REKLAMA
REKLAMA

Pierwsze punkty M'Gladbach, Augsburg bez szans

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: bundesliga.goal.pl  |  23.09.2015 21:53
Już bez Luciena Favre na szkoleniowej ławce, piłkarze Borussii M'Gladbach odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Po fatalnej passie pięciu kolejnych porażek na starcie sezonu, Borussia przed własną publicznością pewnie 4:2 pokonała Augsburg.

Od pierwszej minuty na boisko dominowali zdeterminowani gospodarze. Już w drugiej minucie na prowadzenie mógł ich wyprowadzić Dahoud, ale jego strzał świetnie wybronił bramkarz. Trzy minuty później golkiper Augsburga skapitulował. Piłka dość przypadkowo trafiła w polu karnym pod nogi Johnsona, który mocnym uderzeniem z woleja umieścił ją w siatce.

Borussia poszła za ciosem i w 17. minucie prowadziła 2:0. Po dośrodkowaniu Raffaela z rzutu wolnego, do piłki w polu karnym doszedł Xhaka i strzałem głową trafił do siatki. Dwie minuty później było już 3:0. Tym razem kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Stindl, który posłał piłkę w samo okienko.

Nie był to jednak koniec popisów gospodarzy. W 21. minucie padła dla nich czwarta bramka. Tym razem precyzyjnym strzałem za pola karnego popisał się Dahoud. Wynik 4:0 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

W drugiej części meczu Borussia nie atakowała już z takim zaangażowaniem. W 51. minucie prowadzący to spotkanie sędzia dopatrzył się faulu na jednym z zawodników Augsburga i podyktował dla gości rzut karny. Ten na gola po kilku chwilach zamienił Verhaegh.

Zawodnik Augsburga w 75. minucie po raz drugi wpisał się na listę strzelców z jedenastu metrów. Tym razem rzut karny został podyktowany za faul Xhaki. To było jednak wszystko, na co było stać Augsburg w tym meczu.

Borussia M'Gladbach - FC Augsburg 4:2 (4:0)
1:0 Johnson 5'
2:0 Xhaka 17'
3:0 Stindl 19'
4:0 Dahoud 21'
4:1 Verhaegh (k.) 52'
4:2 Verhaegh (k.) 75'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MatiP | 23.09.2015 22:50

To po pierwsze , a po drugie Oscar razem z Johnsonem wyglądają dobrze na jednym skrzydle. Potrafią się zaasekurować ale także stworzyć w odpowiednim momencie przewagę na połowie przeciwnika i szybko znaleźć się pod jego bramką.

wojnest | 23.09.2015 22:48

Owszem, jest solidny ale poza tym przeciętny. Np. przyjmuje piłkę prawie jak w Ekstraklasie.

Kejker | 23.09.2015 22:37

Przecież Wendt to najrówniej i najczęściej grający obrońca już od dawna, jest bardzo solidny.

wojnest | 23.09.2015 22:30

PS. Od dawna odnoszę wrażenie że Wendt odstaje jakością od reszty składu. Mam nadzieję że ten młody Schulz zacznie grać.

wojnest | 23.09.2015 22:23

Favre zmian nigdy nie umiał robić, podobnie jego zakaz strzelania z dystansu zmarnowały nam wiele punktów.

Schubert sprawia wrażenie kogoś kto może załatwić nam środek tabeli na koniec rundy. Nowy trener będzie wtedy walczycł o co najmniej LE.

MatiP | 23.09.2015 22:21

PS Skoro nowy trener naprawia błędy Favre'a z ostatnich wielu lat to chyba możemy się spodziewać walki o mistrzostwo ;P

MatiP | 23.09.2015 22:19

Dobrze, że Schubert zmienił zupełnie taktykę - była szybkość i była walka. Troszkę to przypominało grę za lepszych czasów Frotzecka ale prawda jest taka że jeżeli mamy dobrych zawodników ofensywnych (i słabszych defensorów) to taki huraganowy atak będzie się sprawdzał bardziej niż długie posiadanie piłki i powinien nam dać środek tabeli. Przydałaby się trochę większa stabilizacja w środku pola, bo prawda jest taka że Augsburg dzisiaj szału w ataku nie zrobił - a przed nami są jeszcze pojedynki z drużynami które w ofensywie mają większy potencjał od nas...

Ze Stuttgartem trzeba powalczyć o 3 punkty - bo potem zaczynamy ostrą jazdę.

Kadrowo na plus: powrót Domingueza - latający Holender na ławce, Stindl grający jako ofensywny pomocnik.

wojnest | 23.09.2015 22:11

Sędzia kretyn.

W tym meczu Schubert naprawił wszystkie błędy Favre z ostatnich wielu lat - ograniczył sriki-takę i pozwolił strzelać z dystansu. Obrona nadal nie jest doskonała ale jest znacznie lepiej niż było.

Mam nadzieję że tym meczem rozpoczniemy marsz w górę tabeli.

Bayer1904 | 23.09.2015 21:59

Efekt nowej miotły zadziałał weszło po 2,13 :D

Kejker | 23.09.2015 21:58

Karne dla FCA to był śmiech na sali i kompletna amatorka ze strony sędziego-pajacyka.

Pierwsze 30 minut fenomenalne, później do 60 minuty słabiutko i znowu do końca w miarę pewnie. Szkoda, że oczywiście bałwan w żółtej koszulce musiał mi tak obrzydzić ten mecz.

Dahoud wykazuje wielki potencjał, ale widać brak doświadczenia i za często Xhaka zostawał sam w środku. Szkoda, że nie udało się strzelić więcej bramek, bo były ku temu okazje (słupek Traore, poprzeczka Raffaela, kilka świetnych interwencji Hitza). Co do przyszłości to jeszcze zaczekam na następne mecze, bo perfekcyjnie nie jest. Ale ważne, że W KOŃCU udało się przełamać.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy