REKLAMA
REKLAMA

Pochettino: Szukamy nowego napastnika

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Sky Sports  |  04.12.2015 09:41
Menedżer Tottenhamu Mauricio Pochettino wyznał, że klub rozważa sprowadzenie nowego napastnika w zimowym oknie transferowym. Szkoleniowiec chce bowiem zdjąć presję, jaka ciąży na Harry’m Kanie.

22-latek jest tak naprawdę jedynym piłkarzem nominalnie odpowiedzialnym na White Hart Lane za zdobywanie goli. W tym sezonie ma ich już osiem w lidze. W przypadku jego kontuzji klub może mieć problemy z obsadzeniem przedniej formacji. Co prawda, w składzie jest jeszcze na przykład Clinton N’Jie, ale lepiej czuje się on ustawiony jako ofensywny pomocnik.

- Posiadamy ofensywnych piłkarzy, którzy mogą grać na pozycji Harry’ego. Mam na myśli Heung-Min Sona, Nacera Chadliego czy Clinotna N’Jie. Oni mogą grać jako napastnicy. Widzę jednak, że nie są typowymi snajperami. Popracujemy zatem, by znaleźć takiego gracza w zimowym lub letnim oknie transferowym – wyznał argentyński szkoleniowiec.

- Staramy się obserwować graczy, ale nie jest to łatwe. Zawsze chce się znajdować napastników, którzy strzelają wiele goli, mają dobrą kondycję, odpowiedni charakter, potrafią wywierać presję na rywalach, ciężko pracować i są miłymi facetami – dodał były sternik Southampton.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

MunaI | 04.12.2015 11:05

dodał były sternik Southampton.

Nie spodziewałem się ,że tak szybko go zwolnią :)
Proszę czytajcie to co piszecie. Bądź kopiujecie.

70rr3n7l33ch | 04.12.2015 11:13

przecież jest byłym sternikiem Soton. o co chodzi?

zordon | 04.12.2015 11:53

Munal
Przeczytaj sam siebie. Sam sie nie stosujesz do swoich mądrości.

figarro | 04.12.2015 12:29

Nie ma żadnego błędu. Poch był trenerem przez sezon Świętych.
Co do zakupu napastnika, ciężko będzie o kogoś w zimę. Levy pewnie będzie próbował Berahino. Jest młody, Anglik, nienaganna technika, dodatkowo mało gra i może zażądać transferu do innego klubu.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy