REKLAMA
REKLAMA

Atalanta zaskakuje Milan, Sampdoria remisuje z Violą

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: SerieA.pl  |  03.04.2016 16:59
AC Milan nie uczcił pamięci Cesare Maldiniego kompletem z Atalantą. W Bergamo góra byli bowiem gospodarze, którzy pokonali rossonerich 2:1, a ozdobą pojedynku było trafienie Pinilli (fot). W innym niedzielnym pojedynku Fiorentina ponownie straciła punkty przed własną publicznością - tylko zremisowała z Sampdorią 1:1.

Już w czwartej minucie Stendardo zagrał ręką w polu karnym i Milan otrzymał od sędziego jedenastkę. Do futbolówki podszedł  Luiz Adriano i pewnym uderzeniem pokonał bramkarza, który wyczuł jego intencje, ale nie zdołał sięgnąć futbolówki.

Bardzo szybko przyszła odpowiedź Atalanty, jednak uderzenie Gomeza trafiło w jednego z obrońców Milanu i wyszło poza boisko. Zabrakło naprawdę niewiele. Fatalnie po drugiej stronie boiska zachował się natomiast De Sciglio, który w czystej sytuacji skiksował.

Wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się prowadzeniem Milanu, jednak Mauricio Pinilla postanowił ponownie zadziwić świat futbolu. Zrobił to w swoim stylu, czyli przewrotką. Piłka pomknęła w samo okienko, Gianluigi Donnaruma był bez szans.

Po zmianie stron również nie musieliśmy długo czekać na gole, bo już w 63 minucie po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie wyszła drużyna Edoardo Reji. Gola na 2:1 strzelił kieszonkowy skrzydłowy, Alejandro Gomez, który wykończył ładną akcję całej drużyny. Winy za rzut karny zmazał asystent - Stendardo.

Ostatecznie Milan nie zdołał odrobić strat i z kompletu cieszyli się gospodarze.

Atalanta Bergamo - AC Milan 2:1 (1:1)
1:0 L. Adriano (k.) 5'
1:1 Pinilla 45'
2:1 Gomez 63'

Pełna statystyka meczu
________________________________

W 18 minucie pięknym uderzeniem z przewrotki popisał się Fabio Quagliarella, jednak bardzo dobrze interweniował bramkarz Fiorentiny i zamiast pięknego gola mieliśmy bardzo ładną paradę.

W 24 minucie odpowiedziała natomiast Fiorentina. Borja Valero podał piłkę do Josipa Ilicicia, zakładając jednocześnie 'siatkę' przeciwnikowi, a Słoweniec znalazł się w polu karnym i bez zastanowienia uderzył po długim rogu. Piłka po ziemi wpadła do siatki, Viviano był bezradny.

Odpowiedź Sampdorii przyszła jeszcze przed przerwą, gdy Ricky Alvarez zdecydował się na fenomenalne uderzenie z dystansu i piłka wpadła tuż przy słupku bramki.

W drugich 45 minutach goli nie ujrzeliśmy, natomiast byliśmy świadkami trzech zółtych kartek, z których dwie zobaczył Correa i Sampdoria kończyła w dziesiątkę. Najbliższy szczęścia przed ostatnim gwizdkiem był Josip Ilicic, który obił poprzeczkę bramki Viviano z rzutu wolnego.

Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami i nikt nie mógł być z takiego wyniku na Artemio Franchi zadowolony.

ACF Fiorentina - UC Sampdoria 1:1 (1:1)
1:0 Ilicic 24'
1:1 R. Alvarez 39'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

pelus33 | 03.04.2016 17:04

co za wstyd........w koncowce sezonu gubimy tyle latwych punktow to sie w glowie nie miesci co oni graja......co sie dzieje w tej druzynie?....miala byc le lub lm niedlugo przegoni nas sassuolo a inter ucieka ,az boli ogladac to co teraz gramy ,przegrywamy z zespolem ktory walczy o utrzymanie w serie a........wstyd nic wecej.......

NewMaldini | 03.04.2016 17:05

Jeszcze kilka kolejek temu walczyliśmy o ligę mistrzów, a teraz musimy się martwić o utrzymanie miejsca gwarantującego ligę europy.

Tymczasem nasz Suso strzela jednego z najładniejszych hattricków jakie widziałem w życiu, a i Faraon ponownie trafia. Naszym się powodzi, w innych klubach, ale zawsze...

zirytowany | 03.04.2016 17:05

Trzeba napisać list otwarty do UEFA żeby reaktywowali Puchar Intertoto, będzie to jedyna szasna dla Milanu żeby pograć sobie w Europie z innymi zespołami...

TommyMasta | 03.04.2016 17:07

Mecz towarzyski dzisiaj, trzeci z rzędu. Nikt za bardzo się nie angażował, nie przemęczał. Drużyna straciła mentalność zwycięzców.

Po sezonie chyba czekają nas roszady i to spore.

Turbine | 03.04.2016 17:07

@NewMaldini, kiedy Twoim zdaniem Milan liczył się w walce o Lidze Mistrzów ? W zeszłym roku ?

pelus33 | 03.04.2016 17:10

dokladnie New Maldini widac efety naszej wcaz genialnej polityki transferowej......Suso i Faraon swieca forma jak wekszosc zawodnikow ktorych sie pozbywamy bo sa zbyt slabi zeby u nas grac.......a my gramy totalna kaszane...Lysy juz dawno powinien zostac wyrzucony to co on wyprawia jest niemozliwe....do tego sprzedac Bacce,Balo,Meneza i Donarumme latem jak mowia plotki i serie b wita niebawem ...nawet lepiej jak sie nie zakwalifikujemy do le bo z taka gra i polityka jaka prowadzimy bedzie tylko wstyd.....

Zebry | 03.04.2016 17:12

Quo vadis Milanie?, miała być walka o majstra, a tu jeszcze puchary się wymykają. Co za czasy...

Carlessso | 03.04.2016 17:13

Milan może mieć problemy w przyszłym sezonie z utrzymaniem

szania79 | 03.04.2016 17:43

Może się nie znam,ale z tego co mi wiadomo,to Milan ma już zagwarantowane puchary. Jakby nie było jest finalistą PW i będzie w nim grał z Mistrzem SA,także LE gwarantowana!

pelus33 | 03.04.2016 17:45

dodam tylko ze w ostatnich 4 potencjalnie latwych kolejkach stracilismy  latwych 10 pkt ktore by daly 4 mce w obecnym stanie tabeli .....ale gdybac mozna a my wcaz gramy kaszane ....ehhh same rozczarowania dla kibicow Milanu ps.a nast mecz z Juve ciekawe co tam pokaza chlopaki..

Matixm | 03.04.2016 17:53

szania79
Miejsce w finale CI nie daje gwarancji gry w pucharach, bo tę dostaje tylko zwycięzca. Jeżeli Milan przegra w finale Coppa Italia, to miejsce w LE przechodzi na szóstą pozycję w lidze.

zirytowany | 03.04.2016 17:53

szania79

Jesteś w błędzie, finał Pucharu Włoch nie gwarantuje miejsca w LE , nawet jeżeli jedna z drużyn wygrywa SerieA.

Odet | 03.04.2016 18:22

Większą dla mnie niespodzianką jest strata punktów Violi niż porażka Milanu. Choć jeden tu kibic Milanu mówił cały czas o atakowaniu LM, to uważam że to jeszcze za wcześnie. Sinisa potrzebuje jeszcze czasu.
Pozdr.

Kokodzambo | 03.04.2016 18:55

Jeszcze zimą było "Faraon to średniak", "Sprzedać go (Faraona) za worek piłek", itp. Teraz, już po fakcie, każden jeden mądry i wytyka błędy. Szkoda że wtedy tylu kibiców Milanu nie dostrzegało tego, że Faraon wciąż grać potrafi.

Adrian1990 | 03.04.2016 19:58

Wole aby Sassuolo zakwalifikowało się do LE . Oni przynajmniej zostawiają serce na boisku. Milan z takim zarządem jak ma to powinien w nast. sezonie bić się o środek tabeli . Drużyna Ancelottiego , która rządziła w Europie już nie wróci. Szkoda bo kibicuje Milanowi kilkanascie lat .

pelus33 | 03.04.2016 21:42

Wczesniej bylo widac  u nich wole walki i z taka wcale nie najmocniejsza ekipa Sinsa cos poskladal ,kilka kolejek zagralismy bardzo przyzwoicie i walecznie,ale teraz co se dzieje nie mam pojecia Musza byc jakies spiecia w szatni chyba lub niesmaki z pogloskami o swolnieniu Mihajlovica .....chlopaki kompletnie odpuscili tak to wyglada ,po 1 szej bramce spokojnie mozna bylo przydusic i wygrac ten mecz 2 lub 3 do 0 .....jedyny pozytyw dzisaj to Balo ktory pokazal ze jest obecnie najlepszy w stalych fragmentach gry i miom zdanie chociazby dlatego powinien zostac bo czesto jego rzut wolny moze zmienic wynik meczu....Montolivo beznadzeja ,Bacca ambitnie ale bezsilny,Adriano potrafi sie tylko klasc na boisku,,,,proste bledy w obronie i straty Atalanta zagrala duzo lepiej dzisaj i ambitniej

pelus33 | 03.04.2016 21:51

Kokodzambo poczytaj moje wczesniejsze komentarze co do Faraona ....od zawsze pisalem ze to wielki blad i po lipie w Monaco w serie a odzyska forme ,nasz darmowy bonus dla Romy ale to u nas standart.....Milancio to byly potencjalnie latwe mecze potrafimy wysoko wygrywac z mocniejszymi ekipami  wiec te mecze byly latwe tylko zagralismy kaszane taka jest prawda......Chevio,Lazio,Atalanta czy Sassuolo to nie czolowka serie a i gdybysmy tylko zagrali tak jak wczesniej ambitniej spokojnie byloby kilka punktow wiecej ps,szanuje naszych przeciwnikow ale to nie Juve czy Roma ....

Bianconeri18 | 03.04.2016 23:28

spokojnie z Juve się zmobilizują jak każdy rywal w tej lidzę choc sam nie widzę dla was szans ... szkoda bo Ja zawszę lubiłem te emocję jak zbliżał się mecz pomiędzy nami  i te emocję a teraz dla mnie to jest jak mecz Chievo itp .. (nie chcę obrażać ani coś w tym stylu ) po prostu mi brakuję starego CALCIO ehh  gdzie cała EUROPA patrzyła na ten pojedynek ..



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy