 22:53
W rozegranym w czwartek zaległym spotkaniu 34. kolejki Premier League, Tottenham Hotspur rozgromił 6:1 na wyjeździe Leicester City. Na uwagę zasługują cztery gole autorstwa Harry'ego Kane.

W pierwszym kwadransie spotkania kibice oglądali wyrównane spotkanie. Obie drużyny miały swoje okazje, ale nie piłka ani razu nie znalazła drogi do siatki. Dobrych sytuacji nie zdołali wykorzystać między innymi Son i Vardy.

Wynik spotkania w 25. minucie otworzył Harry Kane, który strzałem z siedmiu metrów wykorzystał wycofanie piłki przez Sona. W 36. minucie Kogyty prowadziły już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Son, który uderzeniem z woleja wykorzystał świetne podcięcie piłki nad głowami obrońców przez Alliego.

W 59. minucie nadzieję na uniknięcie porażki gospodarzom dał Ben Chilwell, który zdobył kontaktowego gola. Bramka nie powinna zostać jednak uznana, bowiem wcześniej na spalonym był Vardy.

Tottenham odpowiedział bardzo szybko, bowiem już cztery minuty później zdobył trzeciego gola. Po raz drugi w tym meczu do bramki Leicester trafił Kane. Goście z Londynu nie zamierzali na tym poprzestawać. W 71. minucie było już 4:1, a swoje drugie trafienie zanotował również Son.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną gości aż 6:1. W ostatnich minutach kolejne bramki na swoje konto zapisał Kane.

Leicester City - Tottenham Hotspur 1:6 (0:2)
0:1 Kane 25'
0:2 Son 36'
1:2 Chilwell 59'
1:3 Kane 63'
1:4 Son 71'
1:5 Kane 89'
1:6 Kane 90+2'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

didieryves11 | 18.05.2017 22:57

Świetny mecz i ten QuadriKane :)
Gracze Leicester próbowali pójść na wymianę ciosów, ale zabrakło im argumentów...tak jak zresztą przez większą część sezonu.
Don't mess with LONDON !!! :)

figarro | 18.05.2017 22:58

Czyli zostały wyciągnięte wnioski z poprzedniego sezonu. Może i Spurs nie zdobyli tytułu mistrzowskiego, ale i tak jestem szczęśliwy z osiągnięć w tym sezonie. Kane zostanie królem strzelców, mnóstwo rekordów zostało pobitych. Szkoda, że następny sezon na Wembley, to będzie prawdziwy test dla tej drużyny.

Joker | 19.05.2017 00:22

Trochę pecha ma ten Tottenham (czasami na własne życzenie)... W tym sezonie zdobyli aż 83 pkt (pewnie będzie ich ostatecznie 86) co w wielu poprzednich sezonach dawałoby bezdyskusyjny tytuł, a tu się nawineła taka Chelsea co zdobyła ich jeszcze więcej...

W przyszłym sezonie jednak Kogutom jakiś wielkich sukcesów nie wróżę patrząc na to jak w tym grali na Wembley... Coś im ta arena nie leży i jak będa tam grali cały sezon w roli gospodarza to mogą tam potracić wiele punktów i mieć problem z załapaniem sie nawet do top4... A w LM jak zwykle idzie im opornie, wiec tam też pewnie cudów nie bedzie... Może chociaż jakiś Puchar Ligi czy FA Cup uda się ugrac, tylko cholera wtedy też będzie trzeba zagrać na tym przeklętym Wembley, hehe :) Może się po jakimś czasie gry na tym obiekcie do niego przyzwyczają, hehe :)

misiek930 | 19.05.2017 07:49

Rewelacja. Kane przed meczem dwa gole za Lukaku, po meczu dwa w przód. W kolejnym meczu Everton gra z Arsenalem który jest w gazie, więc pewnie tak zostanie. A mecz był po prostu świetny, szkoda tylko głupio straconej bramki.

rem1rem | 19.05.2017 09:10

Wspaniały sezon Kogutów, szkoda tylko że na jesień kontuzje Kane i Alderwairelda oraz slabsza dyspozycja w tym czasie Allego i Eriksena spowodowały pewien kryzys Tottkow w Premiership oraz LM w meczach z Leverkusen. Jak sie okazało, pozbawiło to Spurs LM i mistrzostwa, ale w takim towarzystwie zdobyć bardzo pewnie wicemistrzostwo, to spory sukces. Oby w przyszłym sezonie było jeszcze lepiej. W ostatnim meczu Koguty grały bez Rosa, Walkera i Eriksena wiec potencjał jest spory w tej drużynie. Mam nadzieje że Walker którego bardzo lubię, zostanie jednak w Spurs.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy