REKLAMA
REKLAMA

Czerwone Lazio pokonuje Carpi, Palermo nad kreską!

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: SerieA.pl  |  08.05.2016 16:59
Kończące w dziewiątkę Lazio pokonało Carpi 3:1 w Modenie, mimo iż beniaminek miał dwa rzutu karne. Porażka biancorossich pozwoliła Palermo przeskoczyć ich w tabeli i zająć ostatnie bezpieczne miejsce po remisie 0:0 z Fiorentiną. Być albo nie być obu ekip rozstrzygnie się więc w ostatniej kolejce.

Już po dwunastu minutach na prowadzenie wyjść powinno Carpi, ale rzutu karnego nie wykorzystał Jery Mbakogu. Snajper beniaminka uderzył w ten sam róg, w który rzucił się Marchetti, a dobitka nie znalazła drogi do siatki biancocelestich.

Bardzo szybko zostało to skarcone przez przyjezdnych, którzy po 24 minutach cieszyli się z otworzenia wyniku. Milan Bisevac pokonał golkipera biancorossich i bardzo skomplikował ich sytuację w walce o utrzymanie w Serie A.

Po półgodzinie było już właściwie po meczu, gdyż po podaniu Felipe Andersona do siatki trafił Antonio Candreva i zrobiło się już bardzo nieciekawie - dwa gole do odrobienia to już nie przelewki.

Szczególnie gdy marnuje się kolejny rzut karny. Ponownie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Jerry Mbakogu i ponownie uderzył zbyt słabo, by pokonać Marchettiego. Bramkarz rzymian niemal przepuścił futbolówkę pod brzuchem, ale zdołał ją schwytać.

W drugiej połowie nie doszło do cudownego odwrócenia rezultatu - w 74 minucie gola na 3:0 zdobył Miroslav Klose, który zaliczył szóste trafienie w sześciu meczach.

W końcówce z boiska wylecieli Lucas Biglia i Dojrodjevic, a minimalnie swoje winy odkupił Mbakogu, który strzelił gola na 1:3. Nie zmieniło to jednak ostatecznego rezultatu i Lazio wywiozło z Modeny trzy punkty.

Carpi FC - SS Lazio 1:3 (0:2)
0:1 Bisevac 24
0:2 Candreva 32'
0:3 Klose 74'
1:3 Mbakogu

Pełna statystyka meczu
_______________________________

Naprawdę niewiele działo się we Florencji, gdzie miejscowi nie mieli po co grać, a Palermo nie umiało pokonać bramkarza rywala, a nawet stworzyć pod jego szesnastką realnego zagrożenia. Po błędzie defensywy gości okazję miał Kalinić, ale zaskoczony uderzał za słabo.

Chwilę później genialny rajd przeprowadził Mauro Zarate i gdy pozostało mu tylko skierować piłkę do siatki, uderzył minimalnie niecelnie po długim rogu i usłyszeliśmy donośny jęk zawodu na trybunach Artemio Franchi.

Jeśli ktoś był bliski szczęścia w drugiej połowie, to byli to gospodarze, ale brakowało im nieco szczęścia. Ostatecznie, po fatalnym meczu, mieliśmy bezbramkowy remis.

Paradoksalnie daje on w tym momencie bezpieczeństwo drużynie Palermo, która nie grała wcale, jakby walczyła o życie.

ACF Fiorentina - US Palermo 0:0

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco