REKLAMA
REKLAMA

Mistrz Anglii na kolanach

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  06.11.2016 19:25
Do sporej niespodzianki doszło w niedzielne popołudnie w Leicester. Piłkarze Claudio Ranieriego zanotowali porażkę, przegrywając 1:2 z West Bromwich Albion. Mistrz Anglii znajduje się w trudnym położeniu. Bliżej niż do pucharów, ma teraz do strefy spadkowej.

Drużyna z The Hawthorns wygrała w poprzednim sezonie w Leicester. Biorąc jednak pod uwagę ostatnią dyspozycję, mało kto przypuszczał, że powtórka będzie możliwa. West Brom zaskoczył, sięgając po pierwszą wygraną od 17 września.

Pierwsza połowa w Leicester nie przyniosła bramek, ale to goście stworzyli sobie najlepszą sytuację. Gospodarzy uratował swoją interwencją wychodzący z bramki Ron-Robert Zieler. Wspomniany bramkarz był jednak bezradny, gdy w 52. minucie, po dośrodkowaniu Phillipsa, pokonał go James Morrison.

Gospodarze szybko zareagowali na stratę tego gola. W 55. minucie na tablicy z wynikiem był już remis, a z trafienia cieszył się Islam Slimani. Decydujący cios w tym meczu zadali ostatecznie przyjezdni. Po fatalnym podaniu Drinkwatera Matt Phillips znalazł się sam na sam z bramkarzem. Zachował on zimną krew i sprytną podcinką trafił piłką do siatki.

Drużynie Leicester coraz bardziej ucieka czołówka tabeli. Strata mistrza do czwartego w stawce Arsenalu wynosi już dwanaście punktów. Zespół Ranieriego ma tylko dwa oczka przewagi nad strefą spadkową.

Leicester City - West Bromwich Albion 1:2 (0:0)
0:1 Morrison 52'
1:1 Slimani 55'
1:2 Phillips 72'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

17hazard | 06.11.2016 19:40

szkoda ze idzie im  w  tym roku tak slabo. myslalem ze bardziej namieszaja w gornej czesci tabeli. widac jaka kante robil tam robote!

Sarmata73 | 06.11.2016 19:46

Ale może wygrają LM :)

RedHeart1 | 06.11.2016 19:46

heh jeden piłkarz nie robi takiej różnicy, moim zdaniem tamten sezon to był cud Leicester, sorka ale od początku wiedziałem że Leicester miał sezon życia i że to sezonowa drużyna, w LM odpadną w 1/8, nie zależnie z kim będą grać bo w 1/8 będą już tylko kluby wyższe poziomem od Leicester, narazie niech biją Brugie haha, jak skończą na 10 miejscu w tym sezonie ligę to stanę przed lustrem i będę klaskał brawo :)

slawekmat | 06.11.2016 19:57

Nie oglądam Lester ani w lidze ani w LM i mam pytanie jak gra Mahrez?

Foxy | 06.11.2016 20:00

dramat dramat i jeszcze raz dramat.

slawekmat | 06.11.2016 20:00

Kante moze pare meczy by uratowal ale zaciela sie maszyna Drinkwater Vardy Mahrez obrona to juz nie to co sezon temu. W Lester beda bohaterami przez nastepne dziesięciolecia ale triumf to spokojne utrzymanie

Foxy | 06.11.2016 20:02

slawekmat
to już nie ten sam Mahrez co w zeszłym sezonie teraz to mu łatwo rywale odbierają piłkę np tak jak w dzisiejszym meczu Nyom zatrzymywał go jak jakiegoś leszcza i takich rajdów już za wiele nie zrobi ale i tak Vardy znacznie gorzej gra i cieszę się że Claudio go sadza na ławce.

Liara | 06.11.2016 20:39

To było do przewidzenia. W zeszłym roku wszystko ładnie się Leicester układało - wspaniała forma Mahreza i Vardy'ego, świetny Kante, którego teraz brakuje, słabsza gra kluczowych rywali do walki o tytuł, brak kontuzji. Oczywiście nie mam na celu obniżać osiągnięć Leicester - takie sytuacje też trzeba umieć wykorzystać i szacunek za to, zwłaszcza gdy jest się drużyną, która sezon wcześniej ledwie uniknęła spadku. Ale wiadomo było, że drugi raz taki sezon nieprędko się powtórzy, jeśli wcale i nawet w wypowiedziach Ranieriego było to widać. I tak radzą sobie o wiele lepiej w LM niż się można było spodziewać.

didieryves11 | 06.11.2016 20:46

Dla mnie to żadna niespodzianka. Już pod koniec zeszłego sezonu wieszczyłem bolesny upadek Leicester :/ Teraz to się tylko potwierdza.

kubbak92 | 07.11.2016 08:27

Warto również dodać że Lisy w tamtym sezonie grały tylko na jednym froncie. Gra w LM wiąże się z ogromnym wysiłkiem. Nie dziwię się że część zespołu może czuć się zwyczajnie przeciążona. Zwłaszcza że jak w PL zawodzą tak w Europie nie. Wygląda to trochę tak jak Ranieri postawił znowu wszystko na jedną kartę.

VdV23 | 07.11.2016 09:59

A może po prostu wrócili tu gdzie ich miejsce w tabeli a zeszły sezon był jedynie wyskokiem ?

Konrad Robert | 07.11.2016 10:09

Ogladalem , ten mecz z wielka ciekawoscia.
Bo widze tutaj straszny regres formy Lisow.
LM to inna bajka tutaj kolorowo i ladnie.
Pieniazki leca do kasy za udzial i zwyciestwa.
Ja nie o tym.Czy Ranieri zdaje sobie sprawe iz maja tylko 12 punktow?A 17 Hull bedace w strefie spadkowej ma do nich dwa punkty straty?
To moze sie skonczyc tragicznie.

Luciferrrroo | 07.11.2016 11:38

Trochę przesadzacie mają ciekawy i szeroki skład, jak nowe elementy się zgrają z resztą i odpadnie gra w pucharach to myślę, że w lidze zaczną wygrywać i spokojne 10 miejsce będzie. O wyższe raczej ciężko bo konkurencja silna. Jeśli chodzi potencjał drużyny to według mnie Leicester plasuje się tylko za CIty, United, Chelsea, Spurs, Arsenalem, Liverpoolem i może jeszcze Evertonem. Podobne składy posiadają Soton, Watford, Stoke, WHU. Po prostu zaczęli słabo ale trzeba pamiętać, że już grali z całą czołówką po za City i następne 7 z 8 meczów będzie z rywalami w ich zasięgu.

RedHeart1 | 07.11.2016 13:07

ale mecz z WBA pokazał że wcale nie muszą ich wygrać :)



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy