REKLAMA
REKLAMA

Derby na remis!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: anglia.goal.pl  |  05.03.2016 15:35
Nie zabrakło emocji w sobotnich derbach północnego Londynu. Pojedynek na White Hart Lane pomiędzy jedenastkami Tottenhamu i Arsenalu zakończyło się remisem 2:2. Ozdobą meczu były kapitalne trafienia Aarona Ramsey'a i Harry'ego Kane.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy byli zdecydowanie groźniejsi. Od pierwszej minuty bardzo aktywny był Kane, który kilka razy uderzał na bramkę Arsenalu. Między słupkami pewnie spisywał się jednak Ospina. Arsenal miał natomiast ogromne problemy z konstruowaniem akcji.

W 26. minucie Kanonierów przed stratą bramki uratował Ospina. Kolumbijski bramkarz kapitalnie interweniował po mocnym strzale Lameli z bliskiej odległości. Ta sytuacja dodała gościom nieco pewności siebie, co potwierdziły kolejne minuty.

W 39. minucie podopieczni Arsene Wengera wyszli na prowadzenie po doskonałej akcji. Welbeck zagrał piłkę do wbiegającego w pole karne Bellerina. Ten nie zdecydował się na uderzenie, ale dograł futbolówkę do lepiej ustawionego Ramseya, który świetnym uderzeniem piętą zaskoczył Llorisa. Przed przerwą wynik nie uległ zmianie.

Druga cześć meczu fatalnie rozpoczęła się dla Arsenalu, który od 55. minuty grał w osłabieniu. Z powodu drugiej żółtej kartki boisko musial opuścić Coquelin. Dwie minuty później mogło być 1:1, ale kolejną bardzo dobrą interwencją popisał się Opsina, który obronił mocne uderzenie Kane.

W 60. minucie Kogutom udało się doprowadzić do wyrównania. Po rzucie rożnym i podbramkowym zamieszaniu piłka spadła pod nogi Alderweirelda, który strzałem z ostrego kąta zmusił Ospinę do kapitulacji. Dwie minuty później drużyna Mauricio Pochettino była już na prowadzeniu. Tym razem w roli głównej wystąpił Kane, który pokonał bramkarza Arsenalu kapitalnym uderzeniem z boku boiska przy dalszym słupku.

Grający w osłabieniu goście nie zamierzali się jednak poddawać. W 76. minucie doprowadzili do wyrównania. Po prostopadłym podaniu, do piłki w polu karnym dopadł Alexis Sanchez i pokonał Llorisa. W ostatnim kwadransie obie drużyny miały swoje okazje do rozstrzygnięcia pojedynku na swoją korzyść. Ostatecznie piłka ani razu nie znalazła już drogi do bramki.

Tottenham Hotspur - Arsenal FC 2:2 (0:1)
0:1 Ramsey 39'
1:1 Alderweireld 60'
2:1 Kane 62'
2:2 Sanchez 76'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 76 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

RedLondon | 05.03.2016 15:38

No i jak,co z tym pogromem???
Totrnham jednak słabiutki,szkoda tej sytuacji Arona i btraku drugiej żółtej dla Lameli.
Arsenal pokazał klasę!!!!!

arsenal&wisla | 05.03.2016 15:38

W koncu Arsenal walczył do konca, Gdyby nie czerwona kartka Coquelina była mozliwosc wygrania tych derbow ale remis biore w ciemno. W koncu pokazali ambicje. Brawo i walczymy dalej bo porazka zaprzepasciłaby całkowicie szanse na mistrzostwo. Ospina sprawił sie znakomicie i pokazał Cechowi, ze ten na spokojnie moze dochodzic do siebie.

MasterArsenal | 05.03.2016 15:39

W tym roku Londyn jest różowy!
Szkoda, ze w koncowce Ramsey spartaczyl sam na sam, Bramka na White Hart Lane w dziesiatke cieszy, ale Coquelin dzisiaj bez mozgu.
W 10 w sumie Arsenal gral lepiej niz w jedenastke z drugiej strony. Tottenham mial wiecej okazji, ale Arsenal smialo mogl ich jeszcze ukluc.
Z wyniku polowicznie mozna byc zadowolonym, biorac pod uwage gol i dlugi czas grania w 10.

slawekmat | 05.03.2016 15:39

Aj szkoda bo dzieki temu wynikowi najprawdopodobniej mistrzem bedzie Lester. Arsenal slaby mecz gra w 10  a mimo to ugrali remis. Tottenham w 2 kolejki z walki o mistrza moze zrobic walke o top4.

kwaker13 | 05.03.2016 15:40

Mam nadzieję że ten remis pozytywnie nastawi chłopaków.

Była walka. BYŁA WALKA. Od tak dawno tego nie widziałem.

Oby teraz tylko po 3 pkt w każdym meczu

figarro | 05.03.2016 15:40

Jestem zły na wynik. Arsenal do bólu skuteczny, a Ospina wyprawiał cuda w bramce. I Arsenal powinien tylko jemu podziękować za ten punkt, bo to OC bronił to aż było mi przykro patrzeć.

Evolver | 05.03.2016 15:41

Ja pie*dole 25 strzałów i oddany mecz grając w przewadze. Ten remis smakuje jak porażka. Nie rozumiem ciągłego wpuszczania na boisko bezproduktywnego Sona. Gość zupełnie nie odnajduje się na boisku, już lepiej gdyby Chadli wszedł i to dużo wcześniej za Dembele. Szkoda, ale walczymy dalej.

kwaker13 | 05.03.2016 15:41

Tak nawiasem, to Dier powinien wylecieć za faul i drugą żółtą na Żwirku

Konrad Robert | 05.03.2016 15:41

Poczatkowo troche wialo nuda..Ale do czasu.
Wielkie brawa dla Kanonierow.Za walke w 10.Trzeba byc obiektywnym.
Tak jak przewidywalem grad goli i remis.
Spurs troche zawalili bo mieli pojsc za ciosem..a dali sie skontrowac na 2:2.
Jak dla mnie fajne zawody.Dobre Derby polnocnego Londynu.
Lisy to lubia..hehe..

arsenal&wisla | 05.03.2016 15:42

kwaker13 ale trzeba przyznac, ze Bellerin tez powinien wyleciec. Sedzia dzisiaj dobrze prowadził mecz moze z małymi wyjatkami

kubbak92 | 05.03.2016 15:42

Piękne spotkanie, piękne bramki... Idealny pojedynek dwóch gigantów. Szkoda każdego zespołu, Koguty jak i Kanonierzy mili zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, jednak cóż. W każdej drużynie czegoś brakowało.

Arsenal pokazał charakter. Strzelić bramkę w osłabieniu? Coś niesamowitego. Zresztą grając w 10 wyglądali lepiej niż będąc w 11. Chociaż zadziwiające jest to że znowu grając z mocnym zespołem doprowadzili do sytuacji gry w osłabieniu. Zwłaszcza że faul Coquelin'a był absurdalny, zresztą to przetrzymywanie piłki również całkowicie niepotrzebne.

W kwestii Tottenhamu: według mnie było widać u nich brak doświadczenia. Wypuścić zwycięstwo grając w przewadze? Pochettino powinien sprawić zawodnikom Spurs porządną suszarkę.

Bardzo dobre spotkanie Ospiny.

Brawo dla zawodników :) powtórzę po raz kolejny: przepiękne spotkanie!

kwaker13 | 05.03.2016 15:43

arsenal&wisla
Wiem, ale wydaje mi się że gra w 10 tutaj zaważyła i nie sięgnął po kartkę.

arsenal&wisla | 05.03.2016 15:44

Gdybysmy tak grali w poprzednim meczu to bysmy dzisiaj mieli tyle samo punktow co Tottenham. Oby juz bez takich wpadek w kolejnych meczach

LoveTrance | 05.03.2016 15:44

Chciałem remis w tym meczu, teraz wszystko w rękach Leicester jeśli wygrają zrobi się bardzo ciekawie !

Apovsky | 05.03.2016 15:46

Mecz - wizytówka dla PL, obie drużyny miały 3pkt na wyciągnięcie ręki. Będąc obiektywnym, wylecieć mogli jeszcze: Bellerin, Dier i Lamela. Arsenal w koncu pokazał pazur, takich Kanonierów chcę oglądać, walczących nawet w 10. Ospina i Mertesacker zaskakująco dobrze.

figarro | 05.03.2016 15:46

Kubbak
Jak dla mnie problemem jest to, że przez 3 tygodnie Tottenham grał co 3 dni. A tu jeszcze przed nami takie 2 tygodnie...

RedLondon | 05.03.2016 15:47

Tak jak pisałem przed meczem.Braki Ospiny i Kosy nie osłabiły dosadnie Arsenalu.
Ospina refleksem nadtrabia braki w cm.
Sprawdziły sie tez moje przewidywania co do presji ,młodzi z Totenhamu jej nie udźwigneli dzisiaj.
Chyba troche wstyd,ze Totenham w takiej formie w ostatnich minutach mógł przegrac z grającym w 10 Arsenalem.

mrHS | 05.03.2016 15:48

Ehh, gdyby nie ta kartka.. Mecz był spokojnie do wygrania, po niemrawym początku, Arsenal kontrolował sytuację na boisku. Tottenham miał piłkę, ale był bezproduktywny. Po czerwonej wszystko się posypało, 7 minut i po zabawie. Dobrze, że udało się wydrzeć remis, ale tej ostatniej akcji Ramseya niesamowicie szkoda. Najważniejsze, że jeszcze nie wszystko stracone. Zobaczymy, co dzisiaj zrobi Leicester.

Antonio13 | 05.03.2016 15:50

Arsenal mógł to wygrać gdyby nie idiotyczne zachowanie Coquelina który jest cieniem siebie sprzed kontuzji.  Druga sprawa coś za często Arsenal jest krzywdzony przez sędziów. Jeśli Sanchez dostaje żółtą to czemu nie Lamela ,który go popchnął i sprowokowal powinien sędzia nie dawać nikomu, albo obu po kartce.

Arsenal odpada z walki o mistrz teraz pytanie City, Totki czy Lisy ja stawiam na Tottenham :)
Lisą powinienie się dzisiaj noga tak czuję

Antonio13 | 05.03.2016 15:52

Arsenal mógł to wygrać gdyby nie idiotyczne zachowanie Coquelina który jest cieniem siebie sprzed kontuzji.  Druga sprawa coś za często Arsenal jest krzywdzony przez sędziów. Jeśli Sanchez dostaje żółtą to czemu nie Lamela ,który go popchnął i sprowokowal powinien sędzia nie dawać nikomu, albo obu po kartce.

Arsenal odpada z walki o mistrz teraz pytanie City, Totki czy Lisy ja stawiam na Tottenham :)
Lisą powinienie się dzisiaj noga tak czuję

konradm | 05.03.2016 15:53

REDLONDON

trochę wstyd że kibice arsenału cieszą się remisem z Tottenhamem i trochę wstyd że Arsenal jest 3 pkt za Tottenhamem w lidze ;)

Wisnia1990 | 05.03.2016 15:53

Obie ekipy mogły to wygrać, ale jednak gospodarze powinni być bardziej rozczarowani, gdyż nie wykorzystali w pełni przewagi 1 zawodnika. Arsenal z pazurem, który też miał swoje sytuacje. Interwencja Wimmera w ostatnich minutach spotkania godna zapamiętania i wyróżnienia. Bramka na 2:1 dla Kogutow nie do wyjścia.


Ramsey strzela... Ktoś idzie do piachu? :-)

Graty za dobre widowisko. Czekamy na odpowiedz Lisów.


Pozdrawiam.

slawekmat | 05.03.2016 15:55

Co zrobi Lester? Zapewne wygra odskoczy na 5 pkt i koniec koncow bedzie mistrzem bo Arseanl City traca pkt regularnie co kilka meczy a i Tottenham wyraznie slabnie. Pytanie tylko kto bedzie w top 4.

RedLondon | 05.03.2016 15:55

Niestety niby wszyscy piszą że Oliver dzisiaj dobrze sedziował,ale gdzie druga żółta dla Lameli i Dayera z sprowadzanie do parteru Girouda????
Coq ok czerwo bez dyskusji ,Bellerin tez drugie żółtko powinno byc,ale co z Panami z Totenhamu ???

RedLondon | 05.03.2016 15:59

konradm
Nie bardzo weim co miał znaczyc Twój komentarz.
Przeciez przed meczem nikt na Arsenal bez formy i dwóch ważnych graczy,nie stawiał,a Totenham w przewadze omal nie przegrał tego spotkania.Miał byc pogrom,tak wszyscy pisali i co ???
Więc kto powinien sie wstydzić????

mrHS | 05.03.2016 15:59

@slawekmat, postawiłeś na to jakąś sumkę, że piszesz z takim przekonaniem? ;) Ja jestem niemal pewien, że dzisiaj Lester straci punkty, ciężki wyjazd na Watford i pojedynek dwóch wyrównanych drużyn. Nie zdzwi mnie zwycięstwo gospodarzy.

konradm | 05.03.2016 16:02

REDLONDON

Biorąc pod uwagę wynik po 1 połowie, kto powinien się wstydzić? ;)

figarro | 05.03.2016 16:02

RedLondon
Jak dla mnie, Dier nie dostał 2 żółtej, bo Giroud trafił ręką w twarz Diera.

Szkoda, że sił wystarczyło tylko do 70 minuty. Mecz był do wygrania.

RedLondon | 05.03.2016 16:06

konradm
Nie osmieszjaj się....
Kto przeważał,kto grał w przewadze,kto jest w formie,kto grał w dobrym składzie,kto grał u siebie,na kogo wszyscy stawiali,komu Olivier oszczedził 2 graczy, mam dalej wymieniać???
Wynik do przerwy to już wstyd dla Totenhamu,a to co działo sie dalej to wybacz,ale kazdy przyzna,ze Totenham tem mecz powinien wygrać wysoko!!!

slawekmat | 05.03.2016 16:09

Mrhs
Oby bo ja nie chce ich jako mistrza. Lester fajna przygoda ale to bedzie tragedia w nastepnym sezonie. Mozecie pisac o romantycznym klubie bez kasy ale kazdy kto sledzi BPL wie ze to dziala gora jeden sezon. Za rok ta druzyna jak bedzie w pierwszej 7 to bedzie dobrze. Takie moje zdanie. Dla mniebidealnie by bylo jakby zajeli to 5 miejsce wtedy kazdy(poza Lester) bylby zadowolony.

konradm | 05.03.2016 16:16

A po co sam prowokujesz?  jak oszczędzil? Ty znasz się na piłce w ogóle?  

gary | 05.03.2016 16:16

Red London daruj sobie te prowokacje- kto ma się z remisu wstydzić -drużyna , która co roku jest w top 4 , czy drużyna , która tylko raz grała w LM.To nie jazda figurowa, liczy się tylko piłka w sieci. Jest co najwyżej niedosyt, bo szansa był i zaważyła zachowawczość Pochettino. A co do czerwonych dla Spurs to chyba jedynie Dier mógł dostać, ale i Bellerin- za prawdziwy faul, a nie jakieś przesuwanie przeciwnika jak Lamela, Sanchez nie zachował zimnej krwi i za to dostał.

konradm | 05.03.2016 16:20

Dier przy tej akcji najpierw oderwać w twarz także chyba jednak żółtej nie powinno być bo jak sędziego miałyby drobiazgowy, to by odpowiadał wolny dla Spurs. Druga sprawa jest taka że dawno tak dobrego meczu w wykonaniu sędziego nie widziałem, za co brawa dla Oliviera

konradm | 05.03.2016 16:21

Sorry za błędy ale pisze z tel i słownik lubi płatac figle ;)

RedLondon | 05.03.2016 16:23

sławekmat
Otóż to.Wszyscy kibicują Lester byle Arsenal nie wygrał ,ale nikt nie mysli co potem.
Ładna romantyczna opowieśc dobiegnie końca,po Mareza i Vardiego zgłoszą się chętni z propozycjami nie do odrzucenia i co dalej???Kto złapie jakieś pkt w LM ???
Arsenal odpada kilka sezonów z rzedu w 1/8 ale przynajmniej do niej dociera.
Totenham,może też już dorósł do tego by coś ugrac w LM,ale Lester...
Fajna bajka,też mi się podoba tylko co będzie po jej zakończeniu.

Dominik_S | 05.03.2016 16:36

No i remis-tak jak pisałem przed meczem. Można było wygrać, ale biorąc pod uwagę okoliczności, to jest  dobry wynik. Strzelić gola, grając w 10 i to na wyjeździe i to z Tottenhamem. Brawo! Pokazali charakter-zwłaszcza, że wiemy jak gra Arsenal w osłabieniu. Np. z Chelsea dwukrotnie przegrali (nawet na Emirates).  Zachowanie Francisa bardzo głupie i mogło mieć bardzo poważne konsekwencje.
Brawo, bo gdyby przegrali, to byłby praktycznie koniec, a tak jakieś szanse na mistrzostwo jeszcze są (małe, ale jednak, choć nawet mnie ciężko wierzyć, że Kanonierzy są w stanie go wywalczyć). Teraz jednak bliżej do wypadnięcia z "4", wiec trzeba bardzo uważać.

kubbak92 | 05.03.2016 16:42

figarro
Napięty terminarz ma praktycznie każdy zespół z czołówki - najmniej gra Leicester. Arsenal gra w LM jak i w FA Cup, do tego mają kontuzji na pęczki. Trudno mi więc z "czystym sumieniem" rozgrzeszyć Tottenham. Zwłaszcza że tutaj zmęczenie czy nie, mieli swój wynik, grali w 10 na 11, wygrywali 2:1... Zabrakło tutaj nie sił, a przede wszystkim pragmatyzmu. Takiego chłodnego podejścia. Przecież po stracie gola na 2:2 to Arsenal był bliższy objęcia prowadzenia.  

Podobna sytuacja do tej z tamtego sezonu i drugiego spotkania Chelsea - PSG. The Blues miało wszystko w swoich rękach, idealny scenariusz... Koniec końców spieprzyli. Tak samo Spurs.

RedLondon | 05.03.2016 16:47

gary
To nie prowokacje,ja tylko reaguję,na zapowiedzi przedmeczowe niemal wszystkich fanów Totenhamu,a takze innych pragnących porażki Arsenalu,
Wstyd to może rzeczywiście za mocne słowo,ale nawet po komentarzach Twoich kolegów po szalu widać zniesmaczenie i niedosyt.
Przegrany remis tak bym to okreslił,patrząc na typy  kibiców i duże nadzieje na pogrążenie Arsenalu.

SaintCFC | 05.03.2016 16:52

Naprawdę niezły mecz. Remis wydaje się sprawiedliwy, Sanchez chyba w końcu odzyskuje formę, gole Ramseya i Kane'a niesamowite, przy czym ten drugi oczywiście powinien być uznany, żadnego spalonego nie było.

Leonidas, a teraz RedLondon znów sędzia winny? To już nawet nie jest śmieszne. Oczywiście, że Lamela i Dier mogli zobaczyć żółte kartki ale tak się nie stało. Podczas jednej kolejki w wielu meczach mają miejsce takie sytuacje i jakoś kibice innych drużyn nie upatrują tak często spisku sędziów.

figarro | 05.03.2016 16:53

Kubbak
Jeżeli Tottenham nie odpadłby z FA Cup i ograłby Borussie, grałby co 3 dni przez około 8 tygodni. To jest jeden z problemów LE, pomiędzy meczami są małe przerwy.

Poza tym nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, ale Lamela to najlepszy zawodnik Tottenhamu. Może nie strzela bramek zbyt często, ale dzięki jego zaangażowaniu Tottenham gra w 12. Po jego zejściu gra siadła i Arsenal to wykorzystał.

kibic17 | 05.03.2016 17:27

szkoda ze totki nie wygraly z  tak slabym arsenalem...  sezon bedzie ciekawszy :)

Young Guns | 05.03.2016 17:28

Wspaniałe zawody. Naprawdę przepiękne bramki i tempo gry.
Przed meczem obawiałem się nie tyle straty punktów bo zakładałem iż jest na to duża szansa przy obecnej formie drużyny a tego iż Spurs powiększą przewagę...
...Jakimś cudem ten mecz przeobraził się w cud nad Tamizą i to wciąż daje nadzieje..

Całą resztę do tej pory bardzo fajnie opisał (Kubbak) i ja się pod tym podpisuję

rycerz17 | 05.03.2016 17:56

Szkoda niewykorzystanej szansy, bo Arsenal był dziś do ogrania...
Do 3 punktów zabrakło przede wszystkim piłkarskiego szczęścia, bo sytuacji strzeleckich było sporo i generalnie kontrolowaliśmy ten mecz przez 75% czasu gry...

Czuję niedosyt, ale 3 punkty przewagi w tabeli utrzymane i nadal mamy realne szanse na ligowe podium, co będzie naszym największym sukcesem od powstania Premier League w 1992 roku.

COYS!

THFC1882 | 05.03.2016 18:05

Według mnie słaby mecz Tottenhamu. NIby sytuacji sporo, ale dużo chaotycznej gry. Tottenham i mistrzostwo? Z czym do czego skoro prowadząc 2-1 i grając w przewadze nie potrafią tego utrzymać.

RedLondon | 05.03.2016 18:14

THFC
Szkoda,ze dopiero teraz doszedłeś do tego co Ci pisałem kilka dni temu.
Wtedy mnie linczowałeś teraz to potwierdzasz...Czasmi wystarczy chwile pomysleć i pokazac odrobine klasy.

Whisky | 05.03.2016 18:16

RedLondon a co to za różnica czy Leicester czy ars wygra ligę jeżeli obie drużyny za rok będą w LM? Jeżeli i tak będą obie to wole żeby majstra zdobyły lisy czy to jest takie dziwne ?

Casio | 05.03.2016 18:32

dziwne sa te komentarze kibicow spurs :O grali 11 vs 10 i nie ugrali nic wielkiego, nawet powiedzialbym ze mimo wszystko arsenal wypadl wyraznie lepiej a ci marudza ze ''remis jak porazka'' :O

THFC1882 | 05.03.2016 18:39

Leonidas
Gdzie ja cię linczowałem? Napisałem tylko, że masz obsesję na punkcie pisania o stracie punktów przez Spurs

figarro | 05.03.2016 18:49

Casio
Setka Lameli, setka Kane, mnóstwo okazji, w których brakowało niewiele. Arsenal o dziwo do bólu skuteczny, bo nie wykreował sobie za dużo.
Zabrakło sił i doświadczenia patrząc juz na chłodno. Na Arsenal patrzy się przez pryzmat gry w osłabieniu, ale mieli mega farta.

Casio | 05.03.2016 18:58

@figarro

z 2 strony to spursi mieli farta ze nie konczyli tez w 10, ze arsenal nie wykorzystal tez swoich okazji itd... w dodatku grajac w 10 arsenal wygladal naprawde lepiej, jakby wiecej woli walki mieli

figarro | 05.03.2016 19:13

Jedynie przy sytuacji Lamela i Sanchez można mieć pretensje do sędziego. Ale to też na siłę. Dier wcześniej dostał w twarz ręką od Giroud, przez co był spóźniony i ratował się faulem.

Po strzale Kane brakowało centymetra, by piłka przekroczyła linie bramkową. Czy to nie jest fart?

Casio | 05.03.2016 19:19

to niecelny strzal... co za roznica czy centymetr czy metr? tak samo mozna gadac o strzalach arsenalu ze niefart bo braklo centymetrow :O gdyby nie te centymetry to arsenal mialby teraz pewnie 10pkt wiecej :D

faul Diera byl taktyczny = zolta kartka, poza tym dier najpierw zlapal giroud a dopiero potem owinal sie w okol jego reki

a przepychanka z sanchezem to powinno byc po zoltym albo tylko pouczenie dla obu, ale generalnie to nie bylo nic wielkiego i tam pretensji bym nie mial

figarro | 05.03.2016 19:40

Casio
Czyli zatrzymanie piłki na linii bramkowej nie jest celnym strzałem, gdzie 95% piłki jest już w bramce? Aha.

Giroud obracając się trafił Diera ręką w twarz, potem Eric spóźniony łapie Francuza za koszulkę. Czyli najpierw fauluje Giroud, później Dier. Brak żółtej to jak najbardziej słuszna decyzja.

Może jeszcze powiesz, że bramka Kane nie powinna być uznana, bo Alli był na spalonym?

Dominik_S | 05.03.2016 19:48

figarro
Skoro piszesz o szczęściu. Co w takim razie powiedzieć o meczu Arsenal-Swansea? Tam to naprawdę można pisać o jego braku.

RedLondon | 05.03.2016 19:49

W sumie tak czytam i głupia trochę ta dyskusja,bo fakty sa takie,ze w opini buków,kibiców Totenhamu i pozostałych kibiców BPL,Arsenal miał przegrac wysoko,a omal nie wygrał grając w osłabieniu.
Mimo to wielu kibiców,próbuje na siłę udawać,że to Arsenal zawiódł .
Wszyscy wiemy gdzie leży prawda.
Totenham zawiódł na całej lini i jednak trochę sfrajerzył,bo tak to trzeba nazwać.
Skoro przegrana Arsenalu z MU i z Łabedziami u siebie były okreslane przez wielu frajerstwem to dzisiejszy wynik dla Totenhamu niestety trzeba odbierać w takich kategoriach.
Bez spiny Panowie w tym sezonie wszyscy prócz Lisów frajerzą

Riv10do | 05.03.2016 21:03

W tym meczu kibicowałem Arsenalowi.
Śmieszne jest to że Koguty mają pierwszy dobry sezon od czasów G.B a głowo noszą wysoko w chmurach.
Do przerwy Totki nie miały nic. Była sytuacja Lameli ale chłop wyciągnął z tego i tak więcej niż mógł. Mieć pretensje że nie strzelił gola to żart. Za to Welbeck powinien podwyższyć na 2:0 strzałem głową.

11 na 11 Koguty nie grały nic.
A przed meczem czytałem że przejadą się po Arsenalu i za rok powojują w LM :) Więcej pokory....

Mr_Devil | 05.03.2016 21:13

Dziwi mnie,że nikt nie wspomniał o największej kontrowersji w tym spotkaniu za którą ten boiskowy  bandzior nie otrzymał żadnej kary:
bit.ly/1LHTCIN

już w pierwszej połowie powinien wylecieć z boiska. Kane miał szczęście,że nie został trafiony. To jest bezapelacyjna żółta, i ostra reprymenda!

Poza tym. Tottenham zgubiła pewność siebie i brak doświadczenia. Za szybko strzelili te dwa gole,co spowodowało zbytnie rozluźnienie - krótko mówiąc sfrajerzyli..

Gacenty | 05.03.2016 21:31

Ktos tu ponizej pyta \" Co bedzie jak piekna bajka Leicester sie skonczy i po wygraniu ligi beda grac piach w przyszlym sezonie?\"
Otoz czlowieku, a kogo to obchodzi? Graja swietna pilke, wygrala lige, pilkarze zostana docenieni za charakter i walke gra w LM. Nie jest powiedziane ze nie wyjda z grupy... bo pilka nozna jest nieprzewidywalna. Jesli nie wyjda, nikt nie powinien miec pretensji :)

Piszecie ze widzieliscie WALKE, wkoncu WALKE Arsenalu, yhym kiedy? Jak wszyscy oprocz sancheza grali ostatnie 10 minut na czas? Aha.

Nie atakuje arsenalu, nie jestem kibicem tottenhmu. Ale kibice arsenalu co roku jak widza ze traca majstra z zasiegu wzroku, wszedzie tylko wylewaja zale w postaci hejtu na tottenham. To smieszy ;p pozdrawian

Gacenty | 05.03.2016 21:38

Wiem ze poziom kibicow w polsce jest ogolnie zenujacy. Kibice na tych forach to czesto... no dzieci. Ale zastanowcie sie, myslicie ze tylko fani tottenhamu np. na meczykach obstawiali wyniki na tottenham? Moi znajomi, kibice manu, chelsea takze. Nikt nie chce zwyciestwa arsenalu, bo ich \"internetowi\" kibice to najczesciej ograniczeni hejterzy.

Sa na pewno i normalni kibice, takze luzujcie. Po prostu to widac. Na stronach manu, lub the blues kibice maja wiecej pokory po przegranych. Wy dzis tylko smiejecie sie z tottenhamu ze sfrajerzyli... remisujac z Wami? Chyba macie jakis kompleks, co? :)

RedLondon | 05.03.2016 21:43

Gacenty
Ale ...chyba nie o tym meczu mowa....
Skoro 10 piłkarzy skazanych na pożarcie przez niemal wszystkich strzela gola grajac w 10tkę,przeciwko podobno bedacemu w swietmnej formie rywalowi,to co to ja się pytam jest spacerek czy walka???
Ostatnie 10 min na czas hehehe szkoda,ze Aron przypadkiem w karnym Kogutów przeciagajac gre sie zawieruszył :)
Obiektywizm tylko tego Ci brakuje,ale rozumiem wynik nie taki .

sandinista | 05.03.2016 21:45

Śmieszy mnie to, że kibice Arsenalu uważają, że ich klub rozegrał dobre spotkanie, ale ok jeśli dla was sam fakt, że "walczyli" wystarcza do tego by się ekscytować to spoko. Tottenham był zdecydowanie lepszy, zarówno gdy grali w 11 na 11 czy też 11 na 10. Ilość sytuacji bramkowych i oddanych strzałów to potwierdza. Trzeba być  ignorantem by twierdzić, że Arsenal "kontrolował" wydarzenia na boisku do momentu czerwonej kartki, zresztą jak najbardziej zasłużonej. Tak naprawdę to perszy wypad Arsenalu zakończył się zdobytą bramką, a  Ospina dwoił się i troił w bramce. Ale przecież walczyli, pokazali pazur etc. znaczy byli lepsi... Co za bzdury. Tottenham przegrał (ten remis to porażka) na własne życzenie, a nie dlatego, że Arsenal ich sforsował. Zabrakło chłodnej głowy, kalkulacji i odrobiny szczęścia. Piłkarsko Tottenham pokazał, że na ten moment jest drużyną lepszą, podobnie zresztą jak w pojedynku na Emirates. Można powiedzieć, że pod wodzą Pochettino, drużyna cały czas rośnie w siłę i przeistacza się z drużyny średniej w wielką. Arsenal pod widzą Wengera, odwrotnie  z drużyny wielkiej staja się średniakiem. Nie twierdzę, że to koniec Arsenalu, jako fan Kogutów, chciałbym aby ta drużyna cały czas była silna, bo na to zasługuje, ale Wenger powinien się pożegnać z PL. Jest za stary, teraz nadchodzi czas takich wilków jak Pochettino.

RedLondon | 05.03.2016 21:49

Poza tym koleszko jak Arsenal przegrał obijajac słupki i poprzeczki ze Swensea to wszyscy pisali,że frajerzy,ale dzisiaj jak Totenham podobno dobrze dysponowany,nie dał rady grajacemu w experymentalnym składzie osłabionemu Arsenalowi to już po prostu wpadka.
Poczytaj co pisano po meczach Arsenalu z MU i Swensea to może zrozumiesz co dzisiaj czują kibice Arsenalu.

Gacenty | 05.03.2016 21:53

Redlondon,

Rozumiem rozumiem. Nie powiedzialem ze arsenal zagral slabe spotkanie. Bawilem sie swietnie patrzac na gre arsenalu, emocje itp. Tak.

Ale pije do tego, \"wiele kibicow probuje udawac ze to arsenal zawiodl. Wszyscy wiemy jaka jest prawda. Tottenham sfrajerzyl na calej lini\"
Mniej wiecej tak to bylo.

Nie potrzebne jest to udowadnianie kto\" zawiodl\". Na prawde. To pilka nozna, po co tak lecicie po tym tottenhamie wszedzie. Ja tego nie czuje bo nie jestem kibicem tych druzyn wiec wiesz, nie mam zadnych uprzedzen do np. tottenhamu.
Obiektywnie napisalem, serio.

Pan Mietek | 05.03.2016 21:56



Panowie - jeżeli się nie uspokoicie to polecą bany.

Koniec osobistych wycieczek .



Pozdrawiam i Życzę Spokoju

Gacenty | 05.03.2016 21:56

Takie rzucanie miesem co mecz w kogo innego do niczego dobrego nie prowadzi. ;)
Wystarczy ze i tak polowa polskich \"kibicow\" po jednym przegranym meczu chce wyoutowac pol skladu.

rycerz17 | 05.03.2016 21:57

No dobra to teraz już tak na chłodno kilka zdań ;-)

Zacznę od gości.
Arsenal zagrał dziś całkiem dobry mecz w kontekście ich gry od okresu świąteczno-noworocznego. Jednak nadal są z bilansem 4 zwycięstw w 11 ligowych meczach od Świąt - powiedzcie mi drodzy fani Kanonierów czy jest się z czego tak cieszyć? 8 punktów straty do Lisów na 9 kolejek przed końcem i same ciężkie wyjazdy do końca sezonu... Przypominam, że to miał być właśnie ten sezon dla was. Przypominam, że Papa Wenger ogłosił latem wszem i wobec że na rynku nie ma zawodników, którzy mogli by wzmocnić jego super drużynę (taki sarkazm, proszę nie mylić z prowokacją).

Co do mojego Tottenhamu, to my gramy najlepszy sezon od powstania Premier League. Mamy szansę na ligowe podium po raz pierwszy od 26 lat, bez wielkich sum na transfery, z najmłodszą drużyną w całej lidze... Przed sezonem przebąkiwano w klubie o walce o top4, ale bardziej stanowczo przekazywano informacje o próbie zmniejszenia dystansu do ligowej czołówki. Nikt nawet nie śmiał myśleć o ewentualnej walce o tytuł.

Gdzie są na 9 kolejek przed końcem sezonu Tottenham i Arsenal chyba każdy widzi? ;-) My dopiero zaczynamy zbierać owoce ciężkiej pracy u podstaw Pochettino, natomiast większość kibiców Arsenalu z radością pożegnałaby Wengera i z jedną trzecią obecnej kadry. Atmosfera w obu klubach jest całkowicie inna jak i perspektywa. My mamy nadzieję na coś wielkiego w najbliższych kilku latach, a wam pozostaje się łudzić, że może właśnie tego lata Papa Wenger powie sobie dość.

figarro | 05.03.2016 21:57

sandinista
Podpisuję się obiema rękoma.

RedLondon
To pewnie do mnie, więc odpowiem Ci. Jak dla mnie obie bramki to frajerstwo. Arsenal do czasu pierwszej bramki był tłem, ale to normalne przy postawieniu autobusu, później mecz się wyrównał.

Gacenty | 05.03.2016 21:58

Arsenalu sie nie skazuje na pozarcie :)ale fakt, nie czytalem komentarzy PRZED meczem wiec moze i pojawily sie takie opinie. Sprawdzalem tylko obstawienie wynikoww, i widzialem srednia 3:1 dla tottenhamu. Ale to nie znaczy ze jesli arsenal uciula remis to tottenham zasluguje na az taka beke

RedLondon | 05.03.2016 22:01

sandinista
Arsenal  był lepszy i zgniótł w statystykach  Southampton i Swensea i co ??? I ........
Nikt nie twierdzi,że Arsenal był lepszy,za to Totenham sfrajerzył i Wy jako fani powinniście to przyznać.
Co do Wengera to chyba prózno na dzisiaj szukać kibica który by chciał żeby on nadal trenował Arsenal.
Osobiście od dawna obstawiałem,że to właśnie Totenham zgarnie mistrza,ale może być na to jeszcze za wczesnie,bo młodzi chyba mentalnie do tego nie dojrzeli co dzisiaj dobitnie pokazali.
Dwa mocne ciosy w przeciągu kilku minut,rywal na deskach,wstaje i atakuje.
To chyba pierwsza taka sytuacja,że Arsenal po czerwonej kartce nie dostaje batów iwyrównuje i atakuje,To o czyms świadczy.


Gacenty | 05.03.2016 22:05

Czyli jesli tottenham by wygral, to nie mialbys o czym napisac na tym forum?-bo nie napisal bys ze sfrajerzyl. Wiec... moze za bardzo jestes zaslepiony tym zeby zawsze byc nad kibicami tottenhamu, gdy Ci maja w koncu swoje wielkie 5 minut.
Ja, jako kibic Chelsea... hehe, lepiej juz stad sie zawiene ;p

Gacenty | 05.03.2016 22:07

Moze niepotrzebnie kieruje to do Ciebie. Chodzi mi o ogol fanow arsenalu na innej stronie, o pilce noznej.

sandinista | 05.03.2016 22:15

Red London
Nigdy nie przyznam, że Tottenham "sfrajerzył" w tym meczu z prostej przyczyny. Graliśmy Wielkie Derby Północnego Lodnynu a nie jakiś zwykły ligowy meczyk. Obejrzałem już dziesiątki takich spotkań i wiem, że one  rządzą się swoimi prawami, tu nie ma logiki, "normalne realia", nie występują. Pamiętasz 4-4 za Redknappa? Arsenal prowadził 4-2 na trzy minuty przed końcem i zremisował. Frajerstwo? Oczywiście, że nie po prostu takie są te derby, tutaj nie występują prawa logiki. Gwarantuję, że żaden normalny kibic Tottenhamu przed meczem nie zakładał łatwego zwycięstwa. Ja nawet gdybyśmy mieli nad wami 20 pkt przewagi w lidze, drżałbym przed tym meczem, takie są te derby. Największemu przeciwnikowi należy się szacunek.

RedLondon | 05.03.2016 22:22

Jesli uważasz,ze ktos kto chwali druzyne Totenhamu pisząc ,że gra najładniej,najkonsekwentniej i stawia ją jako głównego faworyta do mistrzostwa,jest zaslepiony swoją druzyną to o czym my tu piszemy...
Wszyscy łącznie z fanami Arsenalu stawiali na ostre baty na WHL
Czy kogos to dziwi,że kibice The Gunners po 4 porazkach z rzędu,cieszą się z tego,że ich piłkarze bez formy bez 2 filarów defensywy dali rade grając w 10 w tak trudnym okresie i na tak trudnym na teraz terenie???

Joker | 06.03.2016 01:33

Chyba muszę cofnąć swoje słowa o tym iż Tottenham wyzbył się tego charakterystycznego dla siebie przez lata frajerstwa, bo dziś zremisowali na własne życzenie... Mieli mecz pod kontrolą, ale podali rękę Arsenalowi i stracili 2 cenne oczka... Do pierwszego gola po tej cudownej akcji Arsenal dziś w zasadzie nie istniał, potem sie troche przebudzili, ale to było raptem kilka-kilkanaście minut i potem znowu była dominacja Tottenhamu, który nastepnie zamiast dobić już leżący na łopatkach Arsenal nie wiedzieć po co oddał Kanonierom inicjatywe i ci znowu po pierwszej składnej akcji w tej fazie meczu od razu zdobyli gola, na którego Koguty juz nijak nie potrafiły zareagować i mogły nawet przegrać co juz byłoby kompletną kompromitacją biorąc pod uwage okoliczności... Jak tak dalej pójdzie to chyba jednak faktycznie Lisy doczołgają sie do mety na pierwszym miejscu, bo czołówka ligi non stop ostatnio gubi punkty...

RedLondon | 06.03.2016 08:39

Jocker
Dobry rzeczowy i obiektywny komentarz

RedLondon | 06.03.2016 08:39

*Joker



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy