REKLAMA
REKLAMA

LE: Porażka Lecha na pożegnanie

dodał: maaarcin  |  źródło: LigaPolska.pl  |  10.12.2015 23:00
Piłkarze Lecha Poznań pożegnali się w czwartek z europejskimi pucharami. Podopieczni Jana Urbana w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Europy przegrali 0:1 ze szwajcarskim FC Basel.

Lech Poznań przed czwartkowym meczem ostatniej kolejki miał tylko matematyczne szanse na wyjście z grupy. Kolejorz nie tylko musiał sam wygrać swoje spotkanie, ale liczyć również na korzystne rozstrzygnięcie w innym meczu, w którym Fiorentina mierzyła się z Belenenses.

W pierwszej połowie kibice nie oglądali wielkiego widowiska. Pierwsze fragmenty meczu należały do gości, ale podopieczni Jana Urbana skutecznie odpierali ataki Szwajcarów. Z minuty na minutę coraz lepiej radzili sobie lechici, ale niewiele z tego wynikało.

W 31. minucie błąd popełnił prowadzący to spotkanie sędzia, który nie podyktował rzutu karnego za faul Traore na Jevticiu. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga część meczu mogła się świetnie rozpocząć dla Lecha, ale bardzo dobrej sytuacji nie zdołał wykorzystać Kownacki, który po interwencji bramkarza Basel fatalnie spudłował z siedmiu metrów. W odpowiedzi goście objęli prowadzenie. Po płaskim dośrodkowaniu Xhaki spod linii końcowej, do piłki tuż przed bramką dopadł Boetius i pewnie pokonał bezradnego bramkarza Lecha.

Siedem minut później mogło być 2:0, ale Lecha przed stratą gola uratował Burić, który odbił na rzut rożny piłkę po groźnym strzale Elneny'ego zza pola karnego. W 64. minucie bliski doprowadzenia do wyrównania był Jevtić, ale piłka po jego strzale z rzutu wolnego trafiła w poprzeczkę.

Swoją okazję do wpisania się na listę strzelców miał także Hamalainen, który w 76. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale przegrał ten pojedynek. W 83. minucie świetną okazję do podwyższenia prowadzenia zmarnował Huser. Ostatecznie jednak goście z Bazylei mogli cieszyć się ze skromnego zwycięstwa.

Lech Poznań - FC Basel 0:1 (0:0)
0:1 Boetius 50'

Lech: Burić – Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Kádár – Jevtić (74' Hamalainen), Linetty (61' Formella), Trałka (46' Tetteh), Pawłowski – Kownacki, Gajos.

Basel: Vailati (45+1' Salvi) – Xhaka, Lang (46' Ajeti), Samuel, Traore – Calla, Elneny, Zuffi, Boëtius – Ajeti, Bjarnason (79' Huser)

sędzia: Bobby Madden
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 11.12.2015 00:45

Pomimo zwycięstwa we Florencji to Lech bardzo nędznie zaprezentował sie w fazie grupowej... Jest jedynym obok Belenenses i Groningen klubem, który u siebie nie zdobył nawet gola... A w sumie ma ich 2, co też obok kilku innych klubów jest najgorszym wynikiem... Oczywiście grupa była dosyc ciezka, no ale chociaż to jedno zwycięstwo z Portugalczykami powinno zostać odniesione wtedy ten występ jako całokształt wyglądałby troche inaczej...
No a dziś słabizna... Basel zagrało bardzo rezerwowym składem... Raptem 4-5 zawodników z optymalnej "11", a do tego po przerwie weszło z ławki 3 ludzi, którzy nawet minuty nie rozegrali w tym sezonie ! Wypadąło z tak osłabionym rywalem zdobyć chociaż punkt i jakiegoś gola, no ale jak nawet do pustej się nie trafia to nie ma o czym marzyć...



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy