REKLAMA
REKLAMA

Roma pokonuje Udinese, Viola na remis z Hellasem

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: SerieA.pl  |  13.03.2016 17:02
AS Roma bez większych problemów pokonała na wyjeździe Udinese 2:1 i przedłużyła swoją passę wygranych do ośmiu meczów z  rzędu. Walcząca z giallorossimi o Ligę Mistrzów Fiorentina straciła natomiast punkty w pojedynku z czerwoną latarnią Serie A, Hellasem Werona.

Już w dziewiątej minucie swoją okazję miał Perotti, który znalazł się sam na sam przed Orestizem Karnezisem i pojedynek z golkiperem gospodarzy przegrał.

Nie było mowy o pomyłce na zakończenie pierwszego kwadransa spotkania, gdy do siatki Udinese trafił Edin Dzeko. Piłka trafiła przed szesnastkę do Salaha, który bez przyjęcia zgrał ją do Bośniaka, a ten upadając pokonał bramkarza miejscowej drużyny.

Do przerwy utrzymało się minimalne prowadzenie giallorossich, choć w ostatnich 15 minutach ponownie przed szansą stanął Perotti, ale został zablokowany przez Danilo.

Tuż po zmianie stron Duvan Zapata mógł wyrównać stan rywalizacji, gdy uderzył w słupek bramki strzeżonej przez Wojciecha Szczęsnego.

AS Roma dobiła rywala tuż przed ostatnim kwadransem, gdy piłkę w pole karne dostał Alessandro Florenzi, który nie miał żadnych problemów z minięciem defensora Udinese i nie pozostawił złudzeń Orestizowi Karnezisowi na skuteczna interwencję.

Nieco emocji do końcówki spotkania wniosła bramka Udinese z 84 minuty, kiedy to piłkę w polu karnym otrzymał Duvan Zapata, genialnie zastawił się i odegrał futbolówkę do Bruno Fernandesa, który kompletnie zaskoczył zasłoniętego Wojciecha Szczęsnego

Udinese Calcio - AS Roma 1:2 (0:1)
0:1 Dzeko 14'
0:2 Florenzi 73'
1:2 Fernandes 84'

Pełna statystyka meczu
_______________________________

Po pierwszej połowie Fiorentina prowadziła 1:0, choć na gola trzeba było czekać aż do 40 minuty. Wówczas to Cristian Tello znalazł się z piłką na prawym skrzydle i zgrał ją na środek pola karnego. Tam odnalazł się Mauro Zarate, który uderzył tak, że zmylił Golliniego i futbolówka znalazła się w siatce.

Po zmianie stron Hellas miało rzut wolny tuż przed polem karnym Fiorentiny. Do piłki ustawionej na około 25 metrze podszedł Luca Marrone i przymierzył on na tyle dokładnie, że tylko bardzo dobra interwencja Tatarusanu uchroniła Violę przed utratą bramki i wyrównaniem.

Fiorentina nie stwarzała sobie okazji, a pozwalała na to Hellasowi, który był jednak bardzo nieskuteczny. Nie zmieniło to jednak faktu, iż podopieczni Paulo Sousy sami prosili się o kłopoty.

Te nadeszły jeszcze przed ostatnim gwizdkiem meczu na Artemio Franchi, bo w 86 minucie wynik wyrównał Pisano. Po rzucie rożnym najwyżej w polu karnym wyskoczył Eros Pisano, który pokonał Cipriana Tatarusanu i mieliśmy remis.

Taki wynik utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego i drużyny podzieliły się punktami.

ACF Fiorentina - Hellas Werona 1:1 (0:0)
1:0 Zarate 40'
1:1 Pisano 86'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Wisnia1990 | 13.03.2016 17:03

Akcja Romy na 1:0 i asysta Salaha cudowna. Sa pewni siebie, sa zgrani, waleczni i zjednoczeni. Na dodatek maja wystarczajaco duzo umiejetnosci aby zdominowac rywala, czy to na wyjezdzie czy u siebie. Faraon powinien strzelic przynajmniej 1 gola... Tez mial sporo zlych wyborow, ale byl wiecej pod gra... Zdecydowanie bardziej aktywny niz w spotkaniu z Realem ( nie ma co sie dziwic)

Gratki dla Rzymian.


Pozdro.

Violet2 | 13.03.2016 17:03

Wstyd i hańba, takiej padaki nawet z Romą i Tottkami nie było. Nie wiem, co Sousa miał na myśli z takim składem, kiedy tylko jeden front. LM do widzenia, walczymy o 4 miejsce...

TommyMasta | 13.03.2016 17:06

Zarówno trener jak i zawodnicy zrobili wszystko, aby tego nie wygrać, dlatego szkoda się tutaj denerwować - po zobaczeniu składu na ten mecz wiedziałem już jak to się skończy. Jestem tylko ciekaw co powie Sousa na konferencji - mieliśmy 9 dni odpoczynku, a on zostawia na ławce Ilicica, Kalinica, Gonzalo(!), Bernardeschiego + Vecino i Badelj kontuzje. Wystawia za to Fernandeza bez formy, Babacara z muchami w nosie, Pasquala w ramach prezentu urodzinowego itd.

Skoro się olewa takie mecze to wygląda na to, że na tej LM nam nie zależy i widząc to co się dzisiaj od***ało mogę już śmiało pogratulować Romie gry w LM w kolejnym sezonie, a my kolejny rok będziemy się bujać z LE. Tyle w temacie.

GrandeJuve | 13.03.2016 17:09

Nie rozkminiam Sousy, Odpuścił Puchar Włoch, w LE też wystawiał średni skład, aby skupić się na lidze i co z tego ma? Taki skład na Hellas dać.
Ale ja się cieszę, bo nie chcę widzieć Violi w LM.

Wierny_Romanist | 13.03.2016 17:42

Powoli zaprzepaszczanie świetnych sytuacji będzie naszą domeną. Juz po pierwszej połowie powinni zamknąć a mecz a skończyło sie tylko 2-1. Niemniej to i tak dużo lepiej niz za Garcii i trzeba sie cieszyć, że te sytuacje w ogóle są. Mozna powiedzieć, że wróciliśmy za światów i na dobre walczymy o 3 miejsce. Teraz bardzo wazny mecz z Interem o ile nie najważniejszy w całym sezonie.

Adrian1990 | 13.03.2016 18:27

Niestety ale Fiorentina niema jeszcze składu na cały długi sezon. Mimo odpadniecia z PW i LE na wczesnym etapie widać , ze brakuje micnwj ławki. Potrzebne 3-4 konkretne transfery. Tylko wkurza mnie oszczedzanie piłkarzy w LE , aby i tak walke o LM przerznac. Za rok tez będą olewac LE ?

Adqu | 13.03.2016 18:28

Tak, za tydzien mecz o 6pkt. Arcywazny dla obu druzyn, jak pokazuja ostatnie wyniki obu zespołów ciezko wskazac faworyta choć Roma ma przewage stadionu i Inter raczej gra bez Icardiego.

Wiola i Milan dzis ponizej oczekiwan, Inter i Roma odjeżdżają =D

Forza Inter!

Koloseum | 13.03.2016 18:32

Ósme zwycięstwo z rzędu... GRAZIE ROMA !

rediroma | 13.03.2016 18:44

A za tydzień będzie 9te :)

Fajne ujęcie było podczas meczu jak wspólnie rozgrzewali się Di Natale i Totti. Dwie legendy.

TommyMasta | 13.03.2016 18:46

Adrian1990

Powtarzam po raz setny - nikt nie olał LE. Ciekawe jak inne ekipy by sobie poradziły z Tottenhamem.

Tu nie chodzi o ławkę nawet - dzisiaj mimo, że podstawowi gracze byli zdrowi Sousa wystawił rezerwy. Po sezonie chyba się z nim rozstaniemy, bo widać że jak to się mówi ma muchy w nosie. Nie widać u niego zaangażowania, a poza tym - podejmuje dziwne decyzje, jakby chciał być zwolniony po tym jak skrytykował postawę klubu na rynku transferowym i zasugerował brak ambicji.

Adqu

Roma faktycznie odjeżdża, ale z Interem to nieco Cię poniosło ;) Jak za tydzień pokonają Inter, a Fiora straci kolejne punkty to sprawa 3 miejsca bedzie pozamiatana na dobre, chociaż w sumie już widać, że Rzymian będzie ciężko zatrzymać, może powalczą nawet o coś więcej niż to 3 miejsce.

Adqu | 13.03.2016 19:55

Tommy chodzilo mi o odjazd interu od milanu i romy od fiolkow ;-)

Zobaczymy jak to bedzie wygladac po kolejnej kolejce, stresowa w weekend murowana.

januszL | 13.03.2016 20:00

Faktem jest że Viola piłkarsko do LM jeszcze nie dorosła.  Lepiej jak za rok zagra tam ponownie Roma, która powinna wyjść z grupy, bo ma już trochę doświadczenia. Fiorentina niech pokaże na co ja stać w LE i dojdzie chociaz do ćwierćfinału...

JaToJestemJa | 13.03.2016 20:12

Dobry wynik dla nas, ale nie oszukujmy się. Fiorentina musiała zacząć seryjnie tracić pkt. W porównaniu z Interem kadra jest słabsza. Teraz trzymamy kciuki za Palermo. Mówię top 3 jest raczej jasna, ale wolałbym uniknąć gry w eliminacjach LM. Oby Sycylia była dziś dla nas szczęśliwa.

p540 | 13.03.2016 20:19

Roma zrobiła duży błąd,powinna pogonić Garcie dużo wcześniej.Teraz pewnie walczyłaby o mistrzostwo.

Koloseum | 13.03.2016 20:44

Roma ma tyle samo przegranych meczów (4) co Juventus ale za to wiele raz sfrajerowaliśmy w ostatnich minutach tracąc zwycięstwo z rąk... Szkoda że Pallotta dopiero obudził się tak późno ze zmianą trenera, bo mogliśmy być dzisiaj gdzie indziej, przynajmniej na miejscu Napoli...
Jak dla mnie to pierwsza trójka się nie zmieni, Juventus prawdopodobnie znowu zdobędzie scudetto , a Roma z Napoli do końca sezonu biją się o II miejsce.

Adrian1990 | 13.03.2016 21:13

TommyMasta
Nie chodzi mi o mecz z Tottenhamem ale o mecze z Basel i nieszczesny mecz z Lechem . jak lider serie a mógł przegrać u siebie mecz z ostatnią drużyną ekstraklasy u siebie .

TommyMasta | 13.03.2016 21:59

Adrian1990

No fakt, z Lechem to była kompromitacja, ale w tym meczu było też sporo pecha. Na boisku dominacja Fiorentiny, Lech 2 celne strzały i to wystarczyło.

Po tym co dzisiaj zobaczyłem, nawet jako optymista nie wierzę już w to 3 miejsce, na 90% skończymy na 4 lokacie. Mimo wszystko nie zgadzam się też z opiniami, że Fiorentina nie dorosła do LM czy czegoś w tym rodzaju i lepiej, że zagra Roma bo wyjdzie z grupy chociaż. W sezonach 08/09 i 09/10 nie mieliśmy silniejszej drużyny niż teraz, a pozwoliło nam to zaprezentować się bardzo dobrze i w tym drugim sezonie wygrać bardzo silną grupę z potężnymi wówczas Liverpoolem i Lyonem. Odpadliśmy z jeszcze silniejszym Bayernem po kardynalnym błędzie sędziego, który uznał w doliczonym czasie bramkę Bayernu z 2-metrowego spalonego.

Nam właśnie brakuje tego jednego sezonu dostania się do LM, aby złapać zastrzyk finansów i zachęcić top graczy do przyjścia do nas.

No, ale w kolejnym sezonie będzie dalej LE i nawet bardziej mnie martwi fakt dzisiejszej postawy drużyny i trenera. Sousa wystawia celowo słabą jedenastkę, a zawodnicy grają na chodzonego w meczu z Veroną, której zawodnicy kompletnie nie mają motywacji i widać było, że też im się nie chciało grać. Skoro my tracimy punkty w takim spotkaniu w takich okolicznościach to znaczy, że coś się złego dzieje z klubem albo z drużyną.

TommyMasta | 13.03.2016 21:59

Adqu

Spoko, zbyt gwałtownie na Ciebie naskoczyłem bez powodu w takim razie ;)

Pozdro!



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy