REKLAMA
REKLAMA

Pirlo: Juventus stać, aby wyeliminować Barcelonę

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: ASInfo  |  20.03.2017 21:47
Andre Pirlo uważa, że Juventus  może pokonać w ćwierćfinale Ligi Mistrzów FC Barcelonę, ponieważ obie drużyny różnią się w porównaniu do finału 2015 roku.

Tamte spotkanie było dla Pirlo ostatnim w barwach "Bianconerich". "Duma Katalonii" zwyciężyła w finale w Berlinie 3:1.

- To będzie inny mecz w porównaniu do tego co było dwa lata temu - powiedział Pirlo, cytowany przez kataloński "Sport".

- Juventus się zmienił i Barcelona też już jest inną drużyną. Dodatkowo, tym razem to nie będzie finał, a dwa mecze, czyli 180 minut, w których zobaczymy pewnie trochę dobrej piłki - stwierdził.

- Juve ma bardzo silny zespół. Jeśli chcesz dojść do finału, to musisz grać przeciwko najlepszym - podkreślił.

- Nie uważam, aby Juve było drużyną, która jest w budowie. Oni mają świetnych piłkarzy i starają się znaleźć odpowiedni balans dla czwórki napastników. Ten Juventus stać, aby wyeliminować Barcelonę - zakończył.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Kokodzambo | 20.03.2017 22:01

Jeśli Juventus zagra na 100% swoich możliwości, a sędziowie zabiorą oczy na mecz, to kto wie...

Luczywo | 20.03.2017 22:25

Wlasciwie kazdy wynik jest mozliwy. Jesli Barca zagra wysoki pressing i swoja pilke to Juve, podobnie jak reszta, nie ma czego szukac. Allegri nie moze pozwolic sobie na parkowanie samolotu w polu karnym wloskiej druzyny - to byloby samobojstwo. Z drugiej strony pozostaja raczej kontry.
Juve nie gra wielkiej pilki. Czasem az zeby bola. Jednakze do tej pory sa dobre wyniki.
Czy odpadniecie w cwiercfinale bedzie zawodem? Juz niedlugo do elity wroca Chelsea, ManU i bardzo mozliwe, ze dla wloskiego zespolu 1/4 bedzie szczytem marzen...

Kesepian | 20.03.2017 22:30

Juventus ma szanse, nawet spore. A co do United w Lidze Mistrzów, to szanse są niewielkie. Liga Europy nawet jest pewniejsza od ligi angielskiej.

JohnyKozak | 20.03.2017 23:47

Wszystko jest po stronie Barcy. Jeśli będą w formie to przewala Juve, Ale jeśli będzie sinusoida lub spadek fformy to Juve przewali Barcelonę. Piszę tak z uwagi na to, że Juve ma stabilną, dobrą acz niemistrzowska formę.

Joker | 20.03.2017 23:55

Kesepian
Wygranie LE = powrót do LM, a więc sam sobie zaprzeczyłes...

Tiberinus | 20.03.2017 23:58

@Luczywo

Niby dlaczego tak ma być? Wiesz o czymś o czym nie wiemy?
Angielskie kluby jak Chelsea czy MU wypadły z elity już dosyc dawno temu. I to mimo faktu ze potem Chelsea udalo sie (dobre określenie) wygrać LM.
Mniej więcej mozna datowac to na czas trwalego odrodzenia sie Barcelony, ktora podniosla poprzeczkę wyżej. Za nią starały się nadążyć i nadal to robią Bayern, Real  i Atletico ale nikt z Anglii.
Zdecydowanie lepiejej ma się Juventus.
Tak więc pytam skąd to przekonanie, że wrocą do czolowki , a dodaykowo  dlaczego akurat Chelsea i MU a nie np Liverpool... Co do MU to nie ma pewności nawet czy na stale wrocą do czołówki ale angielskiej bo nie dam glowy ze regularnie zaczną się kwalifikowac do LM.
Moim zdaniem podobne są szanse ze Lazio wróci do LM heh.
No i nawet gdyby sie tak stało i dwa wymienione kluby poszerzyły czołówkę europejską to nie znaczy że będą lepsze od Juventusu ktory jest lepiej prowadzony od United.

Kempes | 21.03.2017 07:41


Tiberinus

Europejska czołówka ma tak solidnie skrojone garnitury, ze jeszcze 2-3 sezony będą zdominowane przez Barce, Real, Atletico czy Bayern. Nie widzę tu szans aby ktoś wskoczył z dzika karta. Juve czy PSG od kilku sezonów puka do elity. Ze średnim skutkiem. Nie zmieni tego nagle ktoś nowy.

Kokodzambo | 21.03.2017 08:25

@Joker uspokój się, bo zachowujesz się jak szerszeń na sterydach, choć przez Internet na nikim to wrażenia nie zrobi :P. Oczywiście, że sędziowie są słabi, ale nie przypominam sobie aby często mylili się w sposób tak spektakularny jak w meczu Barcelony z PSG. Nie mówię że sędzia celowo pomagał Barcelonie (choć tego nie wykluczam), bo nie mam na to dowodów, a nienawidzę pomówień, ale patrząc na przebieg tamtego dwumeczu to dobór sędziów do tego spotkania wydaje mi się niezwykle ważny, choćby z uwagi na Neymara i Suareza którzy mają problemy z utrzymaniem równowagi, a w Juventusie gra kilku twardych zawodników którzy nie odpuszczają, więc wydaje mi się że w/w Brazylijczyk i Urus mogą chcieć to wykorzystać. Chyba nie powiesz że lepiej by było aby zawodnicy Juventusu zrezygnowali z twardej (ale zwykle czystej) gry, niż żeby to sędzia nie nabierał sie na symulki i aktorzenie?

elshar92 | 21.03.2017 08:27

Co wy gadacie,szansę? Zawsze są,ale nie oszukujmy się, Barca na 100 % awansuje,jest po prostu na wyższym poziomie. Barca, Real, Bayern,atletico to jest top,Juve jest za nimi. A jeśli chodzi o angielskie kluby to mogę się zgodzić do Chelsea,że wróci,ale United. Nawet do top4 mogą się nie zakwalifikować. Ibra odejdzie i po United,hehe

Joker | 21.03.2017 12:46

Dobrze panowie, że już macie wytłumaczenie porażki, przynjamnjej na gorąco po meczu nie będziecie musieli kombinować :)

Ciekawe tylko czy raczycie zauważyć jak to Barce skrzywdza słabi sędziowie, bo np. jak Inter wygrywał LM to nikt z tej drugiej strony nawet nie miał zamiaru przyznawać jak to sędziowie przepchneli Inter do finału w dwumeczu z Barca uznając w pierwszym meczu gola ze spalonego na 3:1 i nie uznając Barcie gola na 2:0 w rewanżu...[edit]

TysonFCB | 21.03.2017 15:11

Boze jak ja chce sie pomylic... Ale sadze ze to Juve ma wieksze szanse na awans.
Oczywiscie moge powiedziec w stylu niektorych kibicow Juve \"jezeli zagramy na 100% to awansujemy\"

Ale podajmy fakty 3 tyg przed meczem. Juve ma komfort w lidze. Brak konkurenta na swoim poziomie pozwala na podporzadkowanie ligi... pod CL.
Juve moze zagrac na duzej intensywnosci... moze przebiec duzo wiecej od Barcy, poniewaz Barca ligi nie opusci... A w lidze w kwietniu maja morderczy terminarz.

Obawiam sie slabej Barcy fizycznie i brak kreacji, lekkosci z przodu... Obym sie jednak mylil

Agon | 21.03.2017 16:17

Pryqqq sędziowie częściej gwiżdzą pod lepsze zespoły bo te częściej utrzymują się przy piłce i stwarzają więcej sytuacji na strzelenie gola... Ktoś kto będzie cały czas kombinował i zakładał firmy ma większe szanse na odniesienie sukcesu niż ktoś kto rozkręci jeden biznes - splajtuje i powie, że to nie dla niego bo trzeba oszukiwać żeby dojść do pieniędzy, prawda?;)

Joker | 21.03.2017 16:56

Agon
Bingo... W meczu z PSG sędzia by się nie pomylił gdyby Paryżanie nie bronili się cały mecz w swoim polu karnym, bo to logiczne że jak w polu karnym ciągle coś się dzieje i jest kilkanaście sytuacji spornych zamiast 2-3 to jest wieksza szansa, że sędzia w końcu się pomyli... Tak samo jest w każdym innym meczu... Na korzyść tego, który non stop atakuje sędzia pomyli się prędzej niż w drugą stronę...

RIMF | 21.03.2017 17:37

Kempes - Juventus puka do czołówki ??Chwila , jak to puka ? Dwa sezony temu Juventus grał w finale z Barceloną. To był świetny finał, który już wtedy pokazał że można grać jak równy z równym z kosmiczną w tamtym sezonie Barceloną. W półfinale Juventus ograł Real. W zeszłym sezonie Juve miało pecha w meczu z Bayernem. Prowadząc 2-0 sędzia nie uznał prawidłowo zdobytego gola przez Morate na 3-0. Swoją drogą to był fantastyczny lob nad Neuerem. Bayern by nie dał rady tego odrobić. W tym roku Juve ma najwiecej punktów w rankingu Uefa za ten sezon.

Agon | 21.03.2017 17:41

Joker tylko, że w meczu z PSG mieliśmy 2 podobne sytuacje. Karny na Suarezie i nie karny na Di Maria. Sędzia był mniej więcej w tej samej odległości przy tych dwóch akcjach i dlaczego podyktował karny tylko Barcelonie mimo, że Suarez nurkował a nie dopatrzył się faulu Mascherano (po meczu przyznał się, że faulował) na Di Marii?

Joker | 21.03.2017 18:47

Masche się przyznał, ale ja żadnej powtórki tej sytuacji nie widziałem do tej pory więc nie mam zamiaru tego rozstrzygać (druga sprawa, że tam Di Maria oddał strzał, a więc Masche mu w tym nie przeszkodził i tak mógł sędzia to zinterpretować)... A z tego co kojarze to w obu sytuacjach sędzia był dosyć daleko, więc było tym większe prawdopodobieństwo, że źle oceni sytuację... Ale nie mógł być bliżej, bo tam były grane długie piłki, więc ciężko było nadążyć...

Luczywo | 21.03.2017 19:03

W Chelsea i ManU na problemy finansowe nie narzekaja. Maja jednych z najlepszych trenerow ostatnich lat i jezeli te kluby wypadly z elity to tylko na jakis czas, bo sa niejako przeznaczone na bycie przynajmniej w 1/8 LM.
Oczywiscie zalezy jak kto postrzega pojecie elity, bo kazdy moze dowolnie je interpretowac.
Zastanawiam sie czy Juve nie bedzie musialo sie modlic o 1/4 gdy wroca angielskie kluby do gry. No angielskie z nazwy, bo mysl szkoleniowa niekoniecznie;)

Luciferrrroo | 21.03.2017 22:44

Joker ty to na prawdę jesteś ciężki przypadek. Nie rozumiesz, że np. w meczu Inter-Barca sędzia się mylił w obie strony? Zrobił z 5 poważnych błędów, 3 na korzyść Interu 2 na korzyść Barcelony. Barca może była trochę tym skrzywdzona, ale takie mecze się zdarzają gdzie sędzia robi masę błędów i 1-2 więcej na korzyść jednej z drużyn. Natomiast w meczu Barcelona-PSG sędzia się pomylił mniej lub bardziej znacząco 8-10 razy i wszystko na korzyść Barcy. Mógł wylecieć Suarez za symulki, można zrozumieć, że sędzie tego nie zrobił bo rzadko podejmują takie decyzje, mógł się nawet pomylić z tym karnym na Urugwajczyku, mógł nie zauważyć symulek Neymara i tego, że z premedytacją kopnął obrońcę PSG. Mógł uznać, że Mascherano dotknął piłkę ręką przez przypadek, że ręka Pique była przy ciele. Mógł nie zauważyć karnego na Di Marii i tego, że należała się czerwona Mascherano. Wiele tych sytuacji było spornych i nawet po obejrzeniu powtórek ciężko zdecydować. Karny na Neymarze w mojej ocenie 100% prawidłowy, ale równie dobrze mógł sędzia pomylić się w tej sytuacji i go nie dać tak jak w sytuacji Di Marii. Problem nie polega na tym, że sędzia popełnił błąd jeden czy dwa bo one się zdarzają, problem w tym, że wszystkie sporne sytuacje rozstrzygał na korzyść Barcy, co mocno śmierdzi. Moim zdaniem sędzia chciał, żeby mecz był ciekawszy. Pewnie nie wierzył, że Barca może to odrobić, bo jak by np. się pomylił przy golu Suareza w 3 min i gwizdnął spalonego, a za chwilę dał karnego PSG za rękę Mascherano to z wielkiego hitu by zostało 80 min wyczekiwania końcowego gwizdka przez obie drużyny.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy