REKLAMA
REKLAMA

Swansea przedłużyło znakomitą passę!

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  30.08.2014 17:51
Piłkarze Swansea nie zwalniają tempa. Pokonali dziś przed własną publicznością West Bromwich Albion 3:0 zapisując tym samym na swoje konto trzecie zwycięstwo z rzędu od początku sezonu Premier League. Na największe słowa uznania w szeregach Łabędzi zasłużył duet Gylfi Sigurdsson-Nathan Dyer. Pierwszy wcielał się w role asystenta, drugi skutecznie egzekwował podania Islandczyka.

Kibice Swansea na pierwszego gola swoich ulubieńców musieli czekać niespełna dwie minuty. Po szybkiej akcji Gylfi Sigurdsson sprytnie odegrał piętką w pole karne do Nathana Dyera. Pomocnik wyprzedził obrońcę, minął wychodzącego z bramki Bena Foster i strzałem z ostrego kąta otworzył wynik pojedynku.

Zdobyty gol był zwiastunem pełnej dominacji gospodarzy aż do końca pierwszej połowy. Regularnie atakowali pole karne przyjezdnych, a jedna z ich prób w 24. minucie zakończyła się powodzeniem. Defensor WBA wybił piłkę po dośrodkowaniu wprost do Wayne’a Routledge’a, który w akrobatyczny sposób złożył się do strzału z pierwszej piłki za linią szesnastego metra i nie dał najmniejszych szans golkiperowi gości.

Już siedem minut później mogło być 3:0 dla podopiecznych Gary’ego Monka. Po centrze Routledge’a Jonas Olsson interweniował tak niefortunnie, że piłka odbiła się od poprzeczki.

Pierwsza połowa zakończyła się przy stanie 2:0 dla gospodarzy. Nie ma wątpliwości, że udali się oni do szatni z całkowicie zasłużonym prowadzeniem. Świadczą o tym statystyki. Utrzymywali się przy piłce przez 65 procent czasu i oddali aż osiem strzałów.

Po zmianie stron dominacja Łabędzi miała swój dalszy ciąg. Prawdziwy grad ataków goście przeżyli w drugim kwadransie. W ciągu niespełna dziesięciu minut Swansea stworzyło sobie cztery znakomite akcje do zdobycia gola. Udało im się wykorzystać jedną z nich. W roli asystenta ponownie wystąpił Sigurdsson, który odegrał do Dyera na wolne pole. Anglik przejął piłkę, pomknął na pole karne i bez mrugnięcia okiem wpakował futbolówkę do siatki, zdobywając drugiego gola w tym meczu i trzeciego od początku rozgrywek.

W końcówce spotkania do walki o honorowe trafienie poderwali się jeszcze The Baggies. W 77. minucie na listę strzelców mógł wpisać się Stephane Sessegnon, ale piłka po jego potężnym uderzeniu odbiła się od poprzeczki.

Ostatecznie na Liberty Stadium kibice nie obejrzeli już kolejnych goli. Gracze Swansea udowodnili, że mogą być w tym sezonie bardzo groźni.

Swansea City - West Bromwich Albion 3:0 (2:0)
1:0 Dyer 2'
2:0 Routledge 24'
3:0 Dyer 71'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Thimo | 30.08.2014 17:59

Idą jak przecinak. Szacun.

PsheMkO1992 | 30.08.2014 18:03

Routledge chyba chcial strzelic typowo jak Ibracadabra :D
brawo dla Swansea, lider przynajmniej na 2h :)
3 mecze - 9 punktow
za 2 tygodnie bedzie trudno :)

NiebieskiCFC | 30.08.2014 18:21

Świetny początek dla Swansea w tym sezonie brawo i oby tak dalej

cohadeManUtd | 31.08.2014 02:13

No proszę . A tak wszyscy śmiali sie z decyzji o zwolnieniu Laudrupa.  Brawo Łabędzie!

lukasz92 | 31.08.2014 08:39

I tak dobrze sobie radzą, Fabiański też coś tam gra



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy