REKLAMA
REKLAMA

Rodgers: Nasze zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Footboom.com  |  08.12.2013 09:50
Po tym jak Liverpool w meczu 15. kolejki Premiership pokonał przed własną publicznością 4:1 West Ham United radości nie ukrywał menedżer The Reds – Brendan Rodgers. Irlandczyk przyznał jednak, że jego podopieczni zaczęli grać lepiej od straty bramki.

Festiwal samobójczych bramek, trzy punkty Liverpoolu (relacja) >>

- To był ciężki mecz, bo graliśmy z trudnym przeciwnikiem - stwierdził w pomeczowej rozmowie dla BBC menedżer Liverpoolu,  Brendan Rodgers.

- Rozkręcaliśmy się powoli i z upływem czasu nasza gra wyglądała coraz lepiej - dodał.

- Od momentu, gdy straciliśmy bramkę moi podopieczni przejęli inicjatywę na boisku. Stworzyliśmy sobie mnóstwo okazji bramkowych i nasze zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe - zakończył opiekun The Reds.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

SteveG | 08.12.2013 10:14

Pewnie, że mogło by być bardziej okazałe, gdyby Suárez, Henderson i Sterling wykorzystali swoje sytuacje. Ale nie ma co narzekać. Spokojne zwycięstwo Liverpoolu, West Ham praktycznie nie istniał, a bramkę zdobyli po swojaku Škrtela.

We wczorajszym meczu świetnie zagrał Joe Allen, który wraca do formy. Z nim środek pola funkcjonuje zdecydowanie lepiej niż z Lucasem i wtedy Gerrard ma więcej swobody, przez co może grać bliżej bramki przeciwnika.
Podoba mi się wariant ze Sterlingiem na skrzydle wobec pauzy Daniela. Raheem daje zdecydowanie więcej od bezproduktywnego Mosesa, zarówno w ofensywie jak i defensywie.

Teraz czekają nas trzy piekielnie ciężkie wyjazdy, więc zawodnicy będą musieli się spiąć i powalczyć o punkty na WHL i SB, bo na Etihad mamy marne szanse na jakiekolwiek punkty.

anfield92 | 08.12.2013 10:17

Brendan zarówno wczoraj swoimi reakcjami jak i dzisiaj swoją wypowiedzią mocno przypomina mi Rafę Beniteza i jego słynną reakcję po meczu z Besiktasem Stambuł:
- dlaczego jest pan niezadowolony z wygranej 8-0?
- bo mogliśmy wygrać 10-0...

Czysty profesjonalizm.

LFC | 08.12.2013 10:44

Nie lubię tego typu wypowiedzi, że mogło być 6 a nie 3 itp. Mi to profesjonalizmu nie przypomina.
Najważniejsze, że po stracie punktów z Hull są 2 pewne wygrane. O ile w meczu z Norwich była kontrola od początku do końca, tak Z WHU strata bramki bardziej zmobilizowała młoty do roboty i przez kilkanaście minut jako kibic Liverpoolu drżałem o wynik., bo były momenty kiedy West Ham mógł odrobić straty.  

Konrad Robert | 08.12.2013 13:34

Mimo wszystko widac bylo po stracie gola panike.Najwazniejsze ze postarali sie wzmocnic srodek i Suarez napedzal ataki.
Krotko ..co my bysmy zrobili w tej chwili[Sturridge] bez Suareza.Gdzie by byla nasza ekipa.
Ten czlowiek jest motorem naszych zwyciestw.

R_R | 08.12.2013 21:15

Najważniejsze, że wróciliśmy na pozycję wicelidera i odrobiliśmy 2 punkty do Arsenalu. Ale do końca roku kalendarzowego jeszcze 4 mecze w tym 3 bardzo trudne i do tego wszystkie na wyjeździe.



ligaeuropejska.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy