REKLAMA
REKLAMA

Liverpool z trzema oczkami

dodał: Krzysztof Rymarczyk  |  źródło: anglia.goal.pl  |  22.10.2016 20:19
Gracze ekipy z Anfield wygrali na swoim terenie z zawodnikami WBA 2:1 (2:0). Gole dla zwycięskiej drużyny strzelili Mane i Coutinho.

Podopieczni Kloppa wyszli na prowadzenie w 20 minucie tej sobotniej potyczki. Wtedy to Firmino dostrzegł w polu karnym Mane, a ten strzałem z woleja pokonał golkipera West Bromwich Albion.

W 35 minucie zawodnicy niemieckiego szkoleniowca prowadzili już dwoma trafieniami. Coutinho dynamicznie wbiegł w pole karne i celnie uderzył w krótki róg.

W 57 minucie na 3:0 mógł podwyższyć Firmino, ale jego uderzenie zostało w porę zablokowane przez jednego z defensorów WBA. Dziewięć minut potem swojej okazji nie wykorzystał również Can.

W 81 minucie podopieczni Pulisa strzelili gola kontaktowego, ponieważ na listę strzelców „wpisał się” McAuley, który najprzytomniej zachował się w polu karnym The Reds po rzucie rożnym. Końcówka zapowiadała się zatem bardzo emocjonująco.

Kilkadziesiąt sekund potem Foster zatrzymał uderzenie Firmino. Finalnie wynik tego meczu już się jednak nie zmienił i podopieczni Kloppa ostatecznie pokonali rywali 2:1.

Liverpool - WBA 2:1 (2:0)
1:0 Mane 20’
2:0 Coutinho 35’
2:1 McAuley 81’

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

mack | 22.10.2016 20:23

O mały włos na własne życzenie byśmy tego nie wygrali. Ile setek i świetnych okazji zmarnowalismy to masakra.

Konrad Robert | 22.10.2016 20:24

No szkoda tej staraconej bramki.Jak zawsze po kopaninie w polu karnym...Zbyt duzo tracimy bramek ze stalych fragmentow.No coz wazne trzy oynkty.We wtorek w Pucharze Spurs na Anfield.

Adin_is_back | 22.10.2016 20:34

Kariusz to tragedia jest bramkarska,taka niestety jest prawda on jeszcze nie pokazał nic Sorry ale Mignolet jest lepsze, ale klop stawia na tych co ma w głowie, Sturridge odejdzie late czuje to po kościach albo i zima jeszcze, to jest klasowy napastnik najlepszy w lidze ale Klopek nie umie jego potencjału wykorzystać irytuje mnie to!!

Lotnik | 22.10.2016 20:35

Bardzo dobra sobota, punkty gubią Kanonierzy, Koguty  i Everton a my inkasujemy co trzeba. Jutro proszę o remis na Stamford Bridge i będzie cudownie.

Davidian1892 | 22.10.2016 21:18

Jak zwykle nie obyło się bez nerwów w końcówce spotkania, ale na szczęście nasi tego nie schrzanili i zainkasowali 3 punkty. Ale ta skuteczność.... 21 strzałów i tylko 2 bramki strzelone. Ten mecz powinien być wygrany z 3/4:0. Szkoda, bo zabrakło jednej bramki, aby skończyć na pozycji lidera. No, ale najważniejsze, że kiedy rywale się potykali my wygraliśmy i zniwelowaliśmy stratę do obu ekip z Londynu. Oby tak dalej!

Wisnia1990 | 22.10.2016 21:28

Spotkanie nie ogladalem, ale cieszy, ze zaczynamy punktowac ze slabszymi rywalami.

No to juz jestesmy przed Arsenalem i Tottenhamem. Jutro 3mam kciuki za remis ekip z Manchesteru :)


Pozdro.

Wisnia1990 | 22.10.2016 21:29

Mialem na mysli przed City i Tottenhamem*

wood | 22.10.2016 21:31

Mogło to się dla Liverpoolu źle skończyć, ale jednak są 3 punkty. Mimo wszystko liczba niewykorzystanych sytuacji ogromna! Brakowało chyba dobrych decyzji w kluczowych momentach akcji.

Liara | 22.10.2016 22:10

Już myślałam, że to w końcu będzie mecz, który będzie można oglądać bez emocji, na spokojnie... Liverpool najwidoczniej dba o to, aby kibicom nigdy nie zabrakło emocji :) No ale na poważnie, niedopuszczalna jest tak słaba skuteczność i takie słabe bronienie przy stałych fragmentach. Dziś się udało, ale kiedy indziej może być ciężej. Zwłaszcza brak czystego konta (kolejnego) kłuje w oczy, bo z tą skutecznością bywa różnie, a bramki z niczego Liverpool tracił już z Hull i Leicester.

Ale najważniejsze 3 punkty. Brakiem lidera nie ma się co martwić, jest październik. Najważniejsze są punkty i to, aby być w TOP4 lub jak najbliżej niego.

RedLondon | 23.10.2016 10:27

Szczere graty dla fanów Live.
Ze względu na kumpla fana Live i wspólne meczyki jakoś tak zawszę chcę,żeby wygrywali nawet jak gonią Arsenal.
Od pierwszych kolejek najbardziej boję się właśnie Live.Klopp obiecał pracę,nad głupimi stratami pkt. i regularnoscią i powoli mu to wychodzi.
Poza tym Klopp to zawsze X2 do siły zespołu ,który trenuje i mimo,że wielu graczy w zespole to średniaki,to przy nim wyglądają na solidnych grajków.
Większość z komentujących
Lubię piłkę Jurgiego i jego osobowość i chyba dlatego nie potrafię się oszukiwać i w meczu Live liczyć na porazkę The Reds.

RedLondon | 23.10.2016 11:13

*większość komentujących-nieskończony wątek,którego nie chce mi się kończyć ;)



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy